Reklama

„Wąskie gardło” na Czachowskiego

– Rano jest stąd bardzo trudno wyjechać. Uliczka wygląda niepozornie, ale korzysta z niej wiele osób – tłumaczy mieszkanka ulicy Czachowskiego Dorota Fenik. Wystarczyłoby na odcinku 30 metrów ją poszerzyć i problem by znikł.

Gdyby przypadkowo zagadniętego przemyślanina zapytać, gdzie znajduje się ulica Czachowskiego, pewnie niewielu potrafiłoby wskazać lokalizację. To krótka uliczka, boczna ulicy Słowackiego, tuż obok Zakładu Pogrzebowego „Hades” (kiedyś w tym budynku znajdowało się pogotowie ratunkowe). Uliczka krótka, ale uciążliwa dla mieszkańców i niebezpieczna dla przedszkolaków i ich rodziców. Jest bowiem jedyną drogą dojazdową do trzech bloków (nr 92, 94 i 96) przy ul. Słowackiego i Przedszkola Miejskiego nr 20 w Przemyślu. Uciążliwa i niebezpieczna przez fakt, że jest bardzo wąska[paywall]. Nie ma możliwości, aby dwa jadące w przeciwnym kierunku samochody się wyminęły. Jeden musi wjechać na chodnik, po którym drepczą do przedszkola maluchy z rodzicami.

Sajgon w zimie

20 marca br. przewodniczący Zarządu Osiedla nr 13 „Przemysława” Henryk Hawryś wystąpił do prezydenta miasta Roberta Chomy z pismem o poszerzenie jezdni na ok. 30-metrowym fragmencie od wjazdu z ul. Słowackiego do bramy wjazdowej do przedszkola. – Naprawdę jest bardzo wąsko. W lecie jeszcze pół biedy, ale w zimie tutaj jest istny sajgon. Nikt tutaj nie przyjedzie z piaskarką. Samochody ślizgają się na lewo i prawo, próbując nie wpaść na siebie. Wjeżdżają na chodnik, po którym idą dzieci z rodzicem do przedszkola. Dodatkowym utrudnieniem są sytuacje, kiedy ktoś zostawia na tym chodniku swój samochód i gdzieś idzie – informuje H. Hawryś.

Reklama

Chodnik, o którym mówi przewodniczący zarządu osiedla, znajduje się po prawej stronie, wjeżdżając w ulicę Czachowskiego ze Słowackiego. Teren po drugiej stronie należy do szefa firmy „Hades”. Także jest chodnik, ale w zasadzie nieużywany. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby trochę go „zabrać” pod poszerzenie jezdni. – Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony można ująć trochę chodnika i z miejsca problemy się skończą. Zdecydowanie byłby wówczas możliwy ruch dwukierunkowy – uważa szef firmy Władysław Grabowski.

Bez odpowiedzi

– W piśmie, które skierowałem do prezydenta miasta dokładnie opisałem całą sytuację. Poinformowałem również, że pan Grabowski deklaruje pomoc w realizacji tego projektu. Poprosiłem o dokonanie wizji lokalnej w terenie z moim i pana Władysława udziałem, aby ustalić szczegóły. Bez rezultatu. Mówiłem o tym na ostatniej sesji rady miejskiej. Bez rezultatu. Nie wiem już, co więcej mogę w tej sprawie zrobić. Wydaje mi się, że to trochę niepoważne, aby tak traktować prywatną osobę, która chce pomóc, a nie ma w tym żadnego interesu. Wiem, że nie ma w mieście pieniędzy, ale tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi – twierdzi H. Hawryś.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Na fragmencie ulicy Czachowskiego nie ma szans, aby dwa samochody się wyminęły. No chyba, że jeden z nich wjedzie na chodnik...

– Chętnie dam koparkę, dam ludzi do pomocy. Problem w tym, że nikt nie podejmuje tego tematu. Nikogo to nie interesuje. To taka walka z wiatrakami. Niebawem przystąpię do remontu zakładowego parkingu dla samochodów i lawet, obsługujących firmę, który znajduje się na zapleczu budynku. Będę wykonywał zjazd i wydaje mi się, że dobrze byłoby wszystko zsynchronizować i wykonać za jednym zamachem – tłumaczy W. Grabowski.

Reklama

Znikome natężenie ruchu?!

Na pismo H. Hawrysia odpowiedział zastępca prezydenta miasta Grzegorz Hayder. Mówi o dobrym stanie technicznym zarówno jezdni, jak i chodnika. Jego zdaniem, poszerzenie nawierzchni w stronę zakładu pogrzebowego wymagałoby przesunięcia osi jezdni o ok. 70 m do zakrętu, a to wiąże się z opracowaniem dokumentacji projektowo-technicznej wraz z uzgodnieniami oraz kosztami związanymi z modernizacją całej nawierzchni jezdni i chodnika. Sęk w tym, że to wykonać chce W. Grabowski...

„(...) Uwzględniając powyższe, jak również znikome natężenie ruchu kołowego na ul. Czachowskiego oraz z uwagi na ograniczone środki finansowe na bieżące remonty i utrzymanie nawierzchni ulic na terenie miasta, nie przewiduje się poszerzenia nawierzchni jezdni na ww. odcinku” – czytamy w odpowiedzi.

Reklama

Zabrakło nam w niej ustosunkowania się do chęci partycypacji w kosztach W. Grabowskiego. Zapytaliśmy więc o to rzecznika prasowego przemyskiego magistratu Witolda Wołczyka. – Szkoda, że oferta współpracy przy przebudowie odcinka ulicy Czachowskiego nie dotarła bezpośrednio do Zarządu Dróg Miejskich, który nie miał z tego powodu okazji, żeby ją sprecyzować i się do niej odnieść. Informacje przekazane przez przewodniczącego zarządu osiedla nie pozwoliły jej ocenić. Warto byłoby, aby pan przewodniczący zarządu osiedla podjął się organizacji takiego spotkania – podsumował.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dd - niezalogowany 2017-05-24 07:48:24

    Hadesma taki"ruch"w biznesie że mógłby chyba sam wyremontować drogę i po sprawie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    domino - niezalogowany 2017-05-24 11:22:07

    Dorota po co ci ta droga.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MACIEK - niezalogowany 2017-05-26 13:13:17

    Po waszym wyglądzie widać że nie macie  wąskiego gardła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości