Rozmowa z Robertem Serkisem, wójtem gminy Horyniec-Zdrój.

Panie Wójcie, Horyniec-Zdrój od lat kojarzony jest z uzdrowiskiem i turystyką. Jak chciałby Pan, aby gmina była postrzegana w najbliższych latach?
Horyniec-Zdrój od dziesięcioleci funkcjonuje w świadomości Polaków przede wszystkim jako uzdrowisko. To wspaniała marka, na której można budować, ale nie możemy ograniczać się tylko do niej. Nasza gmina ma ogromny potencjał – przyrodniczy, kulturowy, historyczny, a także gospodarczy. Chcielibyśmy, aby Horyniec-Zdrój był postrzegany jako nowoczesna gmina, która umiejętnie łączy tradycję z innowacją. Z jednej strony dbamy o dziedzictwo uzdrowiskowe, o nasze lasy, parki i źródła mineralne, a z drugiej konsekwentnie inwestujemy w infrastrukturę techniczną, edukacyjną i społeczną. To sprawia, że jesteśmy atrakcyjnym miejscem do życia dla mieszkańców, ale też coraz bardziej konkurencyjnym punktem na mapie turystycznej Polski. Moim marzeniem jest, by Horyniec-Zdrój był symbolem równowagi – miejsca, gdzie można zarówno odpocząć i odzyskać zdrowie, jak i znaleźć pracę, rozwijać pasje i budować swoją przyszłość.
W ostatnich latach gmina realizuje wiele dużych inwestycji. Skąd bierze się ta determinacja i odwaga w podejmowaniu tak kosztownych przedsięwzięć?
Każda inwestycja to nie tylko wydatek, ale przede wszystkim inwestycja w przyszłość i kapitał społeczny. Kiedy obejmowałem urząd, wiedziałem, że Horyniec-Zdrój potrzebuje odważnych działań. Z jednej strony mamy niewielką gminę, z ograniczonym budżetem, ale z drugiej – ogromny potencjał i szansę na pozyskiwanie środków zewnętrznych. Determinacja bierze się więc z odpowiedzialności wobec mieszkańców: wiem, że jeśli dziś zainwestujemy w infrastrukturę, edukację czy kulturę, to za kilka lat będziemy mogli cieszyć się efektami. Odwaga polega na tym, że nie boimy się sięgać po duże projekty i konkurować z większymi samorządami o fundusze. W ostatnich latach pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie realizować przedsięwzięcia o wartości kilku czy kilkunastu milionów złotych – od oczyszczalni ścieków po Centrum Usług Społecznych i Kulturalnych. To buduje w mieszkańcach poczucie dumy, a we mnie – przekonanie, że warto stawiać sobie ambitne cele.
Jedną z kluczowych inwestycji jest nowoczesna oczyszczalnia ścieków. Dlaczego była tak ważna dla gminy i jak wpłynie na życie mieszkańców oraz kuracjuszy?
Nowoczesna oczyszczalnia ścieków to fundament zdrowego i bezpiecznego rozwoju gminy. Horyniec-Zdrój, jako miejscowość uzdrowiskowa, ma szczególną odpowiedzialność wobec środowiska. Kuracjusze i turyści przyjeżdżają tu, aby odetchnąć czystym powietrzem, korzystać z naturalnych zasobów i cieszyć się pięknem przyrody. Bez odpowiedniej gospodarki ściekowej byłoby to niemożliwe. Dlatego modernizacja oczyszczalni była absolutnym priorytetem. Dzięki nowym technologiom ograniczamy emisję zanieczyszczeń, chronimy lokalne wody i glebę, a tym samym podnosimy atrakcyjność gminy w oczach inwestorów i gości. To inwestycja, której nie widać na co dzień, ale jej skutki odczuwamy wszyscy – od rolników, przez mieszkańców, po sanatoria i turystów. Nowa oczyszczalnia daje nam pewność, że rozwój gospodarczy i turystyczny nie będzie odbywał się kosztem środowiska. To spokój dla mieszkańców i gwarancja, że Horyniec-Zdrój pozostanie miejscem zdrowym i bezpiecznym dla przyszłych pokoleń.
Dużo mówi się też o inwestycjach drogowych – które odcinki były priorytetowe i jak poprawią bezpieczeństwo oraz komfort podróżnych?
Infrastruktura drogowa to krwiobieg każdej gminy. Bez dobrych dróg nie ma mowy o rozwoju turystyki, inwestycji gospodarczych ani codziennego komfortu mieszkańców. Dlatego skupiliśmy się na modernizacji kluczowych odcinków. Priorytetem były m.in. drogi wojewódzkie – możemy już komfortowo podróżować w stronę Jarosławia, został nam jeszcze odcinek w stronę Hrebennego. Dokumentacja na ten odcinek już jest na ukończeniu – cierpliwie czekamy na realizację, pozostaje to jednak w kwestii woj. podkarpackiego. Ważne były też drogi gminne, i powiatowe, te mamy już wszystkie wyremontowane. Dziś możemy powiedzieć, że Horyniec-Zdrój staje się coraz bardziej przyjazny komunikacyjnie. Widać to nie tylko w liczbach, ale i w codziennych opiniach mieszkańców, którzy podkreślają, że komfort podróży wzrósł, a czas dojazdu do większych ośrodków, jak Lubaczów czy Rzeszów, uległ skróceniu.
Zakończono również wymianę i rozbudowę oświetlenia ulicznego i sieci wodno-kanalizacyjnej. Jakie znaczenie mają te mniej widowiskowe, ale niezwykle istotne projekty dla codziennego życia mieszkańców?
Często mówi się, że takie inwestycje to „niewidzialna infrastruktura”. Nie budzą emocji jak nowe centrum kulturalne czy wieża widokowa, ale są absolutnie kluczowe dla jakości życia. Rozbudowa oświetlenia ulicznego oznacza większe bezpieczeństwo – dzieci idące rano do szkoły, osoby starsze wracające wieczorem ze spotkań czy zwykli przechodnie czują się bezpieczniej. To także mniejsze ryzyko wypadków drogowych. Jeśli chodzi o wodociągi i kanalizację, to trudno dziś wyobrazić sobie nowoczesną gminę bez pełnego dostępu do tych sieci. Modernizacje i rozbudowy pozwalają nam nie tylko poprawić komfort mieszkańców, ale także przyciągać nowych inwestorów czy turystów – bo każdy oczekuje podstawowych standardów. Warto dodać, że tego typu projekty, choć kosztowne, bardzo często znajdują dofinansowanie w programach rządowych i unijnych. To pozwala nam realizować ambitne zadania bez nadmiernego obciążania budżetu gminy.
W Horyńcu-Zdroju mamy jedną szkołę podstawową, która niedawno przeszła generalny remont. Co zmieniło się w tej placówce i jak reagują uczniowie oraz rodzice?
Szkoła Podstawowa w Horyńcu-Zdroju to jedyna taka placówka w całej gminie, dlatego jej remont był nie tylko inwestycją w budynek, ale przede wszystkim w przyszłość młodego pokolenia. Zmieniły się wnętrza, które zostały gruntownie odnowione. Sale lekcyjne są jasne, przestronne i wyposażone w nowoczesne meble, tablice multimedialne oraz pomoce dydaktyczne. Przebudowano także zaplecze sportowe, co daje dzieciom możliwość rozwijania się nie tylko intelektualnie, ale i fizycznie. Reakcja uczniów była entuzjastyczna – powrót do szkoły po remoncie stał się dla nich prawdziwym świętem, a rodzice podkreślają, że mają dziś poczucie, iż ich dzieci uczą się w warunkach dorównujących największym miastom. Symboliczne przecięcie wstęgi, uroczyste otwarcie i występy uczniów pokazały, jak bardzo cała społeczność czekała na tę chwilę. To nie tylko budynek, to nowoczesne centrum edukacji, które podnosi prestiż gminy.
Czy gmina planuje dalsze inwestycje w edukację – np. rozwój nowoczesnych technologii w nauczaniu albo zajęcia pozalekcyjne?
Tak, absolutnie. Uważamy, że inwestycje w edukację nigdy się nie kończą, bo każda kolejna generacja uczniów ma inne potrzeby i oczekiwania. Już dziś wprowadzamy do szkół nowoczesne technologie – uczniowie korzystają z tabletów, drukarek 3D, robotów edukacyjnych czy gogli VR w ramach projektów takich jak pracownia „Otwarte umysły” w Gminnej Bibliotece. Współpracujemy również z programami wojewódzkimi, które umożliwiają rozwój kompetencji cyfrowych i technicznych. To sprawia, że dzieci z Horyńca-Zdroju nie odstają od swoich rówieśników z dużych miast. Chcemy też rozwijać ofertę zajęć pozalekcyjnych: kół naukowych, sportowych i artystycznych. Rodzice często podkreślają, że dzięki takim inicjatywom ich dzieci mają większe szanse na przyszłość – a to dla nas największa motywacja. Planujemy kolejne projekty, które pozwolą wykorzystać potencjał technologii w nauczaniu, ale jednocześnie dbamy o to, by edukacja była także bliska tradycji i lokalnej kulturze.
Zakończyła się budowa Centrum Usług Społecznych i Kulturalnych. Jakie funkcje pełni ten obiekt i kto najbardziej na nim skorzysta?
Centrum Usług Społecznych i Kulturalnych to dla naszej gminy przede wszystkim nowoczesna przestrzeń, która skupia w jednym miejscu kilka kluczowych funkcji. W budynku swoją siedzibę znalazł Gminny Ośrodek Kultury, który dzięki nowym salom zyskał lepsze warunki do prowadzenia zajęć i organizowania wydarzeń. Powstała m.in. sala z lustrami i zapleczem szatniowym, która pozwala na prowadzenie zajęć tanecznych, ruchowych czy warsztatowych na poziomie, którego wcześniej nie mieliśmy. Jest też sala spotkań, w której można organizować zebrania mieszkańców, mniejsze konferencje czy spotkania z gośćmi. Zyskaliśmy również nowoczesne zaplecze biurowe dla urzędu, co poprawia komfort pracy i obsługi mieszkańców. Chcieliśmy, by to miejsce służyło przede wszystkim lokalnej społeczności – dzieciom, młodzieży, seniorom, ale także organizacjom pozarządowym i grupom nieformalnym. To nie jest wielki obiekt widowiskowy, ale praktyczna, funkcjonalna przestrzeń, która daje nowe możliwości działania. Uważam, że w dłuższej perspektywie najbardziej skorzystają mieszkańcy, bo będą mieli dostęp do lepszej oferty zajęć i wydarzeń w komfortowych warunkach.
Horyniec-Zdrój od lat uchodzi za kulturalną stolicę Roztocza – Biesiada Teatralna, Horyniec-Zdrój Art. Festiwal czy Święto Pieroga przyciągają setki osób. Jak wpisuje się to w wizerunek Horyńca-Zdroju w myśl hasła „Horyniec-Zdrój – kultura na najwyższym poziomie”?
Hasło „kultura na najwyższym poziomie” nie jest pustym sloganem – to rzeczywistość, którą budujemy od wielu lat. Horyniec-Zdrój ma wyjątkowe tradycje artystyczne i teatralne. Biesiada Teatralna, która w 2026 roku obchodzi już 47. edycję, to jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w regionie. Gościliśmy tu znakomitych aktorów, reżyserów i krytyków, a jednocześnie wspieramy lokalne grupy teatralne, które mogą zaprezentować swój dorobek. Horyniec-Zdrój Art Festiwal to z kolei tydzień koncertów, spektakli i spotkań z artystami – impreza, która przyciąga turystów z całego kraju. A Święto Pieroga? To wydarzenie, które w piękny sposób łączy kulturę kulinarną z integracją mieszkańców i promocją regionu. Dzięki takim inicjatywom Horyniec-Zdrój żyje kulturą przez cały rok. To element naszej tożsamości, który sprawia, że gmina jest rozpoznawalna i atrakcyjna nie tylko jako uzdrowisko, ale też jako centrum życia artystycznego. Ale to nie jedyne wydarzenia kulturalne jakie odbywają się naszej miejscowości, regularnie gościmy Galę Myśliwską, Piknik Pszczelarski, jesteśmy przestrzenią dla Festiwalu Kresów. Bardzo cenimy sobie współpracę z instytucjami kultury z zewnątrz. Chcemy, by każdy, kto odwiedzi Horyniec, poczuł, że tu kultura naprawdę stoi na najwyższym poziomie.
Horyniec-Zdrój coraz częściej odwiedzają nie tylko kuracjusze, ale i turyści aktywni. Jakie miejsce zajmuje gmina w ofercie Roztocza i jak wpisują się w to nowe atrakcje, takie jak wieża widokowa czy Camper Park „Roztocze”?
Horyniec-Zdrój od lat kojarzony jest z uzdrowiskiem, ale dziś coraz mocniej stawiamy też na turystykę aktywną. Wieża widokowa i Camper Park „Roztocze” to symbole tego kierunku – pierwsza przyciąga turystów piękną panoramą i stała się ozdobą naszego deptaka, druga otworzyła gminę na coraz popularniejszy caravaning, oferując pełne zaplecze dla kamperów. Dzięki temu Horyniec wyróżnia się w regionie i zyskuje nową grupę gości z Polski i zagranicy. Jednocześnie pozostajemy ważnym punktem na mapie Roztocza – jesteśmy jego wschodnią bramą, łącząc walory przyrodnicze z kulturą i infrastrukturą uzdrowiskową. Nasza strategia to dywersyfikacja oferty: obok borowiny i zabiegów proponujemy rowery, spacery, nordic walking czy wydarzenia kulturalne. Chcemy promować się jako miejsce, które łączy zdrowie, naturę i nowoczesny wypoczynek. I to działa – turysta, który raz odwiedzi Horyniec, wraca po spokój i atmosferę, których coraz trudniej szukać w dzisiejszym świecie.
Horynieckie kluby i stowarzyszenia są bardzo aktywne. Jak gmina wspiera sport i zaangażowanie społeczne mieszkańców?
Siłą Horyńca-Zdroju są ludzie i ich inicjatywy. Nasze kluby, jak LKS Unia w warcabach czy Nordic Walking Spring, osiągają sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej, ale równie ważna jest praca lokalnych sekcji – piłkarskiej KS ZDRÓJ czy pływackiego „Delfina” – które dają dzieciom codzienną szansę na rozwój i zdrową aktywność. To pierwsze kroki w sporcie, uczące systematyczności, współpracy i odpowiedzialności. Rolą gminy jest wspierać te działania – modernizujemy obiekty, dofinansowujemy wyjazdy, pomagamy w zakupie sprzętu i udostępniamy infrastrukturę. Współpracujemy też ze stowarzyszeniami, jak Przystanek Horyniec, które angażują mieszkańców w projekty ekologiczne i kulturalne. Dzięki temu młodzi zdobywają kompetencje, a starsi mają przestrzeń do aktywności. Jestem przekonany, że to właśnie te inicjatywy – obok wielkich inwestycji – tworzą prawdziwe życie naszej gminy i budują jej tożsamość.
Jakie kolejne inwestycje są planowane w najbliższych latach i które z nich uważa Pan za priorytetowe?
Przed nami naprawdę ciekawy okres, bo mamy w planach kilka dużych inwestycji, które mogą całkowicie zmienić oblicze Horyńca-Zdroju. Zdecydowanie priorytetem będzie dalszy rozwój uzdrowiska – chcemy zbudować nowoczesny zakład przyrodoleczniczy. To pozwoli nam poszerzyć ofertę leczniczą, otworzyć się mocniej na kuracjuszy ambulatoryjnych i sprawić, że Horyniec-Zdrój stanie się jeszcze bardziej rozpoznawalny w skali kraju. Równolegle chcemy mocno inwestować w turystykę aktywną. Myślę tu o nowych ścieżkach rowerowych – zarówno łączących Horyniec z Lubaczowem, jak i prowadzących głębiej w Roztocze – oraz o deptaku pieszo-rowerowym, który połączy strefę uzdrowiskową z centrum Horyńca. To nie tylko komfort, ale i bezpieczeństwo dla mieszkańców i gości. Rozważamy też dalsze oznakowanie tras pieszych i rowerowych w lasach, żeby wykorzystać w pełni piękno naszej przyrody.
Oczywiście nie zapominamy o podstawowej infrastrukturze – będziemy prowadzić inwestycje w odnawialne źródła energii i termomodernizację budynków publicznych. Chcemy, aby rozwój Horyńca był równowagą pomiędzy nowoczesnością, ekologią i tradycją. Moim zdaniem właśnie ta równowaga jest największym priorytetem – by mieszkańcy mieli komfort życia na co dzień, a turyści powód, by do nas wracać.
Gdyby miał Pan jednym zdaniem zachęcić turystów i potencjalnych mieszkańców do odwiedzenia Horyńca-Zdroju – co by Pan powiedział?
Powiedziałbym tak:
„Horyniec-Zdrój to zielone serce Roztocza – uzdrowisko z unikalnymi borowinami i wodami siarczkowymi, które łączy naturalne bogactwo z nowoczesną infrastrukturą, kulturą na najwyższym poziomie i gościnnością mieszkańców; to miejsce, gdzie można odzyskać zdrowie, aktywnie spędzać czas i poczuć prawdziwy klimat małej, ale ambitnej gminy.