W poniedziałek, 17 maja, ruszyła rejestracja na szczepienia dla młodzieży w wieku 16 i 17 lat. Szczepienia nastolatków będą się odbywać preparatem Pfizer. Warunkiem przyjęcia szczepionki jest wyrażenie zgody przez rodziców bądź opiekunów prawnych.
Od poniedziałku wszyscy z rocznika 2003 mają już wystawione e-skierowanie i mogą się zarejestrować na szczepienie przeciw COVID-19.
16- i 17-latkowie przed przystąpieniem do szczepienia muszą wypełnić specjalny kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego przed szczepieniem osoby niepełnoletniej przeciw COVID-19. Opcje są dwie. Można to zrobić już w domu (pobierając i drukując z rządowej strony https://www.gov.pl/web/szczepimysie/materialy-informacyjne-dla-szpitali-i-pacjentow-dotyczace-szczepien-przeciw-covid-19).
Kwestionariusz wypełnia zarówno osoba, która będzie szczepiona, jak i rodzic lub opiekun prawny nastolatka. Uzupełniony i – co bardzo ważne – podpisany kwestionariusz oraz zgoda zwalnia rodzica z konieczności obecności podczas szczepienia dziecka.
Natomiast jeśli do punktu szczepień nastolatek przyjdzie bez wypełnionego formularza – dostanie go do wypełnienia w placówce. W takiej sytuacji obecność osoby dorosłej – rodzica lub opiekuna prawnego – będzie niezbędna, musi ona bowiem wyrazić zgodę na zaszczepienie.
Osoby w wieku 16+ mogą się zarejestrować na szczepienie podobnie jak dorośli lub może to za nich zrobić ktoś bliski z rodziny. Do wyboru są 4 możliwości. Po pierwsze całodobowa infolinia 989 (do zapisu wystarczy numer PESEL, numer telefonu komórkowego nie jest wymagany, ale jeśli go podamy, otrzymamy SMS z potwierdzeniem umówienia wizyty). Drugi sposób to zapis poprzez e-rejestrację dostępną na pacjent.gov.pl.
– Teraz nie musimy mieć już profilu zaufanego. Wystarczy, że wpiszemy swój numer PESEL, nazwisko i numer telefonu. Ale trzeba pamiętać, że szybka ścieżka rejestracji bez profilu zaufanego służy tylko do umawiania terminu szczepienia, nie można go jednak w ten sposób zmienić lub anulować – wyjaśnia R. Śliż.
Kolejne 2 sposoby to kontakt z wybranym punktem szczepień oraz SMS na numer 880 333 333 o treści: SzczepimySie. Dalej system pokieruje nas krok po kroku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ze wspomnień młodej przemyskiej lekarki:Waldenburggate Solidarność lekarska nie zna granic i kiedy czytam o fali hejtu, która zebrała się nad pewnym przedstawicielem władzy a zarazem lekarzem od serca oraz tymi, którzy słusznie mu zaufali i większością głosów uznali, że należy wszystkich wyszczepić, to we mnie, stosunkowo młodej przemyskiej lekarce wzbiera gniew. I chciałoby się zedrzeć fartuch, zdjąć stetoskop i zwyczajnie w drewniakach wyjść z przychodni na zawsze. Nie po to postępowi właściciele koncernów farmaceutycznych wraz z gronem tuzów informatycznych pracowali od wielu lat nad tym, by stworzyć idealne społeczeństwo, które z własnej woli potrafi akceptować każde zarządzenie władz, bez szemrania i głupich protestów, by teraz jakiś ten czy ta, ten proces utrudniali. Nie rozumiem, komu na przykład przeszkadza w czasie pandemii noszenie zakrywki nosa i ust? A dowcipnisie uważają, że otwory twarzowe można zatykać byle jaką szmatką zamiast maseczką. W jedności siła, jak rzekł przedstawiciel stada, czemu więc ktoś miałby się wyróżniać? Wiadro, jak sugerują niepokorni nie jest właściwe, bo niezgodne z rozporządzeniem ministerialnym. Musi być maseczka, ale kto czyta słownik języka polskiego, by wiedzieć co znaczy to słowo?Muszę stanąć w obronie człowieka, który uznał że społeczeństwo trzeba przemodelować, byśmy wrócili do normalności, jakby ją nie oceniać i rozumieć. On nie chce myśleć tylko o sobie w myśl łacińskiej sentencji „Medice, cura te ipsum”, on chce leczyć wszystkich. Jak się wyszczepi wszystkich, wreszcie służba zdrowia odetchnie od kryzysu pandemicznego i przysłowiowy ten czy tamten będą mogli pohasać do woli po cmentarzu, w galerii kupić skarpetki czy jakieś modne lody, no i co najważniejsze, będą mogli odwiedzić ciepłe kraje, poleżeć na plaży, powcinać suche bułki ze szwedzkich stołów. Nie można im tego utrudniać. Niech jadą, bo spokój i cisza to wartość, która nie ma ceny. Powyższa treść powstała wyłącznie w wyobraźni autora, który szanując zdanie wszystkich, tym którzy odczytali opisane zdarzenia jako rzeczywiste, zaleca weryfikację swojego stosunku do wiarogodności wszelkich medialnych przekazów.
Czy to szaleństwo ktoś zatrzyma?Kiedy niemowlęta?
Ze wspomnień młodej przemyskiej lekarki:Waldenburggate Solidarność lekarska nie zna granic i kiedy czytam o fali hejtu, która zebrała się nad pewnym przedstawicielem władzy a zarazem lekarzem od serca oraz tymi, którzy słusznie mu zaufali i większością głosów uznali, że należy wszystkich wyszczepić, to we mnie, stosunkowo młodej przemyskiej lekarce wzbiera gniew. I chciałoby się zedrzeć fartuch, zdjąć stetoskop i zwyczajnie w drewniakach wyjść z przychodni na zawsze. Nie po to postępowi właściciele koncernów farmaceutycznych wraz z gronem tuzów informatycznych pracowali od wielu lat nad tym, by stworzyć idealne społeczeństwo, które z własnej woli potrafi akceptować każde zarządzenie władz, bez szemrania i głupich protestów, by teraz jakiś ten czy ta, ten proces utrudniali. Nie rozumiem, komu na przykład przeszkadza w czasie pandemii noszenie zakrywki nosa i ust? A dowcipnisie uważają, że otwory twarzowe można zatykać byle jaką szmatką zamiast maseczką. W jedności siła, jak rzekł przedstawiciel stada, czemu więc ktoś miałby się wyróżniać? Wiadro, jak sugerują niepokorni nie jest właściwe, bo niezgodne z rozporządzeniem ministerialnym. Musi być maseczka, ale kto czyta słownik języka polskiego, by wiedzieć co znaczy to słowo?Muszę stanąć w obronie człowieka, który uznał że społeczeństwo trzeba przemodelować, byśmy wrócili do normalności, jakby ją nie oceniać i rozumieć. On nie chce myśleć tylko o sobie w myśl łacińskiej sentencji „Medice, cura te ipsum”, on chce leczyć wszystkich. Jak się wyszczepi wszystkich, wreszcie służba zdrowia odetchnie od kryzysu pandemicznego i przysłowiowy ten czy tamten będą mogli pohasać do woli po cmentarzu, w galerii kupić skarpetki czy jakieś modne lody, no i co najważniejsze, będą mogli odwiedzić ciepłe kraje, poleżeć na plaży, powcinać suche bułki ze szwedzkich stołów. Nie można im tego utrudniać. Niech jadą, bo spokój i cisza to wartość, która nie ma ceny. Powyższa treść powstała wyłącznie w wyobraźni autora, który szanując zdanie wszystkich, tym którzy odczytali opisane zdarzenia jako rzeczywiste, zaleca weryfikację swojego stosunku do wiarogodności wszelkich medialnych przekazów.
Czy to szaleństwo ktoś zatrzyma?Kiedy niemowlęta?