W Noc Muzeów, 18 maja, mieliśmy okazję przenieść się do czasów, gdy na Zamku w Krasiczynie urzędowali jeszcze Sapiehowie. Przewodnicy i pracownicy w strojach z epoki oprowadzali i opowiadali najciekawsze anegdoty z historii książęcego rodu.
Sobotni wieczór i noc dla wszystkich stałych bywalców Nocy Muzeów przyniosły wiele atrakcji. W całym regionie muzea prezentowały wszystko, co w ich zbiorach najciekawsze, prześcigając się w pomysłowości i oryginalności przekazu. Nie inaczej było w Krasiczynie. Stroje z epoki, darmowy wstęp do miejsc nie zawsze udostępnianych dla zwiedzających. Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszył się gabinet księcia Sapiehy z sekretnym przejściem, kaplica zamkowa, krypta, wieża zegarowa z zapierającym dech widokiem na Zamek, park, panoramę Krasiczyna. Jedna z pań przewodniczek po swojej prelekcji poprosiła o zadawanie pytań. – A czy tu można coś zjeść? - rezolutnie zapytała około sześcioletnia dziewczynka. Nieco zmitygowaniu rodzice dziewczynki próbowali wyjaśniać, że dziecko nie jest głodne, ale pani przewodnik jakby czekała na to pytanie, aby pochwalić regionalne frykasy, czekające na zwiedzających w zamkowej kawiarni i restauracji.
Przed wejściem do lochów wiele osób najpierw przezornie dopytywało: co to za dziwne dźwięki się z nich wydobywają? Długa kolejka dowodziła, że zwiedzający nie należeli do ludzi strachliwych i podziemne miejsce wymiaru sprawiedliwości z ochotą zwiedzali. A tam dyby, kolce, metalowe klatki, kat, szkielety. – Tak będziemy wyglądać? - pytała jedna z pań. – O nie, my będziemy wyglądać dużo lepiej – uspokajała druga. Panowie zachowywali rycerską powagą, chociaż na wysokości nóg coś cały czas przeraźliwie ryczało.
Reklama
Po wyjściu z lochów na zwiedzających czekały kojące dźwięki standardów jazzowych. Na finał ognisko na zamkowym dziedzińcu, sarmacka opowieść i spacer z pochodniami do parkowego miłorzębu. Podobno po okrążeniu tego wiekowego drzewa spełniają się najskrytsze marzenia.
Ponadto zwiedzający mogli obejrzeć stałe i czasowe wystawy. Noc Muzeów na Zamku w Krasiczynie oryginalnie wpisała się w całość muzealnego święta w regionie.
(aw)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze