Udzielenie wotum zaufania i absolutorium Zarządowi Powiatu Jarosławskiego nie wyczerpało tematyki obrad ostatniej sesji czerwca. Radni pochylili się też nad kilkoma innymi kwestiami, w tym sytuacją finansową szpitala w Jarosławiu i jarosławskiego PKS-u.
Obszerny raport o stanie powiatu jarosławskiego przedstawił starosta J. Kłopot, wymieniając najważniejsze podjęte działania i kluczowe zrealizowane w 2022 roku inwestycje. W trakcie debaty nad nim radny Andrzej Wysocki dopytywał o kwestie finansowe związane z jarosławskim COM, jak i sprawę zwiększenia kursów, jakie obsługuje jarosławski PKS oraz braku odnowy taboru.
– Jako radni podpisujemy się pod tym raportem, chcemy mieć jasność – mówił. Do wypowiedzi radnego odniósł się starosta, uzupełniając te informacje, których w raporcie najwidoczniej zabrakło.
Wyjaśnił m.in., że powiat, jak i inne samorządy z terenu powiatu, też miał swój finansowy udział w ubiegłorocznych zakupach sprzętu diagnostycznego dla szpitala. Przypomniał ideę powstania Rządowego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, którą jest eliminacja wykluczenia komunikacyjnego.
– 10 milionów dofinansowania za ubiegły rok służyło finansowaniu tych linii, na które żaden operator bez tego dofinansowania by nie wyjechał, szczególnie w okresie trwania pandemii. Ubiegły rok PKS zamknął zyskiem, a odtworzenia taboru rzeczywiście nie było, ale finalizowane jest właśnie ubiegłoroczne zamówienie na[paywall] 2 nowe autobusy. Wymieniono też część autobusów używanych. W tym roku złożyliśmy też wniosek o dofinansowanie na poziomie 90 procent na zakup 10 autobusów. Brakujące 10 procent PKS ma przekazać ze środków, którymi dysponuje. Mamy sygnały, że będzie on rozpatrzony pozytywnie – poinformował starosta.
– Co zrobimy w sytuacji, kiedy pod koniec roku okaże się, że nie mamy wsparcia z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych? Może być tak, że duży zakład pracy, zatrudniający dużo ludzi, nie ma finansowania. Czy zasadne ekonomicznie byłozwiększanie liczby kursów w niektórych przypadkach o 20 czy 30? Odnawiając tabor, moglibyśmy mieć niższe koszty stałe i pośrednie – wyciągał kolejne kwestie A. Wysocki. – Gdyby nie było dofinansowania kursów linii nierentownych, nie realizowalibyśmy ich. Jest jednak potrzeba społeczna realizowania dodatkowych kursów, dlatego ich przybyło. Dzięki temu więcej ludzi ma możliwość skorzystania z transportu publicznego – odniósł się starosta.
Z NFZ-tem do sądu? Starosta: – Nie braliśmy tego pod uwagę
Do problemów związanych ze szpitalem nawiązał też radny Tomasz Kulesza. Zacytował dyrektora placówki P. Pochopnia, który twierdził, iż pogarszający się wynik finansowy COM jest wynikiem niewystarczającego poziomu finansowania ze strony NFZ. – Może jest to więc kwestia złej polityki prowadzonej przez partię rządzącą?– sugerował, pytając, czy jest jakiś plan naprawczy ze strony Zarządu Powiatu odnośnie wyjścia z trudnej sytuacji.
– Pieniędzy w sposobie finansowania służby zdrowia brakuje. Problem jest powszechny i jest to problem całej Europy. Wzrastają opłaty za energię, wzrastają wynagrodzenia. To są realne koszty ponoszone przez szpital i nie ma to przełożenia na punktację związaną ze świadczeniem usług medycznych. Staramy się robić wszystko, aby zakres usług wymagany na poziomie szpitali powiatowych był w pełni realizowany – ripostował starosta, zaznaczając, że na przestrzeni ostatnich 3 lat powiat nie dokładał do szpitala, nie licząc kwoty wyłożonej na podniesione już na sesji zakupy sprzętowe dla placówki. Radny Kulesza dziwił się też sytuacji braku odpowiedzi dyrektora placówki na zaproszenie do udziału w sesji rady powiatu.
– To oznacza stosunek lekceważący – podkreślił. – Jeśli w trakcie posiedzenia będą podnoszone tematy dotyczące ochrony służby zdrowia, pan dyrektor na pewno się na nich pojawi – odniósł się starosta. Ze strony radnego Zbigniewa Piskorza padła propozycja wystąpienia powiatu na drogę sądową przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia.
– W niektórych województwach takie pozwy zostały już złożone – grzmiał, powołując się na niedawny korzystny wyrok Trybunału Konstytucyjnego w podobnej sprawie. – Nie braliśmy na tym etapie pod uwagę wchodzenia na drogę sądową. Zobaczymy, na jakim poziomie będzie zwrot nakładów poniesionych w związku z nadwykonaniami – wyjaśniał starosta.
Kasa na drogowe inwestycje
Po debacie nad raportem i zapoznaniu się ze stanem finansowym powiatu oraz opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej, radni zaaprobowali sprawozdanie finansowe wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za rok 2022 i udzieli Zarządowi Powiatu wotum zaufania (13 głosów „za”, 5 „przeciw i 4 wstrzymujące się; trójka radnych nieobecna) i absolutorium (13 głosów „za”, 9 wstrzymujących się; trójka radnych nieobecna). Rada Powiatu Jarosławskiego uchwaliła ponadto nowy Statut COM w Jarosławiu i podjęła uchwałę w sprawie oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej w jednostce.
Zatwierdzono też kilka zmian w budżecie, m.in. w Powiatowym Zarządzie Dróg, wprowadzając do niego ponad 17 mln zł, pochodzących z Budżetu Państwa, Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, z budżetu gmin i Lasów Państwowych, na realizację przedsięwzięć drogowych.
Do tych należą: przebudowa drogi powiatowej Pruchnik – Kramarzówka – Helusz (kwota 1 mln 280 tys. zł), drogi powiatowej Kidałowice – Rokietnica (kwota 1 mln 101 tys. 400 zł), drogi powiatowej Kidałowice – Morawsko (3 mln 575 tys. 800 zł), drogi powiatowej Jarosław – Wietlin – Łazy oraz Lubaczów – Laszki – Duńkowice (11 mln 186 tys. 810,50 zł).

fot.I. Rogus
Radny Kulesza (pierwszy z prawej) dziwił się też sytuacji braku odpowiedzi dyrektora COM na zaproszenie do udziału w sesji rady powiatu. – To oznacza stosunek lekceważący – podkreślił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze