Reklama

Woda przyszła nocą. Dramatyczne skutki ulew [ZDJĘCIA]

24/06/2020 19:27

Zalane domy, sklepy i uprawy. Woda sięgała okien, a nurt był tak wartki, że nie dało się ani przejść, ani przepłynąć łódką. W nocy z niedzieli na poniedziałek chwile grozy przeżyli mieszkańcy trzech miejscowości gminy Dubiecko. Ulewy wyrządziły szkody także w innych częściach powiatu przemyskiego.

Burza z ulewnym deszczem przyszła nad gminę Dubiecko w niedzielę (21 czerwca) ok. 22.30. Trwała godzinę, ale była tak intensywna, że wystarczyła do wyrządzenia ogromnych szkód. Najbardziej ucierpiały trzy leżące obok siebie wioski: Iskań, Tarnawka i Piątkowa. Potok Jawornik szybko wystąpił z brzegów, a płynąca z góry woda[paywall] zbierała wszystko, co napotkała po drodze. Kamienie, trawy, drobne gałęzie, duże konary, a nawet pnie drzew nie mieściły się w przepustach i blokowały swobodny przepływ wody.

Podtopionych zostało dziesiątki posesji i hektary upraw. W niektórych miejscach woda sięgała okien, a nurt był tak mocny, że strażacy nie mieli możliwości, aby się przedrzeć na drugą stronę.

Reklama

Zniszczonych zostało kilka mostów i kładek. W Piątkowej woda zerwała kładkę prowadzącą do cerkwi. W tej samej miejscowości zawalił się mostek prowadzący do kilku domów. – Chwilę wcześniej przeszła przez niego kobieta z dziećmi. Przy drodze czekali na autobus, gdy most się zawalił – opowiada radny gminny z tego terenu Mariusz Lubelski.

W Iskani woda przelała się przez most i zalała drogę oraz okoliczne posesje, m.in. sklep i stację paliw.

Mieszkańcy całą noc ratowali swój dobytek. W poniedziałek od rana zabrali się za porządki. Trzeba było oczyścić drogi i podwórza oraz wypompować wodę z piwnic. – Mamy kilkanaście wezwań, ale ciągle dochodzą kolejne. Idziemy po kolei, dom po domu, gdzie tylko ludzie zgłaszają taką potrzebę – powiedział komendant gminny OSP Jarosław Sura.

Reklama

Jest parno, a na niebie znowu zbierają się chmury. Zaczyna grzmieć. – Oby się nie powtórzyło to, co wczoraj – mówią ludzie. – Ostrzeżenia znowu przychodzą – niepokoją się.

Noc w tym rejonie znowu była niespokojna. Wprawdzie opady nie były tak gwałtowne, ale potoki znowu wylały. Podniesiony poziom wody na Sanie sprawił, że zrobiła się cofka i znowu doszło do podtopień.

Trudna sytuacja we wtorek była także w innych gminach. Z wodą walczono m.in. w Birczy i Malawie, czy Maćkowicach (gm. Żurawica).

W niedzielę i poniedziałek na całym Podkarpaciu strażacy interweniowali w sumie ponad tysiąc razy. Najwięcej pracy było w powiatach: przemyskim, rzeszowskim, krośnieńskim i sanockim.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Radical News - niezalogowany 2020-06-24 22:57:02

    W obronie krzywdzonych zwierząt stają woda i  powietrze - żywioły silniejsze od małych stworzeń !!!YOUTUBE.COM - ZIEMIANIE - MORDOWANIE ZWIERZAT - FILM DOKUMENTALNY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2020-06-25 08:43:47

    To przez pieprzone rybki jajeczka itp. zalewa teraz dorobku całego życia  obrońcy przyrody powinni teraz płacić za  wszystko . Ważniejsze są pierdoły od ludzi. W sumie jak gówna wylano do Wisły to też ich nie było. Ale jak dwa drzewa trza wyciąć to się popaprańcy łańcuchami przywiązują proponuję wtedy ciąć drzewo wraz z nimi. Pajace 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    amen - niezalogowany 2020-06-25 16:32:00

    Widać Pambuk tak chciał.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama