Reklama

Woda zalewa domy i pola

13/12/2018 20:00

Mieszkańcy Maćkowic w gminie Żurawica narzekają na podtopienia, dlatego proszą o przebudowę przepustu pod drogą wojewódzką. Dyrektor Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w jednym piśmie stwierdził, że rozwiązanie problemu wymaga zwiększenia średnicy wspomnianego przepustu, a w innym, że średnica jest odpowiednia. Skąd ta zmiana stanowiska, skoro przepust wcale się nie zmienił?

Od 2011 r. mieszkańcy Maćkowic w gminie Żurawica proszą o przebudowę przepustu pod drogą wojewódzką nr 881. Jak opisują, po większych opadach oraz w czasie roztopów, często woda zalewa pobliskie pola, łąki oraz posesje i drogę. – Powodzie mieliśmy trzy. Ale co roku na wiosnę woda jest praktycznie równa z brzegiem i niewiele brakuje do wylania – mówią.

Wszystkiemu winna ma być [paywall]zbyt mała średnica wspomnianego przepustu okularowego. Obie części mają po 150 cm średnicy. Kiedy opady są intensywne i woda zabiera z sobą gałęzie i różne zanieczyszczenia, zwyczajnie się one zatykają.

Reklama

 

Wiele interwencji

– Kiedy jest ulewa, tu się robi ogromne rozlewisko – twierdzą mieszkańcy. Ostatnie lata charakteryzują gwałtowne burze, a więc do takich sytuacji będzie dochodzić częściej.

Szereg interwencji w tej sprawie podejmowała Danuta Kijanka, która ucierpiała w czasie powodzi w 2010 r. – W dalszym ciągu mój domu i sąsiednie są zalewane podczas intensywnych opadów z powodu niedrożności przepustu – opisuje.

Do Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie (PZDW) pisała w tej sprawie gmina oraz poseł Andrzej Matusiewicz (PiS). „Realizacja tego przedsięwzięcia (...) nie może być w nieskończoność odkładana w czasie” – napisał. „Takie zaniechanie naraża Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie na odpowiedzialność odszkodowawczą w trybie procesu cywilnego” – zauważył parlamentarzysta, który z zawodu jest prawnikiem.

Reklama

 

Brak pieniędzy

Przez kilka lat wszyscy otrzymywali odpowiedzi z PZDW, że na przeszkodzie stoją pieniądze. Jeszcze w minionym roku dyrektor tej jednostki Piotr Miąso zapewnił, że na 2018 r. zostały zarezerwowane pieniądze na przygotowanie dokumentacji projektowej oraz uzyskanie pozwoleń na przebudowę przepustu. W podobnym tonie były jego wcześniejsze pisma. „Fizyczna przebudowa przepustu wraz z odcinkiem drogi może nastąpić w roku 2019 w ramach przyznanych środków na realizację inwestycji mostowych” – napisał P. Miąso. Zadeklarował, że jeśli pieniądze nie zostaną przyznane, PZDW będzie wnioskować o ujęcie przebudowy przepustu w ramach planowanego remontu drogi. Co ciekawe, kilka tygodni temu nawierzchnia drogi została wymieniona, ale z przepustem nikt nic nie zrobił.

Reklama

Koniecznie trzeba przytoczyć słowa dyrektora Miąso, który w 2016 r. pisał: „rozwiązanie problemu wymaga zwiększenia światła obiektu inżynierskiego, jakim jest przedmiotowy przepust”.

 

Zmiana stanowiska

Natomiast w marcu br. ten sam dyrektor stwierdził, że „przepust swoim światłem (średnicą) zapewnia sprawny przepływ wody napływającej nawet w wyniku intensywnych opadów atmosferycznych”. Stwierdził również, że przyczyną podtopień są przepusty pod drogą gminną i na dojściu do sklepu.

Skąd taka zmiana stanowiska? Odpowiedzialna za kontakt z mediami Ewa Sudoł-Sikora, specjalista ds. informacji publicznej w PZDW twierdzi, że stanowisko dyrektora... wcale się nie zmieniło. – Brak zadania i środków finansowych do niego przypisanych nie pozwala na przebudowę wspomnianego obiektu poza kolejnością ustalaną na podstawie stanu technicznego obiektów mostowych i przepustów w skali województwa – mówi. – W ciągu dróg wojewódzkich występują obiekty w stanie technicznym grożącym wprowadzeniem ograniczeń w ruchu drogowym i wyłączeniem niektórych odcinków z użytkowania i właśnie te modernizowane są w pierwszej kolejności. Jeżeli w budżecie województwa zostaną zabezpieczone odpowiednie środki, przepust zostanie przebudowany – wyjaśnia E. Sudoł-Sikora.

Reklama

Przedstawicielka zarządu dróg zapewnia, że pracownicy tej instytucji mają obowiązek co tydzień kontrolować stan dróg i zanieczyszczenia są usuwane na bieżąco. – Dodatkowo, w przypadku występowania niekorzystnych warunków atmosferycznych, m.in. w trakcie intensywnych opadów, służby nasze terenowe sprawdzają stan drogi i obiektów mostowych usuwając połamane gałęzie i drzewa, a w razie potrzeby zawiadamiane są stosowne służby – zaznacza.

Dlaczego jednak dwa lata temu dyrektor PZDW uważał, że rozwiązanie problemu wymaga zwiększenia średnicy przepustu, a w bieżącym roku, że średnica jest odpowiednia, skoro przepust wcale się nie zmienił? Do tego przedstawicielka tej instytucji się nie odniosła.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    miksa - niezalogowany 2018-12-14 11:15:02

    To have a new article, which means you have to learn and try a lot in the search, I am very impressed with your article, great. candy crush soda

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rowerek - niezalogowany 2018-12-16 19:00:17

    to chyba w koloni mackowice jadac rowerem na belwin mozna sie otruc od smrodu sciekow puszczanych do rowu przy drodze przez mieszkancow!!!! to karygodne!!!!!!!!!!!!! gdzie soltys czy jakis taki co pilnuje takich spraw??!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    katedaisy - niezalogowany 2019-10-03 06:53:57

    The information you shared is very good, is there any interesting information like this? use driving directions

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama