Zwłoka w dostarczeniu rozliczeń za zużycie wody przez przemyski PGM wywołała szereg obaw i zniecierpliwienie mieszkańców. Spółka bije się w piersi i tłumaczy powody poślizgu. – Zapewniamy, że mieszkańcy nie poniosą żadnych finansowych konsekwencji opóźnień w dostarczeniu rachunków – mówi prezes przedsiębiorstwa Grzegorz Pietrusza.
Mieszkańcy budynków administrowanych przez PGM w Przemyślu mają problem z rachunkami za wodę. Nie otrzymali rozliczeń w zwyczajowym terminie, czyli w pierwszym kwartale. W związku z tym pojawiły się obawy o nałożenie odsetek i ewentualne problemy z zapłatą większych sum. Z naszą redakcją skontaktował się w tej sprawie jeden z mieszkańców miasta. Jak mówi, rozliczenia za wodę dawno już powinny dotrzeć do lokatorów, tymczasem nadal ich nie ma.
– Nie wiemy, jaka będzie wysokość zapłaty w związku z tym poślizgiem. Rachunki, kiedy już dotrą, mogą być wyższe z racji wydłużenia terminu, za który zostaną wystawione, więc i ich zapłata może stanowić problem dla części osób. Pytanie też, czy opóźnienie w naliczaniu opłat przez spółkę PGM nie będzie się wiązało z konsekwencjami finansowymi dla mieszkańców w postaci odsetek? – wyraził niepokoje mieszkańców mężczyzna.
Reklama
Z jego relacji wynikało, że problem spowodowany jest „wysypaniem” się komputerowego systemu... Sprawdziliśmy u źródła, jak przedstawia się sytuacja związana z opóźnieniami.

Prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Przemyślu G. Pietrusza przyznaje, że problem rzeczywiście jest.
– Rozliczenia wody robimy zazwyczaj do końca marca, czyli w pierwszym kwartale. Niemniej jednak napotkaliśmy na komplikacje wynikające z wdrażania KSEF-u. Kolokwialnie mówiąc, wyskoczyły nam pewne błędy w naliczaniu, ale jesteśmy już na dobrej drodze do rozwiązania problemu. Aktualnie przeprowadzamy testy. Myślę więc, że jeszcze w kwietniu, ewentualnie na początku maja te rozliczenia będą robione – odniósł się do zgłoszonego problemu.
Reklama
– Mogę uspokoić mieszkańców, na pewno nie będziemy z tego powodu naliczać odsetek. Okresy płatności będą biegły od terminów dostarczenia rozliczeń, więc żadnych dodatkowych ujemnych skutków opóźnień nie należy się spodziewać. Po prostu system musi być pewny i stabilny – mówi. – Z rozliczeniami jest różnie, nie zawsze kwota jest większa, bo część mieszkańców ma zwroty wynikające z nadpłaty. Poza tym mieszkańcy przecież płacą zaliczki, więc sytuacja dotycząca rozliczeń będzie wyglądać jak co roku – dodaje.
– Do zmiany się przygotowywaliśmy, ale jak to w życiu, zawsze mogą po drodze wyjść jakieś niespodziewane historie. Wszystkiego nie da się przewidzieć – wyjaśnia G. Pietrusza.
Reklama
Za zaistniałe niedogodności spółka przeprasza mieszkańców. – Postaramy się jak najszybciej uruchomić proces wysyłki rozliczeń – zapewnia prezes PGM.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze