Dyrektor Zespołu Placówek im. Jana Pawła II może stracić stanowisko. Wszystko przez błąd, przez który placówka straci ponad 1 mln zł dotacji. Ze stanowiska odeszła także naczelnik wydziału oświaty w starostwie. Dyrektora broni jego zastępca. – To oddany człowiek – mówi.
Zespół Placówek im. Jana Pawła II w Lubaczowie jest jednostką podległą starostwu powiatowemu. W jego skład wchodzą: Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy (SOSW) i Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy (MOW). SOSW zapewnia edukację dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną, natomiast MOW jest placówką resocjalizacyjną dla chłopców w wieku 13 – 18 lat. Całością zarządza Andrzej Wójciak. Wszystko wskazuje jednak, że wkrótce się to zmieni.
– Jego losy się ważą – przyznaje starosta lubaczowski Zenon Swatek. Powodem [paywall]miał być błąd, jaki pojawił się we wniosku o dotację z Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jak wyjaśnia starosta, MOW ma obecnie 58 podopiecznych, natomiast we wniosku wpisano „zero”. W ten sposób Zespół Placówek stracił 1 mln 300 tys. zł. – Gdy się o tym dowiedziałem, próbowałem to odkręcić. Byłem w ministerstwie, ale niestety termin minął – twierdzi Z. Swatek.
Starostwa mówi, że 20 grudnia ministerstwo wysłało pytanie, czy wszystkie dane się zgadzają. Czas na odpowiedź i ewentualną korektę był do 14 stycznia. – Nikt się tym jednak nie zainteresował i tego nie sprawdził. Dowiedzieliśmy się o tym w marcu, ale w tym momencie nie ma żadnej drogi odwoławczej, bo istniał termin na odwołania. Dyrektorzy z wieloletnim doświadczeniem powinni znać procedury i terminy – podkreśla Z. Swatek.
Brakujące 1,3 mln zł na utrzymanie MOW-u będzie musiał wyłożyć powiat i znaleźć te pieniądze w swoim budżecie. – To się odbije kosztem inwestycji – mówi starosta.
Andrzej Wójciak przebywa obecnie na zwolnieniu chorobowym. Wicedyrektor Zespołu Placówek im. Jana Pawła II w Lubaczowie Lucyna Bundyra staje w obronie dyrektora Wójciaka. Podkreśla, że to dobry człowiek i przełożony, oddany dzieciom i młodzieży o specjalnych potrzebach edukacyjnych i wychowawczych. Jej zdaniem, dyrektor nie miał szansy na wyłapanie tej pomyłki, bo System Informacji Oświatowej po zamknięciu w ośrodku, jest przesyłany do starostwa. – W mojej ocenie był czas na weryfikację i korektę systemu, ale nie zostaliśmy poinformowani o tej sprawie – mówi L. Bundyra.
Pani wicedyrektor zaznacza, że nigdy wcześniej placówce nie przydarzył się taki błąd w Systemie Informacji Oświatowej.
W Starostwie Powiatowym w Lubaczowie także doszło do zmian kadrowych, które podobno są związane z tą sprawą. Z funkcji naczelnika wydziału oświaty i spraw społecznych odeszła Marta Zabrońska. Rozwiązano z nią umowę za porozumieniem stron. Obecnie przebywa ona na urlopie i nie chciała komentować sprawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.powodem jest to , że nie pasuje obecnej władzy
powodem jest to , że nie pasuje obecnej władzy