Tuż po urodzeniu u Norberta stwierdzono wadę serca – ubytek w trzech komorach. Później, po badaniach genetycznych, wykryto zespół Downa. Dziś chłopiec ma siedem lat, nie chodzi, wymaga stałego leczenia i kosztownej rehabilitacji. Rodzice apelują o wsparcie. – Przyjmiemy każdą pomoc – deklarują.
– W ciążę zaszłam po dziesięciu latach starań. Przebiegała książkowo. Nic nie wskazywało na to, że dziecko będzie chore. Zrobiono mi cesarkę. Norbert otrzymał 9 na 10 punktów w skali Apgar. I nagle cios – okazało się, że ma wrodzoną wadę serca. Ponieważ tuż po urodzeniu złapał rotawirusa, nie mógł być od razu operowany – wspomina Elżbieta Nowicka, matka dziecka. Generalnie operacja się odwlekła. Po wszystkim chłopiec leżał miesiąc na oddziale intensywnej terapii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, następnie na kardiochirurgii. Wkrótce rodzice przeżyli kolejny szok. Potwierdziły się obawy lekarzy – u Norberta zdiagnozowano zespół Downa.
Pomóżmy Norbertowi stanąć na nogi, wesprzyjmy leczenie i rehabilitację chłopca.
|

fot.Aleksandra Białoń
Norbert Nowicki z mamą i siostrzyczką. To pogodne, uśmiechnięte dziecko, dzielnie walczące ze swym kalectwem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze