Reklama

Wczorajsi sojusznicy, dzisiejsi wrogowie o remoncie na Misztalach

22/01/2022 11:00

„Sprzeniewierzył się pan swoim zapewnieniom, swoim deklaracjom”, „Pan burmistrz na pewno jednych oszukał, tylko nie wiadomo których” – wybrzmiało pod adresem burmistrza Waldemara Palucha podczas ostatniej w ubiegłym roku sesji rady miasta. Z pozoru neutralny projekt uchwały, dotyczący finansowania niedokończonych inwestycji w mieście, przerodził się w ostrą wymianę zdań, podczas której uchylono rąbka tajemnicy w sprawie rozłamu w szeregach klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław.

Przed rozpoczęciem obrad nic nie wskazywało na to, że niepozorna uchwała o przeniesieniu pieniędzy pomiędzy jednym a drugim rokiem rozliczeniowym na pokrycie niedokończonych inwestycji doprowadzi do wrzenia w szeregach rady i konfrontacji niegdysiejszych sojuszników.

Uchwała dotyczyła wykonania[paywall] dokumentacji dla rozbudowy ul. Misztale, budowy kanalizacji deszczowej dla kilku kolejnych ulic w dzielnicy nr 1 oraz budowy PSZOK w Jarosławiu.

We wszystkich trzech przypadkach wykonawcy zadań nie zdołali zrealizować lub zafakturować zaplanowanego na 2021 rok zakresu prac, w związku z czym pieniądze zarezerwowane w budżecie na ich opłacenie trzeba było przesunąć na rok następny.

W pierwszych dwóch zadaniach o takim rozwoju sytuacji zadecydowały przedłużające się procedury, w tym ostatnim okazało się, że konieczne było wykonanie szerszego zakresu prac związanych z fundamentami obiektu, więc ich wykonawca nie nadążył za harmonogramem.

Starcie niedawnych sojuszników

Wspólnie Zmieniajmy Jarosław – posiadającego większość w radzie miasta– Marcin Nazarewicz i Wiesław Strzępek. Ten ostatni wyraził zastrzeżenia co do jakości wykonania zadania na Misztalach, sugerował, że przedsięwzięcie jest prowadzone źle, a przede wszystkim nie po myśli rady dzielnicy numer 1.

– Dziwnym trafem po raz kolejny dzielnica nr 1 ma problemy, a dlaczego? Bo kolejny raz pan mówi o czymś, co nie ma miejsca – odpowiadał burmistrz. 

– Pan nie chce współpracować z burmistrzem ani z radą miasta, tylko pan narzuca swoją wolę, bez względu na to, jakie są założenia i co mówią projektanci, co mówią inżynierowie i co mówią pracownicy naszego urzędu – przekonywał W. Paluch.

– Rady dzielnicy spełniają funkcje doradcze, mają doradzać, a nie macie żądać tego, co pan sobie wymyślił – podkreślał.– Pan burmistrz na pewno jednych oszukał, tylko nie wiadomo których – mówił, dopytując się, czy burmistrz zbierze się kiedyś na odwagę, by wyjaśnić wszystkie szczegóły tych zakulisowych rozgrywek.

W podobnym tonie wypowiadał się drugi ze schizmatyków Wiesław Strzępek.

– Dzisiaj dziękuję panu za słowa szczerości, „jesteście organem doradczym, z którym się nie musimy liczyć w ogóle, rada dzielnicy była panu potrzebna, jak pan miał klub radnych przeciwko sobie, wówczas pan traktował rady dzielnic podmiotowo, bo były panu potrzebne, żeby jakieś pana koncepcje wdrażać w życie, ale jak pan teraz ma klub większościowy, rady dzielnic są panu niepotrzebne – grzmiał.

– Sprzeniewierzył się pan swoim zapewnieniom, swoim deklaracjom – puentował.

Rada ostatecznie przeniesienie środków na kolejny rok budżetowy zatwierdziła, jednak dyskusja była świetną lekcją poglądową, jak działa jarosławska scena samorządowa i jakie emocje mogą dzielić ludzi, którzy w wyborach ledwie 3 lata temu składali te same obietnice i te same deklaracje.
pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama