Pomysł projektu „Zobacz Więcej” narodził się w Skierniewicach, w sercu fotografki Magdy Rdest-Nowak. Miała okazję uczestniczyć w sesji, w której udział wzięła bardzo młoda, chora onkologicznie dziewczyna. Zaopiekowana przez makijażystki i wizażystki – w mgnieniu oka rozkwitła.
Pani Magda pomyślała, że warto byłoby pokazać, że czasem potrzeba naprawdę niewiele, by wesprzeć osoby chore, które często borykają się nie tylko z problemami zdrowotnymi, ale też z brakiem zrozumienia, akceptacji i odtrąceniem społecznym.
Chciała uświadomić odbiorcom, że każdy mijany na ulicy człowiek niesie ze sobą pewien bagaż doświadczeń. Nie zawsze miłych, nie zawsze łatwych. Projekt ma przede wszystkim przybliżyć kwestię zrozumienia drugiego człowieka.
– Chciałam zebrać około 20 walczących z chorobą dziewczyn z samych Skierniewic. Jednak aż tyle się nie zgłosiło. Stwierdziłam, że w takim razie spróbuję poszukać dalej. Wtedy ku mojemu ogromnemu zdziwieniu odezwało się do mnie niemal 500 dziewczyn z całej Polski. Chciały[paywall] wziąć udział w sesji nie tylko ze względu na jakąś pamiątkę w formie zdjęcia. Wiedziały, że cel jest głębszy. Niestety, najpierw spotkania do zera wyhamowała pandemia. W końcu, gdy zabrałam się za to w tym roku, trzy dni później wybuchła wojna. Stwierdziłam jednak, że nie damy rady ciągle tego przekładać. Zresztą – choroba nie wybiera sobie właściwego czasu – mówi pomysłodawczyni projektu Magda Rdest-Nowak.
– Potem, gdy już spotykałyśmy się z dziewczynami w konkretnym mieście i pojawiała się u nich chwila zwątpienia, co do tego, czy aby na pewno właściwym jest paradowanie po obcym mieście w samej białej koszuli, przypominałam im o tym wyższym celu akcji. I za chwilę problem znikał. Dziewczyny z dumą i uśmiechem na ustach „ruszały w miasto takie, jakie są” – dodaje.
– Moim marzeniem jest, by wraz z finałem akcji mogło być zorganizowane jednodniowe wydarzenie, które da osobom dopiero zaczynającym swoją walkę, możliwość porozmawiania z tymi kobietami, które chorobę mają już przepracowaną. Niezwykle ważne jest to „wyjście do ludzi” i zbudowanie takiej pewności siebie, by nikt i nic nie mogło negatywnie wpłynąć na naszą akceptację.
– O projekcie fotograficznym „Zobacz więcej” Magdy Rdest-Nowak dowiedziałam się z mediów społecznościowych i bez wahania zapisałam się do udziału w najbliższym mieście, jakim był Kraków – opowiada Anna Świrk – mieszkanka powiatu przemyskiego. Z radością w sercu i z białą koszulą w torbie pojechałam tam, by zrealizować jedno ze swoich marzeń – dodaje.
– Jestem pięć lat po chorobie nowotworowej. Ciągle leczę się onkologicznie. Ten długi okres choroby spowodował, że zmieniło się wszystko, co do tej pory znałam i uznawałam za pewnik. Czułam się przytłoczona chorobą, jakby naznaczona śmiercią. Powrót do normalnego życia i radości dnia codziennego nie był łatwy. W końcu jednak udało mi się zmienić myślenie i wartości Teraz żyję tu i teraz – mówi p. Anna.
–Czerpię z życia pełnymi garściami, przełamuję lęki i nie boję się zmian. Udział w projekcie pozwolił mi na nowo śmiać się, cieszyć chwilą, być jedną z wielu normalnych kobiet, które mimo wszystko chcą być szczęśliwe. Uczestnictwo w nim było fajną przygodą, dało mi możliwość spotkania moich onkosióstr i utwierdziło w przekonaniu, że razem możemy więcej. Poczułam się kimś ważnym, wyróżnionym, a nie ginącym w tłumie na ulicy wielkiego miasta.
–Z Przemyśla trafiłam na krakowski Rynek – boso, tylko w białej koszuli. Łączy ona wszystkie uczestniczki, dodaje nam odwagi i pozwala poczuć się bezpiecznie, wyjątkowo, pięknie. Dzięki udziałowi w projekcie „Zobacz więcej” wiem, że nie chcę być dalej postrzegana jako osoba chorująca na raka, ale jako ta radosna, uśmiechnięta, niepoprawna marzycielka, która dostała drugą szansę od życia i wykorzystuje każdą chwilę, aby spełniać się zawodowo, rozwijać oraz realizować swoje pasje życiowe – podkreśla pani Anna.
– Obecnie pracuję w Medyczno-Społecznym Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Przemyślu, gdzie biorę udział w szerzeniu profilaktyki raka piersi. Organizujemy z koleżankami warsztaty z samobadania oraz prelekcje dotyczące profilaktyki nowotworowej. Współpracujemy z przemyskimi szkołami, promując zdrowy styl życia. Prowadzę też na Facebooku stronę Rak-i-ja Rakija, gdzie dzielę się swoimi przemyśleniami. Jesienią, gdy projekt fotograficzny zostanie zakończony, będę się starała o to, by zdjęcia były prezentowane również w Przemyślu. Mam nadzieję, że znajdzie się dobre miejsce na jego ekspozycję, a także osoby i instytucje, które dołożą swoją cegiełkę, by „zobaczyć więcej”.

fot.autorka plakatu: Weronika Cholewa
Kraków, Katowice, Łódź, Płock, Poznań, Sochaczew, Bełchatów, Skierniewice, Wrocław, Radom, Warszawa i Gdańsk – 12 miast, które mają symbolizować 12 miesięcy, a 365 kobiet, które do nich przybędą – każdy dzień roku. Nieprzypadkowo, – przecież każdego dnia ktoś dowiaduje się o swojej chorobie.

fot.Anna Świrk/Magda Rdest-Nowak
. – Z Przemyśla trafiłam na krakowski Rynek – boso, tylko w białej koszuli. Łączy ona wszystkie uczestniczki, dodaje nam odwagi i pozwala poczuć się bezpiecznie, wyjątkowo, pięknie – mówi pani Anna Świrk.

fot.Z archiwum Magdy Rdest-Nowak
Celem akcji jest przede wszystkim propagowanie idei walki z chorobą, podkreślenie roli profilaktyki. Ma ona też wzmocnić w chorych pewność, że nawet, jeśli nie znajdują wsparcia wśród bliskich, są ludzie, którzy im je okażą. Jeśli znajdą się sponsorzy – pomysłodawczyni Magda Rdest-Nowak – proponuje wydanie kalendarzy, które staną się cegiełką pomocy 12 dziewczynom z 12 miast, w których odbyły się sesje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze