Dzisiejszego (27 kwietnia br.) popołudnia III-ligowa Wólczanka Stal Systems Wólka Pełkińska rozegrała zaległy mecz w Radzyniu Podlaskim. Zremisowała 2:2, tracąc bramkę w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry.
Mecz z Orlętami to jeden z dwóch przełożonych spotkań po tragedii, jaka dotknęła klub z Wólki Pełkińskiej. Podopiecznym Pawła Wtorka należą się ogromne brawa za podjęcie otwartej walki ze znacznie wyżej notowanym rywalem. Rywalem, który nie zwykł tracić punkty na własnym boisku. Znakomita w wykonaniu gości była zwłaszcza końcówka I połowy, kiedy najpierw kapitan zespołu Krzysztof Pietluch, a potem stoper Wołodymyr Chorolskyj trafiali do siatki Wójcickiego.
W II połowie przewaga należała do miejscowych, ale z ich ataków niewiele wynikało. Szkoda, że moment nieuwagi w 90. min kosztował ambitnie walczącą o pozostanie w III lidze Wólczankę Stal Systems pełną pulę. Bardzo skuteczny na wiosnę Damian Szpak doprowadził do podziału punktów.
Orlęta Radzyń Podlaski – Wólczanka Stal Systems Wólka Pełkińska 2:2 (1:2)
Bramki: 1:0 Borysiuk 17. min, 1:1 Pietluch 40. min, 1:2 Chorolskyj 45. min, 2:2 Szpak 90. min.
Orlęta: Wójcicki – Ebert, Leszkiewicz (29. Powałka), Łakomy (82. Rycaj), Szymala (73. Daszczyk) – Melnyczuk, Kot, Borysiuk, Groborz – Zmorzyński, Szpak.
Wólczanka Stal Systems: Furtak – B. Poprawa, Chorolskyj, Misiło, Podstolak – Kocur, Gwóźdź, Bożek, Jurczak – Miliszczuk (88. Wójcik) – Pietluch.
Sędziował: Robert Podlecki (Lublin). Żółte kartki: Melnyczuk, Szpak, Borysiuk oraz Misiło, Bożek i Kocur. Widzów: 300.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze