Reklama

Wszyscy chcą remontu Kraszewskiego, tymczasem diabeł tkwi w szczegółach

19/05/2018 11:00

Nie wygasa dyskusja na temat remontu ulicy Kraszewskiego. Ratusz przedstawia wyniki konsultacji społecznych, twierdząc, że głos większości przemawia za koncepcją burmistrza. Część radnych straszy mieszkańców wizją otwarcia ulicy dla tirów. Tymczasem remontu, jak nie było, tak nie ma.

O sprawie remontu Kraszewskiego pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.[paywall]  Radni z klubu PiS podjęli próbę zmuszenia burmistrza Waldemara Palucha do szybszego rozpoczęcia prac. Podkreślali przy tym, że to nie oni stoją na przeszkodzie remontu tej arterii miasta oraz że zakres prac remontowych, o jaki postulują, jest zgodny z wolą mieszkańców.

Czy tiry pojadą, czy nie pojadą?

Kwestia udostępnienia Kraszewskiego dla ruchu samochodów ciężarowych to jeden ze straszaków rady. Przekonują , że plany ratusza obejmowały i obejmują wpuszczenie tirów na wspomnianą ulicę. – To dezinformacja – przekonywał na swojej konferencji prasowej Waldemar Paluch. Argumentował, że na podstawie przeprowadzonych w 2016 badań natężenia ruchu na Kraszewskiego, konieczne jest wzmocnienie konstrukcji jezdni, a koszty planowanej inwestycji wynikają także z tego, że miasto musi poprawić stan wszystkich instalacji, jakie leżą w pasie drogowym. Podkreślał też, że na dopuszczenie na Kraszewskiego ruchu ciężarowego zgody nie wyraża, a wcześniejszy projekt na pozyskanie funduszy unijnych, który odrzucili radni, także go do tego nie obligował.

Reklama

463 do 80

Podstawowym problemem, jaki w tej chwili narasta wokół Kraszewskiego, jest zakres prac. Radni PiS przekonują, że na ulicy zostanie wycięta zieleń, a przestrzeń dla pieszych ograniczą parkingi. Apelują przede wszystkim o to, by poprawić nawierzchnię jezdni, tak jak to zrobiono na Poniatowskiego, a nie wikłać się w wielomilionowy projekt, którego realizacja będzie czasochłonna. Burmistrz Paluch przekonuje, że takie podejście jest niedopuszczalne. Chce zmienić Kraszewskiego kompleksowo, a więc wykonać podbudowę ulicy, zrobić parking na 25 aut, poprowadzić nowe instalacje, przebudować wjazdy włącznie z rondem na skrzyżowaniu z Pełkińską, wreszcie wyburzyć jedną z kamienic wchodzących w pas drogowy. – Radni chcą wymusić wykonanie nakładki asfaltowej, ale to tylko prowizorka. Nie ma mojej zgody na fuszerkę, nie ma zgodny na takie wydawanie publicznych środków. Przebudowę Kraszewskiego trzeba  zrobić zgodnie z procedurą, jaką przekazują inżynierowie – mówił W. Paluch. Według magistratu za koncepcją tak gruntownej przebudowy ulicy opowiedziało się 463 jarosławian biorących udział w ankiecie. W domyśle należy to przeciwstawić 80 podpisom przeciwnych mieszkańców Kraszewskiego, na które powołuje się rada. Ale z tymi liczbami trzeba obchodzić się ostrożnie. Nie ma bowiem pewności, ilu spośród owej 80-osobowej grupy miało pełną wiedzę na temat szczegółów planowanej przebudowy, ale też nie wiadomo, kto spośród biorących udział w ankiecie znał sprawę i ile padło głosów osób spoza miasta. Trudno też zawyrokować, czy ważniejsze są głosy ludzi z meldunkiem przy Kraszewskiego, czy też powinien przeważyć głos tych, którzy ulicą tylko przejeżdżają.

Kto za to wszystko zapłaci?  

Pozostaje jeszcze kwestia pieniędzy. W tym roku na remont Kraszewskiego zapisano w budżecie 400 tys. zł. Ponad połowa tej sumy poszła już na dokumentację. Jak informuje burmistrz, szacunkowy kosztorys jego koncepcji wynosi 5 milionów. Na konferencji przekonywał, że za jego rządów budżet miasta systematycznie rośnie i pieniądze na urzeczywistnienie swoich planów znajdzie. Radni zapowiedzieli jednak już wcześniej, że się na to nie zgodzą. Na pytanie, kto za to wszystko zapłaci, wypada zatem odpowiedzieć: mieszkańcy. Nie zanosi się na to, by zapowiadany termin październikowego rozpoczęcia prac był realny. Z wypowiedzi magistratu wynika raczej, że do tego czasu ma zostać wykonana dokumentacja. W międzyczasie odbędą się wybory samorządowe. W ich wyniku może zmienić się burmistrz, rada albo oba organy. Wróżeniem z fusów byłaby więc próba odpowiedzi na pytanie, co oznaczałoby to dla przebudowy spornej ulicy, a także określenia terminu, w którym zostanie ona poddana remontowi. Obecnie tylko dziury na Kraszewskiego są rzeczą pewną.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pepe - niezalogowany 2018-05-19 16:11:47

    Czyli jasno wynika że kłamstw i insynuacji jest więcej niż prawdy.Wniosek?Radni PiS-u kłamią.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gosc - niezalogowany 2018-05-19 17:27:33

    Wniosek taki ześ głupi 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ela - niezalogowany 2018-05-22 16:00:15

    Nigdy mądry gospodarz nie zasypuje okienek w piwnicy (chyba że jest medykiem i nie zna się na mądrym gospodarowaniu) .Nakładki powodują to że podnosi się poziom drogi i chodników , nikt  nie robi podbudowy drogi w górę tylko w dół, no chyba ze jest lekarzem albo emerytowanym nauczycielem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama