– Kiedy po tygodniowym urlopie zajechaliśmy pod posesję, mąż zauważył otwarte drzwi do garażu. Dom został splądrowany, cały nasz dobytek, wszystko było porozrzucane, zdeptane. Złodzieje dokładnie przeszukali pomieszczenia, porozkręcali nawet spłuczki. Zginęły pieniądze, biżuteria, markowe alkohole, aparat fotograficzny – relacjonuje poszkodowana mieszkanka Przemyśla.
Sąsiedzi, z którymi okradzeni dobrze żyją, niczego niepokojącego nie zauważyli. Małżeństwo nie mieszka na uboczu, lecz „dom w dom, okno w okno”, cytując poszkodowaną. Nie sposób w związku z tym ustalić, którego dnia doszło do włamania, zaraz po wyjeździe domowników, czy też złodzieje obserwowali posesję. – Nie wiemy, czy to był czysty przypadek, że przydarzyło się to akurat nam. Ponieśliśmy straty materialne, ale to nie wszystko. Pogwałcono naszą prywatność, intymność. Wyciągnięto z szaf bieliznę, przeglądano albumy ze zdjęciami. Sponiewierany, zdeptany został cały nasz dobytek, który szanowaliśmy, na który ciężko pracowaliśmy. Czujemy się z tym bardzo źle. Zachwiane zostało nasze poczucie bezpieczeństwa – mówi poszkodowana.
Dodaje, że ani ona, ani mąż nie zamieszczali np. na Facebooku żadnych informacji na temat wakacyjnych planów, miejsca aktualnego pobytu, nie kojarzą, by ktoś niepożądany mógł wiedzieć o ich niebytności w domu. Policja, wezwana na miejsce zdarzenia, zbierała materiał dowodowy przez kilka godzin, zabezpieczała odciski palców. Okradziona rodzina liczy się tym, że nie będzie łatwo wytypować sprawców. Ale jeśli wpadną przy innej okazji, odpowiedzą również za ich krzywdę.
Na swojej stronie internetowej KMP w Przemyślu informuje o innym zdarzeniu, do którego doszło na terenie miasta w połowie lipca. Skradziono kasetkę z biżuterią o łącznej wartości ok. 10 tys. zł. Policja apeluje do mieszkańców powiatu przemyskiego o wzmożoną czujność, w szczególności „zwrócenie uwagi na osoby obce, kręcące się po klatkach schodowych, czy w pobliżu domów, bez określonego celu.
W przypadku, gdy kogoś takiego zauważymy, spytajmy, kogo szuka, dobrze mu się przyjrzyjmy, to może być cenna wskazówka do ustalenia tożsamości włamywacza. Jeżeli przyjechał samochodem, zapiszmy lub zapamiętajmy numery rejestracyjne pojazdu. Jeżeli zauważymy osoby obce, podejrzanie się zachowujące, lub gdy przy drzwiach mieszkania sąsiada dzieje się coś podejrzanego, zgłośmy ten fakt, zadzwońmy na numer alarmowy 997” – brzmi policyjny komunikat. Bowiem najlepszy bat na włamywacza to właśnie czujny sąsiad.
Źródłem informacji dla włamywacza mogą być osoby trzecie bądź okoliczności związane z naszym życiem codziennym. Przestępca przed dokonaniem włamania najczęściej pozyskuje dane o stanie majątkowym przyszłej ofiary, wyposażeniu mieszkania, ewentualnych zabezpieczeniach, zwyczajach domowników. Bywa, że np. podczas remontu domu czy mieszkania nieuczciwi pracownicy ekip remontowych lustrują posesję, a następnie pozyskaną wiedzą dzielą się z przestępcami.
Często włamywacze w trakcie tzw. rozpoznania sprawdzają czy jesteśmy w domu, o której godzinie wracamy z pracy, jakie są nasze zwyczaje, kontrolują czujność domowników poprzez wykonywanie głuchych telefonów, dzwonią do domofonu. Nie dajmy się podejść. A już na pewno unikajmy ogłaszania wszem i wobec, gdzie oraz kiedy zamierzamy wypoczywać bądź już to czynimy. Źródłem informacji dla włamywaczy możemy być my sami. Wystarczy jedno selfie umieszczone na Facebooku, Twitterze czy Instagramie. Jeśli nie chcemy rezygnować z obecności na portalach społecznościowych, jak również w każdym innym przypadku, pomyślmy o zainwestowaniu w profesjonalne zabezpieczenia, czyli certyfikowane zamki, alarm, rolety antywłamaniowe, które w znacznym stopniu podniosą poziom naszego bezpieczeństwa.
Stwierdziwszy włamanie, wezwijmy policję. Do czasu przybycia funkcjonariuszy niczego nie dotykajmy, nie sprzątajmy, nie przeglądajmy swoich rzeczy, celem oszacowania strat – w przeciwnym razie zatrzemy ślady pozostawione przez przestępców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
W Łowcach też byli włamywacze