9 kwietnia br. na placu przed Urzędem Gminy w Żurawicy odbył się I Kiermasz Wielkanocny. Miał trwać znacznie dłużej, ale z… pogodą jeszcze nikt nie wygrał. W okolicach południa rozlało się nie na żarty, zaczął wiać silny wiatr i organizatorzy musieli przedwcześnie zakończyć to znakomicie zapowiadające się przedsięwzięcie.
Było radośnie i wiosennie. Symboli świąt wielkanocnych do wyboru, do koloru. Stoiska m.in. z: koszyczkami, stroikami, serwetkami i serwetami, pisankami, palmami wielkanocnymi, kolorowymi zajączkami mazurkami, babami wielkanocnymi, zakwasami, kiszoną kapustą. Do tego miody i pszczele produkty, a także: skrzynie na kwiaty, kosze, pergole, huśtawki i wiele, wiele innych. Dla ciała też coś było, bo właściciele baru „AS”, ale i panie z kół gospodyń wiejskich z: Żurawicy Górnej, Orzechowiec i Śliwnicy kusiły: gorącymi napojami, żurkiem, słodyczami i wyrobami garmażeryjnymi.
Na najmłodszych czekała niespodzianka – wesoła, bajkowa „brygada” z psem Pluto, miłą Myszą i reniferem Rudolfem. Brygada, której przewodził szef wielkich pluszaków – właściciel firmy DDD Kamil Stachura. Pluszowa ekipa miała dla milusińskich kosz wypełniony słodkimi niespodziankami i mnóstwo pomysłów na wspólną zabawę.
Podobnie jak podczas kiermaszu bożonarodzeniowego, tak i teraz, wszystkim mieszkańcom gminy świąteczne życzenia złożył wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk. Szkoda tylko, że ta miła uroczystość odbyła się już w strugach ulewnego deszczu…
Szerzej w papierowym wydaniu ŻP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze