W piątek, 21 kwietnia, pożegnaliśmy Bogusława Miśka, który odszedł 18 kwietnia, w wieku 60 lat. Uroczystości pogrzebowe na Starym Cmentarzu zgromadziły dziesiątki mieszkańców Jarosławia. Przybyli także miejscowi motocykliści oraz ich koledzy z różnych stron kraju.

facebook.com/warrlocksmc/
– Dzięki Boguś, że stanąłeś na naszej drodze życia i że mogliśmy być twoimi przyjaciółmi. W życiu piękne są tylko chwile, a dzięki Tobie mamy ich mnóstwo – wspominali koledzy z klubu Warrlocks MC Poland, którego był wiceprezydentem. Żegnano motocyklistę, który połączył swoją pasję z pomocą innym.
– Odszedł, by podróżować po niebieskich, wypełnionych słońcem autostradach, które nigdy się nie kończą. Za mocno zabolało na tym świecie. Poszedł tam, gdzie już nic nie boli – wspominali, zaznaczając, że potrafił połączyć pasję do motocykli z organizowaniem pomocy dla innych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.hm, co się stało, że odszedł ???
hm, co się stało, że odszedł ???
Za mocno zabolało na tym świecie
Popełnił samobójstwo