W czasach, kiedy niemal codziennie pada deszcz, klienci Zielonego Rynku nie mają lekko.
Gdy leje, nadmiar wody ścieka z rynien ludziom prosto pod nogi. W wodzie brodzą więc i kupujący, i sprzedający. Tam gdzie handlują rolnicy i nie ma zadaszenia, jest fatalnie w deszczową pogodę. Do tego dochodzi jeszcze koszmarny standard toalety. Ubikacja na Zielonym Rynku jest płatna, ale przypomina wychodki z lat 60. Jest brudno, żeby nie powiedzieć odrażająco. Tymczasem w niedalekim Jarosławiu w podobnym miejscu mamy darmową, schludną i zadbaną ubikację. Myślę, że zarządzający terenem przemyskiego rynku powinien coś z tym fantem zrobić, by nie zniechęcać klientów do zakupów – sugeruje Czytelniczka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To jest królestwo syfu w naszym mieście.To miejsce ma taki swój urok i tak być musi.W innych miastach jest inaczej.Jest.Ale Oni nie są zainteresowani królestwem syfu na którym tak bardzo nam zależy.
Jak tu jeszcze można dowalić Prezydentowi miasta ? - myśleć,myśleć i pisać bzdety.
Myśle ze inwestycja w sanitariaty by się przydała. Z pewnością słusznie handlowcy się na to skarżą, bo mamy 21 wiek a od handlujących z pewnością pobierana jest opłata targowa. Ale artykuł mógłby wspomnieć, ze na głowy już nie pada, że jest lepiej niż było (no oprócz kibla). Chyba ze jest gorzej? Bo przed remontem kibel był w znakomitym stanie a deszcz nie padał ludziom na nogi
Bardzo ładnie zrobione brawo. coś tam jeszcze można zawsze poprawić .zdrowa żywność nie to co w marketach z Holandii.. przydał by się głód jak 1945r bo byście brukiew żarli.. maruderzy!!
Tak ale to przykład 39 tysięczne miasto Jarosław i niecały 60 tysięczny dawny wojewódzki a obecnie zrujnowane zadupie Przemyśl. Kibel to tylko przykład przemyskiego zacofania, olewajstwa i obojętności kolejnych tzw rządzących, wstyd, po prosto wstyd. Dzisiaj tj. Niedzielę wracając w ogromnej ulewie po mszy św zwiedziłem kawałeczek ul. Słowackiego od Pl. Na Bramie do synagogi fundacji Szheibachów czyli opuszczonej przez bibliotekę kolejnej przemyskiej ruinie. Co co zobaczyłem z bliska napełnia mnie jako przemyskiego stałego obserwatora nieustannym wstydem, dystans niewiele ponad 100 metrów, wszystkie kolejne okoliczne kamienice niczym murzyńskie czy arabskie slamsy obdarte niemal w całości z tynków, synagoga zwana przez przemyskich postępowych Żydów nową synagogą przedstawia już opłakany widok, całe połacie pięknego dawniej budynku ogołocne z sypiącego się tynku, dokoła słynny przemyski brud i dziadostwo, wszystkie płytki na placu przed świątynią zniszczone i popękane, byłem cały niemal ochlapany wodą i błotem. To tylko któtki opis prawdziwego stanu Przemyśla w samym centrum zadupia, narzy mi się wycieczka z Izraela aby Żydzi na własne oczy zobaczyli jak szanuje się ich dorobek historyczny i religijny na polskich ziemiach. Wstyd naprawdę wstyd że ta piękna budowla w samym centrum jedyna z 8 istniejącyh przedwojennych przemyskich synagog ocalała niemal w całości z pożogi wojennej dołącza do szeregu kolejnych przemyskich ruin i slamsów jak budynek pokoszarowy i dawnej Pomony, ruiny małej Synagogi na Zasaniu, opustoszałego i już upadającego pięknego budynku przedwojennego Domu Robotniczegob i Kina Bałtyk, popadającej w kolejną ruinę kamienicyTomaszewskiej wraz z lokalami gastronomicznymi na Pl. Konstytucji, ruin budynku dawnej Barcelonki przy Sienkiewicza i kilkudziesięciu innych ruin równych twierdzy Przemyśl tylko żevw centrum zastanawiam się co z tego 45 tysięcznego Przemyśla zostanie kiedy mnie nie będzie a raczej będę w ruinach któryś z nekropolii. Od lat zresztą zastanawiam się czy ktoś z kolejnej przemyskiej"wadzy"przynajmniej sporadycznie to ogląda, czy to nikogo nie razi, nie przestrasza jednak myślę że tumani. Może nowy mąż opatrznoścowy Kamiński wyjrzy nieco dale z osiedla salezjańskie, może nowy Bakun mimo ogromnych zajęć zarządzania ogromnym miastem zrobi dla wyprostowania długich nóg spacer po prawdziwych przemyskich ulicach np. Słowackiego, pytam gdzie radni, gdzie zarządy osiedli, acha tylko trawa po pas i remonty ulic są głównym problemem o domeną upadłej pod każdym względem miesciny. A jeśli będą remontować i odmalowywać w tym tempie po 3 czasem 4 kamienice i budynki rocznie to zastanie kolejne "wadze"następne stulecie. Na koniec miłe dla przemyskiego suwerena przypomnienie i to w dniu wyborów" jacy wyborcy, taka "wadza", jaki pan taki kram. Tyle na dzisiaj drodzy. ..
Nie rozumiem czemu Pan żądasz by przemyski podatnik i nie tylko łożył kasę w remonty i odnawiał budynki ,które są prywatną lub gminy żydowskiej WŁASNOŚCIĄ. Skoro odebrali swoją własność lub nabyli je jako osoby prywatne od miasta to niech o nie dbają.
Miasto zaczęło przebudowę Zielonego Rynku za biurka,tworząc plan stoisk zapominając o remoncie toalet, zapominając o miejscu na kosze ,tworząc stoiska obiekty handlowe zbudowane z tworzywa nie spełniającego wymóg budowli.Dane stoiska nie można ubezpieczyć nie spełniają norm,gdyż drzwi zbudowane są z rolet które pod wpływem kopnięcia się łamią .Takie stoiska pobudowali za które wynajmujące osoby płacą za metr 65zł oprócz tego opłatę targową około 5zł do tego korzystając z ubikacji 1,8zł jednorazowo wychodzi że za niecałe 7 metrów płacą ponad 700zł. Podobno po przebudowie opłaty nadal mają wzrosnąć ,już teraz osoby wynajmujące skarżą się na wysokie opłaty na tym placu.
Do xx, osobisci nie rozumiem dlaczego tajemniczy x neguje moje przyrodzone i dozwolone przez wolnośc słowa i wyznania prawo do oceny i jako suweren krytyki stanu i estetyki mojej już niestety miesciny. Przecież człowieku x ja nie oceniam stosunków własnościowych od conajmniej XIV wieku, poprzez zabory, okresu międzywojennego i lata powojenne. Przecież w krótkim wpisie nikt nie jest w stanie tego ocenić i opisać, trzeba sięgać do archiwów, ksiąg wieczystych, hipoteki itd. W tym przypadku oceniłem bo mam takie prawo wygląd i estetykę krótkiego odcinka przemyskiego centrum, a moja subiektywna ocena jest negatywna, niemal tragiczny wygląd, stąd mój powtarzam subiektywny, krytyczny wpis.
Obserwatorze . zerknij łaskawie do danych UM P-śla i dowiesz się ,że miast ma ponad 60 tys. mieszkańców , a nie jak napisałeś poniżej . Niby szczegół ,ale istotny .
To jest królestwo syfu w naszym mieście.To miejsce ma taki swój urok i tak być musi.W innych miastach jest inaczej.Jest.Ale Oni nie są zainteresowani królestwem syfu na którym tak bardzo nam zależy.
Jaki poziom handlu takie warunki ;)
Jak tu jeszcze można dowalić Prezydentowi miasta ? - myśleć,myśleć i pisać bzdety.