Dzić, 14 marca, najświeższe informacje na temat aktualnej sytuacji w Przemyślu przekazał zastępca prezydenta Bogusław Świeży.
13 marca na przemyski dworzec dotarło 8,200 osób uciekających z Ukrainy.
Tego samego dnia z Przemyśla wyjechało 9 tys. osób – pociągami specjalnymi i kursowymi m.in. do Krakowa, Katowic, Wrocławia, Zgorzelca, Łodzi, Pragi.
– Spodziewaliśmy się wzmożonegu ruchu. To konsekwencja ostrzelania kompleksu wojskowego pod Jaworowem w Ukrainie. Wiemy, że spora części osób, które przybyły ze wschodu Ukrainy zgromadziła się na jej zachodzie. Każda stuacja, która budzi ich niepokój, powoduje relokację do Polski. Wzmożony ruch obserwowaliśmy dopiero od popołudnia. Kolej dynamicznie reagowała na sytuację i podstawiała pociągi. Sprawnie odbył się transport w głąb Polski, więc spełniliśmy swoje zadania – mówił zastępca prezydenta Bogusław Świeży.
W miejskich noclegowniach i szkołach jest komplet. Przebywa w nich ok. 2600 osób z Ukrainy.
Przemyśl pośredniczy w przekazaniu karetki, która wczoraj przyjechała do naszego miasta z Inowrocławia. Dziś trafi do szpitala wojskowego we Lwowie. To odpowiedź na prośbę mera Lwowa Andrija Sadowego, który poprosił o wsparcie specjalistyczne.
– Serdecznie dziękuję za pomoc senatorowi Krzysztofowi Brejzie i posłance Joannie Frydrych. Wierzę, że karetka po drugiej stronie będzie spełniać swoje zadania. Prosimy o kolejne dary, ponieważ po drugiej stronie pomoc jest bardzo potrzebna – mówił zastępca prezydenta.
Prezydent zaznaczył, że pomoc trafia również do zwierząt. Punkty pomocowe działają zarówno w hali przy ul. Lwowskiej, jak i na dworcu.
– Na uwagę zasługuje zaangażowanie pani, Polki, która przyjechała z Francji. Skutecznie dba o zwierzęta już od kilkunastu dni. O to, aby miały co jeść, otrzymały niezbędne wyposażenie. Wielki szacunek – mówił.
Prezydent apelował o pomoc psychologiczną w języku ukraińskim. W odpowiedzi w mieście świadczyć pomoc ma zacząć francuska akcja humanitarna.
– Miasto ma swoich psychologów w Centrum Pomocy Humanitarnej przy ul. Lwowskiej. Pomagają uchodźcom i są gotowi świadczyć pomoc dla wolontariuszy – mówił.
Czy brakuje wolontariuszy?
– Minął pierwszy zryw, podczas którego mieszkańcy pokazali wielkie serca. Wolontariuszy jest mniej, ponieważ dużo osób musiało wrócić do swoich obowiązków, części zabrakło siły i potrzebują regeneracji. Liczyliśmy się z tym, że w proces długoterminowy poskutkuje zmniejszeniem liczby wolontariuszy. Na szczęście przepływ osób z Ukrainy również był mniejszy. W weekendy wolonatariuszy przybywa, więc dajemy radę! Dziennie pomaga nawet 1000 osób. Nie tylko przemyślanie, również ludzie spoza Polski. Ostatnio przybył nawet pan z Brazylii, ale także Francji, Włoch, USA. Stale jednak apelujemy: jeśli ktoś jest chętny, zawsze znajdzie miejsce, by realizować wolontariat! – mówił zastępca prezydenta.
Aleksandra Nowotyńska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze