Sensacji nie było, bo za poprawną prezencję punktów się nie przyznaje. Zdecydowany faworyt musiał co prawda się nieco natrudzić, ale roli i zadaniu sprostał. Po wielotygodniowej przerwie, świąteczno-noworocznej i reprezentacyjnej, ORLEN Upstream SRS Przemyśl pod wodzą nowego grającego trenera Stanisława Makowiejewa poniósł 10. porażkę w Lidze Centralnej.
Było wiadomo, że terminarz po wielotygodniowej przerwie w rozgrywkach, jest dla ORLEN Upstream SRS parszywy. Że w zasadzie cudem będzie, jeśli w którymś z czterech kolejnych pojedynków wyjdą z jakąkolwiek punktową zdobyczą. Trzy wyjazdy: Wrocław, Wągrowiec i Mielec oraz potyczka u siebie z KPR Legionowo. Nawet dla mniej wytrawnego kibica handballu więcej nie trzeba tłumaczyć.
We Wrocławiu zaczęło się od dwóch z rzędu trafień Mateusza Kroczka, za chwil kilka to samo powtórzył Tomasz Biernat i w 7. min było 1:4. Nic z tej przewagi nie ubyło w 13. min, kiedy bramkę zdobył Szymon Światłowski. Wynik brzmiał 3:7. Wówczas jednak przytrafił się przemyślanom pierwszy z dwóch poważnych kryzysów w tym pojedynku. Ten nie był jednak aż tak bardzo brzemienny w skutkach. W 20. min Konrad Cegłowski doprowadził do remisu 7:7. Do końca I połowy toczyła się niezwykle wyrównana walka. Podkreślić trzeba jedno: ORLEN Upstream SRS zdecydowanie poprawił grę w defensywie. Praca, jaką przemyślanie wykonywali w obronie, była ogromna. Wrocławianie – przede wszystkim dzięki Michałowi Wiewiórskiemu – zeszli do szatni z minimalną przewagą.
Śląsk Wrocław Handball – ORLEN Upstream SRS Przemyśl 26:22 (10:9)
Śląsk: Młoczyński – Okapa 0, Famuslki 2, Dytko 0, Cegłowski 5, Turkowski 1, Kołodziejczyk 1, Gądek 6, Ziemiński 3, Salacz 0, Bogudziński 2, Wiewiórtski 4, Tórz 0, Markiewicz 2, Cepelik 0.
ORLEN Upstream SRS: Nowak, Sar, Zajdel – Kielar 0, Walczyk 2, Ćwięka 0, Biernat 7, Makuła 0, Świt 2, M. Kroczek 2, Wandzel 2, Krytski 0, Kubisztal 0, Światłowski 2, Kulka 5.
Sędziowali: Mariusz Marciniak i Piotr Radziszewski (obaj z Wolsztyna). Kary: Śląsk – 2 min; ORLEN Upstream SRS – 12 min. Widzów: 500.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze