– Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie – mówią organizatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, która 20 marca wyruszy z Radymna.
– Można przeżyć drogę krzyżową, siedząc w kościele, można podczas nocnej wędrówki. Jest to wyzwanie, głębokie przeżycie, doświadczenie własnej słabości i ułamka ciężaru, który dźwigał Jezus. Inaczej patrzy się na cierpienie z ławki, inaczej, gdy stopy są pełne odcisków, a nogi odmawiają posłuszeństwa – mówi Marian Lizoń.– Po raz pierwszy w takiej drodze krzyżowej brałem udział trzy lata temu w Jarosławiu. Potem z kolegami wpadłem na pomysł zorganizowania jej z Radymna. Nastawialiśmy się na 40 osób, przyszło 108. To pokazuje, że warto ją kontynuować – dodaje .
fot.archiwum organizatora
Z Radymna EDK wyruszy po raz drugi. Rok temu było dokładnie 108 osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze