Badania kliniczne nad skutecznością stosowania amantadyny w leczeniu Covid-19 wystartowały pod koniec maja 2021 r. i nadal trwają. Przemyski pulmonolog Włodzimierz Bodnar, który jako pierwszy stosował ów lek w walce z tą śmiertelną chorobą, komentując kolejną falę epidemii, zauważa, że w Polsce nie leczy się jej przyczyny, tylko objawy. – Pojawiają się nadmiarowe zgony. Wszystko, co się dziś dzieje w obszarze leczenia koronawirusa, jest leczeniem objawowym – powiedział.
Kilka dni temu W. Bodnar był gościem parlamentarnego zespołu ds. sanitaryzmu.
– Jestem jedynym lekarzem w Polsce, który otwarcie zaproponował i wprowadził leczenie przyczynowe. Nieważne, czy będziemy leczyć amantadyną, czy innym lekiem. Amantadyna może być jednym z leków, który hamuje wirusy. Podkreślam, że jednym z leków, a nie jedynym lekiem, o czym pisałem już dawno. Dlatego zaproponowałem leczenie przyczynowe. Może powinno się masowo[paywall] uświadamiać pacjentów, żeby sami prosili lekarzy o leczenie? – stwierdził.
W. Bodnar odniósł się do kwestii szczepień.
– Oczywiście, że można się szczepić, ale nigdy nie zgodzę się z przymusem szczepień, bo musi być zgoda na leczenie pacjentów. Bez tego nie osiągniemy efektów. Pamiętajmy, że chorują i umierają również osoby szczepione. Dlaczego mamy ich nie leczyć? Ja tygodniowo przyjmuję wielu pacjentów, którzy byli szczepieni, a przychodzą z zapaleniem płuc. To jest skandal w biały dzień, żeby pacjentów nie leczyć. W Polsce pacjent nigdy nie miał nic do powiedzenia w kwestii leczenia, dlatego trudno w tym miejscu winić pacjenta. Zawsze lekarz wie lepiej, nie słucha potrzeb pacjenta. W USA czy w Niemczech pacjenci rozmawiają z lekarzami i umawiają się na konkretne leczenie wiadomymi lekami – powiedział.
Dodał, że pacjent ma tam takie prawo, zaś w Polsce jest inaczej. Wyraził też swoje zdanie będące komentarzem do wypowiedzi prof. Flisiaka czy prof. Simona, którzy mówią: pacjent brał amantadynę, a jednak zmarł.
Według W. Bodnara, jeżeli pacjent brał amantadynę na pierwszym etapie choroby, to była ona hamowana i nie dawała żadnych powikłań, a lek był wystarczający.
– Zastanawiam się, dlaczego nasze instytucje i organy, takie jak: Agencja Badań Medycznych, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Narodowy Instytut Leków, Ministerstwo Zdrowia, komisje bioetyczne oraz inne organizacje zatwierdzają leczenie amantadyną? Dlaczego lek jest sprzedawany w aptekach od dziesiątek lat?
– Niech każdy z profesorów pochwali się, jakie ma efekty leczenia pacjentów z Covid-19. Ja mam w przychodni udokumentowane przypadki, gdzie nawet przy zajętych 60 – 70 procentach płuc u pacjenta uda się go wyciągnąć. Niestety, przy standardowym leczeniu koronawirusa w Polsce, bez amantadyny, po roku czasu pacjent nadal ma zmiany w płucach. Dla mnie jest inwalidą i nie możemy mówić o jakichkolwiek osiągnięciach leczenia w Polsce. Jeżeli ktoś chce się nauczyć leczyć, powinien przyjechać do mnie, chętnie pokażę – stwierdził.
Wielu lekarzy twierdzi, że polska ochrona zdrowia nie jest przygotowana na piątą falę epidemii koronawirusa SARS-CoV-2. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział, że szczyt zachorowań zostanie osiągnięty w lutym br.
Wspomniany przez W. Bodnara prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, stwierdził, że obecnie jakiekolwiek działania legislacyjne związane z kolejnymi falami powinny być podjęte najpóźniej we wrześniu ub.r.
– Teraz jest już za późno i zapłacimy za to kolejnymi zgonami – stwierdził.
Obecnie dzienne bilanse nowych zakażeń przekraczają już 57 tys. nowych infekcji. Piąta fala wywołana wariantem Omikron – jak mówią eksperci – rozpędza się .
Walka z koronawirusem SARS-CoV-2, w tym z wariantem Omikron, to nic innego, jak zwalczanie objawów. Na wypadek zakażenia warto mieć w swojej apteczce leki i preparaty, które będą w tym pomocne.
Jak radzą lekarze rodzinni, w przypadku uporczywego kataru, który pojawia się właśnie przy zakażeniu wspomnianym wariantem, dobrze mieć pod ręką krople do nosa.
Gorączkę, czyli temperaturę powyżej 38,5 stopni, należy zbijać paracetamolem – może być też ibuprofen, jednak większość lekarzy zaleca ten pierwszy lek. Obie substancje działają też przeciwbólowo, co może pomóc np. przy bólach głowy lub zatok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Żadna tam amantadyna czy inne leki, bo najskuteczniejsze i najlepsze są przebadane i skuteczne zastrzyki mRNA zwane też marketingowo jako ''szczepionki'' przeciw COVID - 19 !!!
MUSIELI ODCIĄĆ NOGI 20-LETNIEJ ''ZASZCZEPIONEJ'' MODELCE - WOLNEMEDIA.NETDZIWNE GUMOWE SKRZEPY KRWI W CIAŁACH ''ZASZCZEPIONYCH'' - WOLNEMEDIA.NETKILKADZIESIĄT ZGONÓW W CIĄGU 10 DNI PO AKCJI SZCZEPIEŃ COVID NA GIBRALTARZE - ODKRYWAMYZAKRYTE.COM
Żadna tam amantadyna czy inne leki, bo najskuteczniejsze i najlepsze są przebadane i skuteczne zastrzyki mRNA zwane też marketingowo jako ''szczepionki'' przeciw COVID - 19 !!!
MUSIELI ODCIĄĆ NOGI 20-LETNIEJ ''ZASZCZEPIONEJ'' MODELCE - WOLNEMEDIA.NETDZIWNE GUMOWE SKRZEPY KRWI W CIAŁACH ''ZASZCZEPIONYCH'' - WOLNEMEDIA.NETKILKADZIESIĄT ZGONÓW W CIĄGU 10 DNI PO AKCJI SZCZEPIEŃ COVID NA GIBRALTARZE - ODKRYWAMYZAKRYTE.COM