Doczekaliśmy się stanowiska wójta Bogdana Szylara w sprawie działki w Sośnicy, którą gmina miałaby przekazać starostwu na poczet poszerzenia areału gruntów ornych szkoły rolniczej w Radymnie. Jest ona lakoniczna i nie wyjaśnia żadnych wątpliwości. Publikujemy ją jednak zgodnie z obietnicą daną w tekście zamieszczonym w 17. numerze Życia Podkarpackiego.
Przypomnijmy, że chodzi o plany przekazania Zespołu Szkół Ogólnokształcących, Zawodowych i Rolniczych w Radymnie pod skrzydła Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na przestrzeni kwietnia i maja w kilku tekstach informowaliśmy o tym, że starostwo stara się o pozyskanie gruntów stanowiących jeden z warunków takiego przekazania. Rządzący Radymnem, gdzie znajduje się siedziba szkoły, podjęli już niełatwą dla nich decyzję o przekazaniu gruntów na potrzeby placówki. Gmina wiejska Radymno, skąd z kolei pochodzi znakomita większość uczniów szkoły, oficjalnie tematu nie podjęła. W kuluarach pojawiły się plotki o tym, że gmina Radymno przekaże szkole kilkunastohektarową nieruchomość w Sośnicy. Informacje te na przełomie kwietnia i maja potwierdził starosta Stanisław Kłopot. W międzyczasie okazało się, że wspomniana działka w Sośnicy użytkowana jest przez stowarzyszenie „Pro Patria”, którego członkowie zapowiedzieli, że nie oddadzą jej bez walki. Przy tworzeniu obu tekstów usiłowaliśmy bezskutecznie uzyskać stanowisko Urzędu Gminy Radymno. Wreszcie na zapytanie dostarczone do urzędu 17 kwietnia, „zaledwie” po 21 dniach oczekiwania, otrzymaliśmy pismo odnoszące się do przedstawionej sytuacji[paywall].
Po poznaniu stanowiska starostwa, Urzędu Miasta w Radymnie oraz urzędującego na sośnickich nieruchomościach stowarzyszenia „Pro Patria”, chcieliśmy się dowiedzieć, dlaczego gmina wiejska Radymno wskazała działki w Sośnicy, czy rozważano przekazanie innych gruntów spełniających kryteria, np. w miejscowości Michałówka, gdzie gmina ma swoje działki. Interesowało nas też, jak układały się dotychczasowe stosunki ze stowarzyszeniem oraz to, jak wójt planuje rozwiązać sprawę roszczeń „Pro Patri”, na jakiej podstawie odbierze im prawo do użytkowania terenu, który przez lata pielęgnowali oraz czy liczy się z koniecznością wypłacenia rekompensat. W odpowiedzi otrzymaliśmy podpisany przez wójta Bogdana Szylara dokument, w którym czytamy: „ Informuję, iż chęć przekazania tych konkretnych nieruchomości wskazał starosta jarosławski. Tym samym wszelkie pytania w aspekcie, dlaczego w kręgu zainteresowania powiatu jarosławskiego były te konkretne tereny i na jakie cele, proszę kierować do starosty jarosławskiego”. Takie pytanie zadaliśmy staroście, odpowiedź na nie można przeczytać w ramce obok niniejszego tekstu. Nie jego motywacje chcieliśmy jednak poznać, a w wyniku żmudnej komunikacji z Urzędem Gminy w Radymnie nie dowiedzieliśmy się niczego o polityce gospodarowania gruntami komunalnymi przez obecnego włodarza gminy. Wójt wybrał wariant, w którym ze swoich decyzji się nie tłumaczy.
Podobną strategię przyjął wobec zastrzeżeń stowarzyszenia „Pro Patria”. W piśmie wójt B. Szylar nie odniósł się do żadnego z naszych zapytań, czy to dotyczących przeszłości, czy przyszłości gospodarowania stowarzyszenia na spornej działce. Dowiedzieliśmy się natomiast, że „Pro Patria aktualnie gospodaruje na przedmiotowym terenie i nie zalega z jakimikolwiek opłatami dzierżawnymi”. Tak lakoniczne stanowisko pozostawia więc szerokie pole do spekulacji. Otwartym pozostaje bowiem pytanie, czy gmina w ogóle ma zamiar oddać starostwu działkę, a jeśli tak, to z lokatorami czy bez? Nie wiadomo, czy wójt Szylar liczy się z grupą społeczników, którzy wysypisko śmieci zamieniali w urokliwy zakątek, czy może dąży do bezpośredniej konfrontacji i prostego przekreślania ich dotychczasowego dorobku, a może liczy na ugodowe rozwikłanie tej kwestii i już szykuje kompromisowe rozwiązania. Niestety polityka informacyjna radymniańskiego urzędu gminy poszła w kierunku ograniczenia przejrzystości działań do niezbędnego minimum Szkoda. Nie tylko wyborcy, ale po prostu mieszkańcy gminy Radymno zasługują na rzetelną informację o sprawach, które ich dotyczą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze