– Często odwiedzam groby bliskich na zasańskim cmentarzu. Problemem jest tam zbyt rzadko koszona trawa, ale też woda spływająca z działek na drogę w górnej części nekropolii i tamtejszy parking.
Kiedy były intensywne opady deszczu, płynęło jej sporo, co uniemożliwiało przejście. Są wprawdzie zrobione rowy melioracyjne, ale zdaje się, że dawno ich nie czyszczono i teraz woda, zamiast rowem, płynie sobie którędy indziej. Myślę, że trzeba szybko naprawić tę usterkę, bo w razie intensywnych deszczów spływająca woda może wyrządzić niepotrzebne szkody – kończy Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Problemem nie jest rzadko koszona trawa, lecz często koszona !!! Taka smutna i przykra prawda.KOSZENIE TRAWY TO GŁUPOTA! SZKODZI LUDZIOM I PRZYRODZIE - FOCUS.PL
TRAWA TO JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH PRODUCENTÓW TLENU I POCHŁANIACZY DWUTLENKU WĘGLA !!!
Problemem nie jest rzadko koszona trawa, lecz często koszona !!! Taka smutna i przykra prawda.KOSZENIE TRAWY TO GŁUPOTA! SZKODZI LUDZIOM I PRZYRODZIE - FOCUS.PL
TRAWA TO JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH PRODUCENTÓW TLENU I POCHŁANIACZY DWUTLENKU WĘGLA !!!