Reklama

Urlop albo pieniądze. Co wybiorą burmistrzowie?

25/09/2018 19:00

Przed dwoma tygodniami (12 września) opublikowaliśmy tekst o zaległych urlopach burmistrzów w powiatach: jarosławskim i przeworskim. W tym tygodniu przedstawiamy, jak ta kwestia wygląda w powiecie lubaczowskim.


fot.Paweł Bugira

Pytania do burmistrzów wysłaliśmy drogą elektroniczną 12 września. Bez ponagleń odpowiedział tylko Urząd Miasta i Gminy Oleszyce. Burmistrz Andrzej Gryniewicz ma tylko 1 dzień niewykorzystanego urlopu i – jak nas zapewniono – do końca września go wykorzysta.

Do burmistrza Narola dzwoniliśmy kilkukrotnie[paywall]. Nie zastaliśmy go ani razu, a w sekretariacie nikt nie potrafił udzielić informacji w interesującej nas sprawie.

Po naszych ponagleniach odpowiedział Urząd Miasta i Gminy Cieszanów oraz Urząd Miejski w Lubaczowie. Zdzisław Zadworny z Cieszanowa ma 9 dni niewykorzystanego urlopu. – Urlop ten jest już zaplanowany i na pewno zostanie wykorzystany, dlatego ekwiwalent nie będzie wypłacany – podała Agnieszka Kopciuch, referent ds. kadr w urzędzie. Burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt ma do wykorzystania 26 dni urlopu, z czego 5 jest zaplanowanych. Jest to urlop za bieżący rok. Jeśli K. Szpyt nie otrzyma reelekcji, zostanie mu wypłacone 8 207 zł ekwiwalentu (liczone proporcjonalnie do długości zatrudnienia, czyli zakończenia kadencji).

Reklama

 

Jak wysłać szefa na urlop?

Burmistrz, oprócz tego, że jest szefem, jest także pracownikiem i jak każdy pracownik przysługuje mu urlop wypoczynkowy. Zgodnie z kodeksem pracy powinien go wykorzystać w roku przysługującym albo najpóźniej do 30 września roku następnego. W praktyce bywa z tym różnie. Jeżeli burmistrz urlopu nie wykorzysta, na koniec kadencji przysługuje mu ekwiwalent pieniężny. Co istotne, należy go wypłacić zarówno wtedy, gdy włodarz odchodzi ze stanowiska, jak i wówczas, gdy zostanie wybrany na kolejną kadencję. W tej drugiej sytuacji, można uniknąć wypłacenia ekwiwalentu. Burmistrz może się umówić się ze swoim pracodawcą, że zaległy urlop wykorzysta po zawarciu kolejnego stosunku pracy.

Pracownik może zostać wysłany na zaległy urlop, nawet bez swojej zgody. Kto miałby zmusić do tego burmistrza? Zgodnie z przepisami, czynności związane z nawiązaniem i rozwiązaniem stosunku pracy z burmistrzem wykonuje przewodniczący rady gminy, a pozostałe czynności – wyznaczona przez burmistrza osoba zastępująca lub sekretarz gminy. I to właśnie ta osoba podpisuje jego wnioski urlopowe. Teoretycznie może też nakazać szefowi skorzystanie z wypoczynku. W praktyce jednak nie ma on żadnych możliwości wyegzekwowania takiego polecenia, ponieważ jest podwładnym burmistrza. Jedyną możliwością jest więc zmiana ustawodawstwa tak, aby burmistrzom ekwiwalentów nie wypłacać.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wp - niezalogowany 2018-09-26 12:40:52

    Cały czas mają urlop,więc nawiązując do tytułu artykułu ,z pewnością wybiorą pieniądze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jato - niezalogowany 2018-10-05 07:13:21

    Jesteś tak głupi,  jak strona która ma takie same inicjały jak ty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama