W niedzielę, 11 listopada, kiedy w mieście brzmiały jeszcze echa patriotycznych pieśni śpiewanych pod pomnikiem Orląt, na Bakończycach odbyła się inna uroczystość. Skromniejsza i o wymiarze raczej lokalnym.
Kilkaset metrów za przejazdem kolejowym, przy jednym z bocznych torów zgromadzili się członkowie Stowarzyszenia „Linia 102”oraz goście, wśród których był prezydent (jeszcze wtedy elekt) Wojciech Bakun oraz Piotr Pilch, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego. Wszyscy czekali na przyjazd dwóch wagonów pozyskanych przez Stowarzyszenie „Linia 102”.
Kiedy dwa lata temu[paywall] Karol Gajdzik zorganizował „Siekierezadę”, jak wtedy nazwano wycinanie dżungli porastającej nieczynny tor prowadzący do granicy z Ukrainą, i snuł plany uruchomienia go, czyli linii 102, wielu pukało się w głowę.
W styczniu następnego roku spalinowa drezyna przejechała linią 102 do Niżankowic na Ukrainie, żeby przywieźć mikołajowe podarunki dzieciom z tamtejszej szkoły. Wówczas powątpiewających w projekt „Linia 102” było już mniej.
Później drezyna kilkakrotnie przemierzała trasę Bakończyce – Niżankowice. Na torach linii 102 stanęła „Przemyślanka” – drezyna z napędem ręcznym, zbudowana według projektu członków stowarzyszenia, którą już kilka razy udało się dojechać do Niżankowic. Informacja poszła w świat i do Przemyśla zaczęli przyjeżdżać pasjonaci kolejnictwa, żeby drezyną typu kiwaj-machaj przejechać się w kierunku granicy.
Na tym nie skończył się pomysł z rewitalizacją linii 102. Od wiosny stowarzyszenie zabiegało o dwa wagony, które miałyby stanąć na Bakończycach. W jednym miałaby powstać kawiarenka „Pod semaforem”, a w drugim coś w rodzaju muzeum kolejnictwa.

fot.Jacek Szwic
Długo oczekiwane wagony w pirotechnicznej oprawie wjeżdżają na tor linii 102.
Kilka minut przed piętnastą od strony miasta nadjechał skład, w którym były dwa wagony dla stowarzyszenia. Chwilę trwało manewrowanie nim, wreszcie przełożono zwrotnice na właściwy tor i dwa wagony, przebijając się przez kolorowe dymy z odpalonych na wiwat rac, wjechały na swoje miejsce.
Jeden to legendarny „Wars”, o którym nawet śpiewano piosenkę. Drugi to salonka, którą kolej używała jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Strzeliły korki szampana bezalkoholowego, bo w obrębie obiektów kolejowych nie wolno spożywać alkoholu i goście weszli do wagonów.
– Czeka nas jeszcze dużo pracy – mówił Karol Gajdzik, rozglądając się po trochę zakurzonych wnętrzach wagonów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tutaj zdjęcie stacji Przemyśl Glówny z 1941https://www.holocausthistoricalsociety.org.uk/contents/ghettosj-r/przemysl.htmlA Tutaj drewniany dworzec na Zasaniu:https://pl.pinterest.com/pin/596445544373915568/visual-search/?x=16&y=12&w=530&h=380
Brawo i pierwszy prezydencki sukces jest .
https://fakty.interia.pl/swiat/news-ojciec-zatrzymanego-we-lwowie-studenta-chlopaki-przyjechali-,nId,2696503
Z tego co sobie przypominam to między innymi Hamryszczak wspomagał linie 102
Tutaj zdjęcie stacji Przemyśl Glówny z 1941https://www.holocausthistoricalsociety.org.uk/contents/ghettosj-r/przemysl.htmlA Tutaj drewniany dworzec na Zasaniu:https://pl.pinterest.com/pin/596445544373915568/visual-search/?x=16&y=12&w=530&h=380
Brawo i pierwszy prezydencki sukces jest .
https://fakty.interia.pl/swiat/news-ojciec-zatrzymanego-we-lwowie-studenta-chlopaki-przyjechali-,nId,2696503