Takich zapomnianych przez świat i władze miejskiej uliczek, jak Stachiewicza w Przemyślu, jest wiele. Jej mieszkańcy zadają szereg pytań. Są bezradni, bo nikt się nimi nie interesuje. – Zastanawiamy się, czy jesteśmy ludźmi gorszej kategorii? Płacimy podatki, uczestniczymy w życiu miasta, tymczasem jego władze wypięły na nas cztery litery – mówią zażenowani.
Ulica Stachiewicza to boczna Słowackiego. Jest jednokierunkowa, łączy się z ulicą Zaleskiego. Króciutka, ale sprawiająca wiele problemów. Nawierzchnię stanowi zapadająca się, krusząca trylinka. Trzeba być naprawdę dobrym kierowcą, aby, jeżdżąc nią, nie odwiedzać co chwilę warsztatu samochodowego[paywall]. Od wielu lat mieszkańcy czekają na odzew ze strony odpowiedzialnych instytucji, ale bez skutku.
– Jako zarząd osiedla monitujemy do władz miasta już od 2014 roku o wprowadzenie tego zadania, czyli remontu ulicy Stachiewicza, do planu inwestycyjnego. Chcemy, by było to zadanie priorytetowe. Nawierzchnia ulicy i chodników są w coraz gorszym stanie. Studzienki kanalizacyjne są coraz wyżej, krawężniki odpadają. Trylinka jest w fatalnym stanie. Miasto ciągle odpisuje, że nie ma pieniędzy. Wielokrotnie zapraszałem tutaj panów prezydentów, żeby zobaczyli, jak to wszystko wygląda. Nikt nie zareagował. Współczuję mieszkańcom, w większości starszym – powiedział przewodniczący Zarządu Osiedla nr 13 „Przemysława” Henryk Hawryś. –Generalny remont tej ulicy został wyceniony na kwotę 360 tysięcy złotych. Zdajemy sobie sprawę, że miasto nie ma pieniędzy. Ale przecież są grupy remontowe, które mogą tutaj przyjechać, zobaczyć, oszacować, co innego da się z tym zrobić. Poprawić nawierzchnię, wyrównać trylinkę, naprawić chodniki z krawężnikami? Czy to tak dużo? – dodał.

fot.Mariusz Godos
To jeden z „kwiatków”, które można znaleźć na ulicy Stachewicza...
– Czy ktoś uszkodził samochód? Proszę pana, często przebywam na balkonie i co rusz słyszę zgrzyty. Albo pękających zderzaków, albo uszkodzonych misek olejowych czy innych części podwozia aut. Mam znajomego przy ulicy Bielskiego. Tam dwa lata temu zaczęły rozjeżdżać drogę ciężkie samochody, które dostarczały materiały na budowane osiedle. Ludzie zaczęli słać pisma, interweniować i drogę wyremontowano. Dlaczego? Być może dlatego, że tam mieszka kilka zacnych osób, lekarze, prawnicy... Mają siłę przebicia. U nas w większości to starsi ludzie. Można ich lekceważyć – powiedział jeden z mieszkańców Stachiewicza.
– U góry ulicy jest Klub Kombatanta. Mają ogromne problemy z dotarciem tam. Starsi ludzie w zimie mają problem z zejściem do Słowackiego. Przecież to jakiś koszmar. W 1912 roku, kiedy generał Kusmanek kończył budowę twierdzy Przemyśl, drogi forteczne wyglądały lepiej niż ta ulica. Ona pamięta czasy prezydenta Gomółki. Tylko dlaczego mamy przez to cierpieć? – zastanawia się inny z mieszkańców.
Zapytaliśmy dyrektora Zarządu Dróg Miejskich, czy widział nawierzchnię ulicy Stachewicza. – Owszem, widziałem. Widziałem fatalną nawierzchnię nie tylko tej ulicy w mieście. Podobnych jest kilkanaście. Ale co mamy zrobić? Nie ma pieniędzy na przeprowadzenie nawet cząstkowych remontów. Ulica nie jest wpisana do zadań inwestycyjnych ani w tym, ani w następnym roku kalendarzowym. Jedyne, co możemy, to utrzymać jej przejezdność – odpowiedział.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czasem jestem na tej uliczce i widzę skansen , zresztą jak cały Przemyśl taka jest nasza mieścina , przemyskie zadupie. Ten widok mnie nie dziwi chodzę (nigdy nie posiadałem auta) i widzę to na co dzień a że niemal od 60 lat mieszkam w okolicach bazarów , Sportowej i o zgrozo czegoś co się nazywa "zielonym rynkiem" więc nic mnie nie zaskoczy , nie szokuje , bo to, ten przemyski brud i syf dla mnie codzienność. jak chleb powszedni. Naprawdę niemal od początku kadencji obecnego bossa (16 lat) naszej mieściny piszę o tym (jako przem. czy przemyski obserwator) zawsze życzliwie choć często ostro , prosto z mostu o tym pisałem i piszę bo mi zależy na moim mieście niby dawniej wolnym i królewskim , chciałbym chodzić czystymi , nie obesranymi , równymi chodnikami , oglądać i podziwiać przynajmniej w części odnowione piękne secesyjne kamienice (nie tylko w okolicach świątyń), chciałbym obejrzeć dobry mecz w piłkę nożną na fajnych trybunach , czasem koszykówkę w hali sportowej a nie dużej sali z dostawianymi krzesełkami zwanymi trybuną ,może zanurzyłbym się w otwartym basenie gdy na dworze + 35 st.C , poszedłbym ze znajomymi z lat 70-80 tych na fajny dancing jak w latach poprzednich (przyp. kolejno : "Trojka" , " Adria" , "Karpacka", Klub "Niedźwiadek", "Polonia", Klub Garnizonowy na Grodzkiej , "Kmiecianka", " Eger " wszędzie w soboty muzyka , taniec i śpiew , pomimo pełnej komuny , każdy z wymienionych lokali posiadł swój zespół i wszystkim się opłacało , obecnie nic , 0 , dno . Może się odezwą ci wszyscy jeszcze żyjący którzy te piękne czasy pamiętają , czasy o wiele biedniejsze ale jakże wesołe wbrew obecnie lansowanej propagandy że za komuny było wszystko "be". sama beznadzieja i smuta. Wg/ mnie starego antykomunisty jest wręcz odwrotnie , po tym zdjęciu widać jak wygląda obecnie mój Przemyśl , szarzy smutni ludzie , w oczach beznadzieja , rozbite i zniszczone chodniki i ulice , sypiące się z tynków kamienice , to cały Przemyśl w pigułce , jak określa zawsze Choma Wolne Królewskie Miasto Przemyśl. I tu apeluje do tej osoby , rezygnuje pan z 5 kadencji , zostawia miasto w stanie jak ta ulica gen. Stachiewicza ( nie Stachewicza jak w tytule) , może wreszcie zobaczy pan swoją mieścinę Przemyśl nie z przyciemnionych okien czarnych Volvo lecz tą prawdziwą którą widać z perspektywy przeciętnego mieszkańca , suwerena jak np. ta uliczka Stachiewicza.Poniżej moja subiektywna ocena oczywiście w największym skrócie stanu Przemyśla po 16 latach rządów głównie PIS -u i sprzymierzoną z dobrą zmianą "wadzy" Prezydenta Chomy.
przemyski obserwator 83.31.138.149 13.08.2018 Czyżby Choma i spółka , kolejne rady -arcybezrady przez 16 lat pierdzenia w stołki , podpisywania listy pobranych dietek i ogromnych jak na przemyskie warunki poborów tego również nie widzieli , czy byli i są aż tak ślepi że nic nie widzą , przemyskiej ruiny w jakiej pozostawiają mieścinę z niemal 200 milionowym długiem. W załączeniu prawdziwy skrótowy Zobacz obrazek przemyski obserwator 83.31.138.149 09.08.2018 A po co się wysilać , po co inwestycje , po cholerę stwarzać sobie problemy jak inni np. 78 letni Prezydent Rzeszowa pan Tadeusz Ferenc którego można porównać jedynie z królem Kazimierzem Wielkim. No cóż pisze to z bólem bo zależy mnie na moim pięknym jedynie niestety ze względu na położenie mieście , jeszcze mieście. A co z przemyskim królem Chomą odnowicielem , odnowa którą nieustannie od 16 lat obiecywał zbałamuconemu przemyskiemu i naiwnemu do granic naiwności wręcz głupoty suwerenowi. Jako przemyski obserwator dokładnie widziałem ogromną różnicę pomiędzy dwoma prezydentami z tym jeden faktyczny drugi raczej pozorant i figurant , lej woda , fantasta , to najdelikatniej. Pierwszy - staruszek jeżdący po ministerstwach , szukający wszędzie pieniędzy na rozwój swojego Rzeszowa , kumający się z każdym kto daje pieniądze na rozwój i inwestycje , drugi zadufany w sobie , w wieku syna Ferenca sprawiający wrażenie ważnej wszechwiedzącej persony rozpoczyna urzędowanie od zmiany samochodu służbowego na nowe Volvo , prywatnie zaś zmianę swojej siedziby z Bielskiego na spokojną , cichą niemal parkową uliczkę Reja ( obok Domku Ogrodnika) , zaś kolesie podnieśli pensję o stosowna kwotę , po udawanej samo obniżce . Tadeusz Ferenc , cotygodniowe objazdy miasta , karanie urzędników zaniedbujących swoje obowiązki , przemyski krezus objeżdżał rowerem jako cyklista niby inwestycje kilka razy udając zainteresowanie np. etapem budowy drogi zwanej obwodnicą czy jedynej budowanej wiaty w stresie zwanej co zabawne ekonomiczną i to jak określał inwestycją wielomilionową (to są jaja). Pan Ferenc , comiesięczne spotkania z mieszkańcami kolejnych rzeszowskich osiedli , wysłuchiwanie problemów , realizacja propozycji , przemyski dobry pan raczej spotkania przed kolejnymi wyborami czyli raz na kilka lat , zaś raczej unikanie suwerena , udawanie wsłuchiwania się w problemy mieszkańców , picowanie że coś będzie , jakieś plany rozwoju (picu , picu) , podlizywanie się do Wielkiego Marszałka Koronnego i Największego Obywatela Przemyśla Marka Tadeusza Kuchcińskiego , a nuż coś załatwi , może kasę , może inwestora i co panie prezydencie szkoda było tej podniosłej ceremonii w dniu 3 Maja Roku Pańskiego 2018 , pytam gdzie inwestycje , gdzie deszcz pieniędzy z Warszawy , co zrobił dla naszej mieściny ten Kuchciński za wyjątkiem jakieś dziwacznej szkoły KAS czy ogłaszanie pakietu rozwoju dla małych i srednich miast , pytam co ma z tego , z tej fikcji Przemyśl. Chodząc po nazej mieścinie widzę coraz więcej opustoszałych lokali dawniej mieszkań , ba wiele całych opustoszałych domów czy kamienic często użytecznoścu publicznej jak np. Kamienica M. Tomaszewskiej prz pl. Konstytucji , piękny Dom Robotniczy czyli dawniej Kino Bałtyk a w końcu popadająca w ruinę WSAIZ która bez slowa sprzeciwu przemyskiej "wadzy" wyniosła sie 3 lata temu do Rzeszowa , Dawna Synagoga i Biblioteka na ul. Słowackiego , ruiny Dawnych Koszar i WW. Pomona przy Rokitnianskiej , ruina ogromnego budynku internatatu przy Tatarskiej , ruiny Synagogi przy Gruwnaldziej , paskudny budynek przy Ratuszowej przeznaczony od picu na cos zwannym inkubatorem przdsiębiorczosci , jaka w Przemyślu przedsiębiorczość panie Choma ?, Przemyśl a rozwój i przedsiębiorczość , to jakieś dyrdymaly , kolejny blef i strata pieniędzy na remont tej ruiny. Pytam co z teym corocznie od początku deficytowym stokiem narciarskim , proszę o bilans straz i zysków , co z tym bunkrem na stoku ponoć jedyny błąd pana Chomy co sam przyznaje ( przyp. ok. 2, 5 mln zł straty czy zysku), co z zespołem basenów za ok. 50 mln. zł , ile wydano na opracowanie dokumentacji? ( kto za to odpowieda) , co ze strategią rozwoju Przemyśla na lata 2016- 2023 ( ile wydano z publicznych pieniędzy na opracowanie tej wielostronowej dokumentacji firmie z Poznania , i co z tego wynika , na razie nic , 0.Pytam gdzie w mieścinie młodzi , jak wynika z wywiadu udzielonego dla red. Życie Podkarpackie prezesa MPWK R. Lewandowskiego wyjechało ok. 10 tysięcy ludzi , głównie mlodych . Chodząc po Przemyślu widzę od lat skansen , ruinę i to prawdziwą a nie blef Pisu i Szydło. Stare obdarte z rynku kamienice , krzywe i obesrane chodniki , wszechobecny brud , wstrętne bazary na Sportowej czy Wilsona i królestwo dziadostwa , brudu , smrodu , jeden wielki syf i malaria określany jako RYNEK ZIELONY, naprawdę to ma być zielony rynek , myślę że coś takiego podobnego do cygańskich czy murzyńskich slamsów , ba remont ma być rozlozony na 3 lata , a więc wielkie dzięki dobry panie który już dawno nie niebędzie wodzem Królewskiego , Wonego Miasta Przemyśl jak nieustannie określa. No cóż można i tak czcić krasnala szwejka dodawać pieski , koniki , huzarów czy innych sołdatów , wygłupiać się nieustannym świętowaniem jak dnie ulic , zamku , fajki , miodu , jarmarków galicyjskich , kapel podwórkowych , wincjadami i durnymi manewrami szwejkowskimi , zakończeniem lata i innymi bzdurnymi imprezami dodając wielkie zawody w siatkówkę nad Sanem jako wydarzenie roku gdyż pozostałą część boiska te swieca pustkami , wybudowane za dużą kasę z naszych podatków . Ale co wymagać od "wadzy" która czci krasnala w centrum zabytkowego rynku, zaś głowę ponoć Marszałka Józefa Piłsudskiego od wielu lat zepchnięto w ślepą , paskudną uliczkę Wodna od picu udając że obecnie trwa remont tej nieudanej figury niby Piłsudzksiego. No cóż można i tak , podobnie jak przemyski sport , przecież to za rządów Chomy zlikwidowano sekcję koszykówki w Polonii , jak piłka nożna jakieś 4 i 5 ligi , czy nie wstyd że na boiski Polonii nadal użytkowan jest konstrukcja zwana trybuną zwieziona z Mielca niemal sprzed 40 laty , w tym czasie w Mielcu wybudowano już 2 piękne stadiony , a w Prezmyślu , szkoda czasu na pisanie szkoda słów. Pytam gdzie hala sportowa (nie duża sala), prawdziwe lodowsko , profesjonalny basen , nawet jeden otwarty. Ale to marzenia scietej głowy. szkoda marzyć . le jaki pan taki kram , jacy wyborcy-suweren taki prezydent i te beznadziejne rady , wiecznie bezradne , No cóż , już za późno na gorzkie żale , mleko przez 16 lat się wylewało i wylało , pisze go gorzko i z ubolewaniem bo mi wstyd za moja mieścine już zadupie , głównie za sprawców tego upadku miasta. I nie darmo znajomi przemyscy radni mówią że jak wracają z Rzeszowa do Przemyśla mają wrażenie że są w innej rzeczywistości , tego nie da się porównać. Na koniec tych pisanych w największym skrócie spostrzeżeń ( które zresztą pisalem od lat jako "przem." czy "przemyski obserwator", tylko nikt nie brał tego poważnie) przytoczę slowa wielkiego i wiecznego radnego E. Strzałkowskiego wygloszone na jednej z sesji rady-bezrady " Rzeszów - metropolia , Przemyśl -wioska. " Swiete slowa panie Eugeniuszu tylko obserwując pana dzialaność zawsze głosował pan niestety za przemyską wioską , za stan obecny, za ruinę tą prawdziwą miasta pozostawianego z ok. 200 mln. długiem. Jeśli gdziekolwiek nadmiernie przesadzam to przyjmę każdą uwagę czy sprostowanie na które z przyjemnością odpowiem , zresztą udowodnię swoje wywody, zgodnie z prawda obiektywną . Gorzej jednak gdy moje uwagi i spostrżenia okażą się prawdziwe , oby nie. Myślę że razem z panem Wielkim Radnym Strzałkowskim pozdrowimy prezydenta Tadeusza Ferenca (wygra wybory w 100% ) życząc dalszych sukcesów w 5 kadencji , szkoda że nie mogę tego uczynić niestety w stosunku do przemyskiej "wadzy" , jaka szkoda.
A kiedy mieszkańcy ul .Wandy, Akacjowej, Sucharskiego będą mogli dojechać AUTOBUSEM ! na tą przemyską górę z zakupami .. mieszka tam wiele ludzi starych , chorych ... oczekują od władz kursu autobusu !! To nie jest średniowiecze , należy zadbać o mieszkańców , zwłaszcza wyższych partii ulic.!!
A pan Hawryś pręży się przy każdej okazji i do każdej fotografii .. To już kampania wyborcza ?
Uwaga ,uwaga od dziś do 4 listopada Przemyśl jest wielkim placem budowy. Inwestorów do strefy jest tylu że Choma sam nie wiedział których wybrać, walili drzwiami i oknami z walizką pełną kasy a teren mały szpilki nie ma gdzie wepchać takie zainteresowanie. Tak rządził 16 lat że na koniec kasy zabrakło nie na remonty ulic( z pustego to i Salomon nie naleje) a na wymalowanie znaków poziomych na jezdni hahahah
Jeżeli chodzi o tego Gomułkę o jakim myślał autor artykułu to nazywał się Gomułka a nie "Gomółka".Takie niechlujstwo dziennikarskie i to w tytule razi niestety.
Chciałem coś powiedzieć ale Ty już powiedziałeś wszystko
tu na razie jest ściernisko ale będzie wysypisko
są miasta które umierają a są takie które kwitną, normalka, a powiedzenia że za komuny było lepiej ocierają się o tępotę umysłową zamkniętą do własnego świata, tu nie tylko jest wina władz miasta ale też zaściankowego myślenia społeczeństwa, które nawet swojego nosa nie wystawi z własnego podwórka i tylko narzeka ale to juz ich problem...
Ogolnie sie zgadzam z Panem choc przyznac trzeba ze nasze miasto sie zmienia i jest bardziej kolorowe(odremontowane) niz w latach 90-dziesiatych kiedy to tylko bazar i obskurne nieraz hurtownie rozwijaly sie na tle bardzije niz dzis szarych kamienic i wcale nie lepszych ulic i chodnikow niz dzis. Coz PUNKT WIDZENIA ZALEZY OD PUNKTU SIEDZENIA...Niech Pan w ramach swych spacerow przejdzie sie rowniez po peryferiach Przemysla( Zniesienie,Winna Gora,rejon Bielskiego a nawet rejon ul. Lwowskiej i Wilcza ,Kąt, Kruhel) i niechze Pan sie przekona patrzac na te WILLE I REZYDENCJE czy w Przemyslu naprawde panuje takie totalne dziadostwo i beznadziej a jak zwyklo sie mawiać...Druga sprawa i ukryta prawda jest tez to ze Ci co maja pieniadze i wplywy nic dla tego miatsa od siebie nie uczynia lecz tylko skupieni sa na pmnazaniu i lokowaniu swego majatku a Ci obywatele Przemysla ktorzy maja to miasto w sercu NIE SA W STANIE cos uczynic dla swego miasta bo nie sa bogaci ani wpływowi...i ,,koło sie zamyka"...
Towarzysz Wiesław Władysław Gomułka przez u zwykłe
Czasem jestem na tej uliczce i widzę skansen , zresztą jak cały Przemyśl taka jest nasza mieścina , przemyskie zadupie. Ten widok mnie nie dziwi chodzę (nigdy nie posiadałem auta) i widzę to na co dzień a że niemal od 60 lat mieszkam w okolicach bazarów , Sportowej i o zgrozo czegoś co się nazywa "zielonym rynkiem" więc nic mnie nie zaskoczy , nie szokuje , bo to, ten przemyski brud i syf dla mnie codzienność. jak chleb powszedni. Naprawdę niemal od początku kadencji obecnego bossa (16 lat) naszej mieściny piszę o tym (jako przem. czy przemyski obserwator) zawsze życzliwie choć często ostro , prosto z mostu o tym pisałem i piszę bo mi zależy na moim mieście niby dawniej wolnym i królewskim , chciałbym chodzić czystymi , nie obesranymi , równymi chodnikami , oglądać i podziwiać przynajmniej w części odnowione piękne secesyjne kamienice (nie tylko w okolicach świątyń), chciałbym obejrzeć dobry mecz w piłkę nożną na fajnych trybunach , czasem koszykówkę w hali sportowej a nie dużej sali z dostawianymi krzesełkami zwanymi trybuną ,może zanurzyłbym się w otwartym basenie gdy na dworze + 35 st.C , poszedłbym ze znajomymi z lat 70-80 tych na fajny dancing jak w latach poprzednich (przyp. kolejno : "Trojka" , " Adria" , "Karpacka", Klub "Niedźwiadek", "Polonia", Klub Garnizonowy na Grodzkiej , "Kmiecianka", " Eger " wszędzie w soboty muzyka , taniec i śpiew , pomimo pełnej komuny , każdy z wymienionych lokali posiadł swój zespół i wszystkim się opłacało , obecnie nic , 0 , dno . Może się odezwą ci wszyscy jeszcze żyjący którzy te piękne czasy pamiętają , czasy o wiele biedniejsze ale jakże wesołe wbrew obecnie lansowanej propagandy że za komuny było wszystko "be". sama beznadzieja i smuta. Wg/ mnie starego antykomunisty jest wręcz odwrotnie , po tym zdjęciu widać jak wygląda obecnie mój Przemyśl , szarzy smutni ludzie , w oczach beznadzieja , rozbite i zniszczone chodniki i ulice , sypiące się z tynków kamienice , to cały Przemyśl w pigułce , jak określa zawsze Choma Wolne Królewskie Miasto Przemyśl. I tu apeluje do tej osoby , rezygnuje pan z 5 kadencji , zostawia miasto w stanie jak ta ulica gen. Stachiewicza ( nie Stachewicza jak w tytule) , może wreszcie zobaczy pan swoją mieścinę Przemyśl nie z przyciemnionych okien czarnych Volvo lecz tą prawdziwą którą widać z perspektywy przeciętnego mieszkańca , suwerena jak np. ta uliczka Stachiewicza.Poniżej moja subiektywna ocena oczywiście w największym skrócie stanu Przemyśla po 16 latach rządów głównie PIS -u i sprzymierzoną z dobrą zmianą "wadzy" Prezydenta Chomy.
przemyski obserwator 83.31.138.149 13.08.2018 Czyżby Choma i spółka , kolejne rady -arcybezrady przez 16 lat pierdzenia w stołki , podpisywania listy pobranych dietek i ogromnych jak na przemyskie warunki poborów tego również nie widzieli , czy byli i są aż tak ślepi że nic nie widzą , przemyskiej ruiny w jakiej pozostawiają mieścinę z niemal 200 milionowym długiem. W załączeniu prawdziwy skrótowy Zobacz obrazek przemyski obserwator 83.31.138.149 09.08.2018 A po co się wysilać , po co inwestycje , po cholerę stwarzać sobie problemy jak inni np. 78 letni Prezydent Rzeszowa pan Tadeusz Ferenc którego można porównać jedynie z królem Kazimierzem Wielkim. No cóż pisze to z bólem bo zależy mnie na moim pięknym jedynie niestety ze względu na położenie mieście , jeszcze mieście. A co z przemyskim królem Chomą odnowicielem , odnowa którą nieustannie od 16 lat obiecywał zbałamuconemu przemyskiemu i naiwnemu do granic naiwności wręcz głupoty suwerenowi. Jako przemyski obserwator dokładnie widziałem ogromną różnicę pomiędzy dwoma prezydentami z tym jeden faktyczny drugi raczej pozorant i figurant , lej woda , fantasta , to najdelikatniej. Pierwszy - staruszek jeżdący po ministerstwach , szukający wszędzie pieniędzy na rozwój swojego Rzeszowa , kumający się z każdym kto daje pieniądze na rozwój i inwestycje , drugi zadufany w sobie , w wieku syna Ferenca sprawiający wrażenie ważnej wszechwiedzącej persony rozpoczyna urzędowanie od zmiany samochodu służbowego na nowe Volvo , prywatnie zaś zmianę swojej siedziby z Bielskiego na spokojną , cichą niemal parkową uliczkę Reja ( obok Domku Ogrodnika) , zaś kolesie podnieśli pensję o stosowna kwotę , po udawanej samo obniżce . Tadeusz Ferenc , cotygodniowe objazdy miasta , karanie urzędników zaniedbujących swoje obowiązki , przemyski krezus objeżdżał rowerem jako cyklista niby inwestycje kilka razy udając zainteresowanie np. etapem budowy drogi zwanej obwodnicą czy jedynej budowanej wiaty w stresie zwanej co zabawne ekonomiczną i to jak określał inwestycją wielomilionową (to są jaja). Pan Ferenc , comiesięczne spotkania z mieszkańcami kolejnych rzeszowskich osiedli , wysłuchiwanie problemów , realizacja propozycji , przemyski dobry pan raczej spotkania przed kolejnymi wyborami czyli raz na kilka lat , zaś raczej unikanie suwerena , udawanie wsłuchiwania się w problemy mieszkańców , picowanie że coś będzie , jakieś plany rozwoju (picu , picu) , podlizywanie się do Wielkiego Marszałka Koronnego i Największego Obywatela Przemyśla Marka Tadeusza Kuchcińskiego , a nuż coś załatwi , może kasę , może inwestora i co panie prezydencie szkoda było tej podniosłej ceremonii w dniu 3 Maja Roku Pańskiego 2018 , pytam gdzie inwestycje , gdzie deszcz pieniędzy z Warszawy , co zrobił dla naszej mieściny ten Kuchciński za wyjątkiem jakieś dziwacznej szkoły KAS czy ogłaszanie pakietu rozwoju dla małych i srednich miast , pytam co ma z tego , z tej fikcji Przemyśl. Chodząc po nazej mieścinie widzę coraz więcej opustoszałych lokali dawniej mieszkań , ba wiele całych opustoszałych domów czy kamienic często użytecznoścu publicznej jak np. Kamienica M. Tomaszewskiej prz pl. Konstytucji , piękny Dom Robotniczy czyli dawniej Kino Bałtyk a w końcu popadająca w ruinę WSAIZ która bez slowa sprzeciwu przemyskiej "wadzy" wyniosła sie 3 lata temu do Rzeszowa , Dawna Synagoga i Biblioteka na ul. Słowackiego , ruiny Dawnych Koszar i WW. Pomona przy Rokitnianskiej , ruina ogromnego budynku internatatu przy Tatarskiej , ruiny Synagogi przy Gruwnaldziej , paskudny budynek przy Ratuszowej przeznaczony od picu na cos zwannym inkubatorem przdsiębiorczosci , jaka w Przemyślu przedsiębiorczość panie Choma ?, Przemyśl a rozwój i przedsiębiorczość , to jakieś dyrdymaly , kolejny blef i strata pieniędzy na remont tej ruiny. Pytam co z teym corocznie od początku deficytowym stokiem narciarskim , proszę o bilans straz i zysków , co z tym bunkrem na stoku ponoć jedyny błąd pana Chomy co sam przyznaje ( przyp. ok. 2, 5 mln zł straty czy zysku), co z zespołem basenów za ok. 50 mln. zł , ile wydano na opracowanie dokumentacji? ( kto za to odpowieda) , co ze strategią rozwoju Przemyśla na lata 2016- 2023 ( ile wydano z publicznych pieniędzy na opracowanie tej wielostronowej dokumentacji firmie z Poznania , i co z tego wynika , na razie nic , 0.Pytam gdzie w mieścinie młodzi , jak wynika z wywiadu udzielonego dla red. Życie Podkarpackie prezesa MPWK R. Lewandowskiego wyjechało ok. 10 tysięcy ludzi , głównie mlodych . Chodząc po Przemyślu widzę od lat skansen , ruinę i to prawdziwą a nie blef Pisu i Szydło. Stare obdarte z rynku kamienice , krzywe i obesrane chodniki , wszechobecny brud , wstrętne bazary na Sportowej czy Wilsona i królestwo dziadostwa , brudu , smrodu , jeden wielki syf i malaria określany jako RYNEK ZIELONY, naprawdę to ma być zielony rynek , myślę że coś takiego podobnego do cygańskich czy murzyńskich slamsów , ba remont ma być rozlozony na 3 lata , a więc wielkie dzięki dobry panie który już dawno nie niebędzie wodzem Królewskiego , Wonego Miasta Przemyśl jak nieustannie określa. No cóż można i tak czcić krasnala szwejka dodawać pieski , koniki , huzarów czy innych sołdatów , wygłupiać się nieustannym świętowaniem jak dnie ulic , zamku , fajki , miodu , jarmarków galicyjskich , kapel podwórkowych , wincjadami i durnymi manewrami szwejkowskimi , zakończeniem lata i innymi bzdurnymi imprezami dodając wielkie zawody w siatkówkę nad Sanem jako wydarzenie roku gdyż pozostałą część boiska te swieca pustkami , wybudowane za dużą kasę z naszych podatków . Ale co wymagać od "wadzy" która czci krasnala w centrum zabytkowego rynku, zaś głowę ponoć Marszałka Józefa Piłsudskiego od wielu lat zepchnięto w ślepą , paskudną uliczkę Wodna od picu udając że obecnie trwa remont tej nieudanej figury niby Piłsudzksiego. No cóż można i tak , podobnie jak przemyski sport , przecież to za rządów Chomy zlikwidowano sekcję koszykówki w Polonii , jak piłka nożna jakieś 4 i 5 ligi , czy nie wstyd że na boiski Polonii nadal użytkowan jest konstrukcja zwana trybuną zwieziona z Mielca niemal sprzed 40 laty , w tym czasie w Mielcu wybudowano już 2 piękne stadiony , a w Prezmyślu , szkoda czasu na pisanie szkoda słów. Pytam gdzie hala sportowa (nie duża sala), prawdziwe lodowsko , profesjonalny basen , nawet jeden otwarty. Ale to marzenia scietej głowy. szkoda marzyć . le jaki pan taki kram , jacy wyborcy-suweren taki prezydent i te beznadziejne rady , wiecznie bezradne , No cóż , już za późno na gorzkie żale , mleko przez 16 lat się wylewało i wylało , pisze go gorzko i z ubolewaniem bo mi wstyd za moja mieścine już zadupie , głównie za sprawców tego upadku miasta. I nie darmo znajomi przemyscy radni mówią że jak wracają z Rzeszowa do Przemyśla mają wrażenie że są w innej rzeczywistości , tego nie da się porównać. Na koniec tych pisanych w największym skrócie spostrzeżeń ( które zresztą pisalem od lat jako "przem." czy "przemyski obserwator", tylko nikt nie brał tego poważnie) przytoczę slowa wielkiego i wiecznego radnego E. Strzałkowskiego wygloszone na jednej z sesji rady-bezrady " Rzeszów - metropolia , Przemyśl -wioska. " Swiete slowa panie Eugeniuszu tylko obserwując pana dzialaność zawsze głosował pan niestety za przemyską wioską , za stan obecny, za ruinę tą prawdziwą miasta pozostawianego z ok. 200 mln. długiem. Jeśli gdziekolwiek nadmiernie przesadzam to przyjmę każdą uwagę czy sprostowanie na które z przyjemnością odpowiem , zresztą udowodnię swoje wywody, zgodnie z prawda obiektywną . Gorzej jednak gdy moje uwagi i spostrżenia okażą się prawdziwe , oby nie. Myślę że razem z panem Wielkim Radnym Strzałkowskim pozdrowimy prezydenta Tadeusza Ferenca (wygra wybory w 100% ) życząc dalszych sukcesów w 5 kadencji , szkoda że nie mogę tego uczynić niestety w stosunku do przemyskiej "wadzy" , jaka szkoda.
A kiedy mieszkańcy ul .Wandy, Akacjowej, Sucharskiego będą mogli dojechać AUTOBUSEM ! na tą przemyską górę z zakupami .. mieszka tam wiele ludzi starych , chorych ... oczekują od władz kursu autobusu !! To nie jest średniowiecze , należy zadbać o mieszkańców , zwłaszcza wyższych partii ulic.!!