Z jednej strony natychmiastowa decyzja Ministerstwa Klimatu i Środowiska o wstrzymaniu lub zredukowaniu wycinki drzew przewidzianych w tym roku, czyli wyprowadzeniu pił z części polskich lasów, jest słuszna i zrozumiała, z drugiej jednak – zdaniem samorządowców z naszego regionu – jest zbyt pochopna. Nikt bowiem nie pomyślał o... ludziach, którzy z dnia na dzień stracili pracę. – W naszym nadleśnictwie w ten sposób na lodzie zostało około pięćdziesiąt osób. Tak być nie powinno – uważa burmistrz miasta i gminy Bircza Grzegorz Gągola.
Przyrodnicy, aktywiści czy miłośnicy przyrody od dawna apelowali o ograniczenie wycinek w polskich lasach. Zwłaszcza tam, gdzie są pomysły utworzenia parków narodowych. Pod apelem o moratorium w tej sprawie podpisało się aż 116 organizacji i ruchów leśnych. O ograniczenie tego wnioskowali także naukowcy. Komitet Problemowy ds. Kryzysu Klimatycznego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk na temat wpływu zmiany klimatu na lasy i lasów na klimat 5 stycznia br. napisał, że wśród działań, które trzeba natychmiast podjąć, jest bezzwłoczne ograniczenie lub wyeliminowanie wycinki drzew (szczególnie liściastych) w obszarach chronionych i w ich bezpośrednim sąsiedztwie, na terenach górskich, w dolinach cieków i w obszarach najcenniejszych przyrodniczo, a także ustanowienie moratorium na wycinkę drzew starych i starodrzewów leśnych do czasu rozpoznania ich zasobów w skali kraju i możliwości objęcia ich ochroną.
Swego czasu Stowarzyszenie „Pracownia na rzecz Wszystkich Istot” udokumentowała, że w lasach suchedniowskich, na terenie Puszczy Świętokrzyskiej, pozyskano bez wymaganych planów urządzenia lasu 100 tys. m sześc. drzew oraz wycinano jodły o wymiarach pomnikowych[paywall].
8 stycznia br., podczas konferencji prasowej w Warszawie, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska zarządziło wstrzymanie lub zredukowanie wyrębów przewidzianych w tym roku w polskich lasach. Decyzja ta dotyczy 10 najcenniejszych lokalizacji i została wprowadzona na pół roku.
– Czas wyprowadzić piły z części polskich lasów, zwłaszcza te, które cięły najcenniejsze obiekty przyrodnicze. Pracujemy nad systemowym rozwiązaniem, w którym znajdzie się więcej obszarów i które będzie konsultowane z przedstawicielami Lasów Państwowych, samorządami i lokalnymi społecznościami
Reklama
– powiedziała.
Decyzja ministerstwa obejmie m.in. Puszczę Augustowską, Świętokrzyską, Knyszyńską, Romincką, Borecką oraz reliktową Puszczę Karpacką i Bieszczady. Ograniczeniem wyrębów zostały objęte starodrzewy w wieku od 100 do 200 lat, lasy wodochronne oraz górskie, jak w przypadku lasów wokół Iwonicza-Zdroju i Rymanowa-Zdroju. Obszar ten stanowi 1,3 procent polskich lasów. To pierwszy krok do wyznaczenia 20 procent terenów leśnych, które zostaną wyłączone z wycinki. To realizacja jednej z obietnic wyborczych zwycięskiej koalicji podczas wyborów parlamentarnych 15 października ub.r. i części umowy koalicyjnej.
Wiele obszarów, na których ograniczono pozyskanie drewna, to planowane parki narodowe, obszary Natura 2000, obszary chronionego krajobrazu, leśne kompleksy promocyjne... Ale prawda jest taka, że przez lata wymienione formy ochrony przyrody kompletnie nic nie wnosiły w zakresie ochrony lasów. Nawet pomnikowe okazy rżnięte były aż miło...
Te wszystkie wyjaśnienia, argumenty, powody są zrozumiałe. Tyle, że gdzieś zgubił się w tym wszystkim... człowiek. Pracownik lasów, który zarabiał tam na chleb. Tą jedną decyzją setki osób straciły lub stracą pracę, a co za tym idzie środki do życia. O tym 17 stycznia br. mówili obecni na spotkaniu w Urzędzie Miasta i Gminy Bircza starostowie, burmistrzowie, wójtowie, radni, przedsiębiorcy leśni i mieszkańcy, reprezentujący pięć powiatów południowo-wschodniej części Podkarpacia.
– Czym innym jest strategia bioróżnorodności, przyjęta przez Unię Europejską, która ma wejść w życie w 2030 roku, a czym innym temat związany z tym, co się stało kilka dni temu. A stała się rzecz bezprecedensowa. Pani minister ogłosiła, że zostaje w trybie natychmiastowym wstrzymana prowadzona i zaplanowana gospodarka leśna w kilku lokalizacjach w całej Polsce. Między innymi są to tereny Pogórza Przemyskiego i nadleśnictw Bircza, Fredropol i Ustrzyki Dolne. Ochrona przyrody jest bardzo istotna, ale musi być prowadzona przemyślanie
– uważa burmistrz miasta i gminy Bircza Grzegorz Gągola.
– Z dnia na dzień, z doniesień medialnych, dowiedzieliśmy się o wstrzymaniu lub zredukowaniu wycinki drzew przewidzianej w tym roku. Dodam, że nic nie było konsultowane z samorządami. I co się stało? Z dnia na dzień ludzie, którzy pracowali w lasach, a więc drwale, pilarze, osoby zajmujące się pielęgnacją drzewa w zakładach usług leśnych, zostali pozbawieni pracy. W naszym birczańskim nadleśnictwie problem dotknął dwunastu leśnictw. Każde musiało wstrzymać pracę, więc z automatu około pięćdziesiąt osób zostało pozbawionych pracy i zarobku. Oni pracują na akord, więc jeśli niczego nie wypracują, nie dostaną wynagrodzenia
– dodał G. Gągola.
Celem wspomnianego spotkania było omówienie strategii działania w tej sprawie. Zarówno starostowie, burmistrzowie czy wójtowie, jak i przedsiębiorcy leśni czy mieszkańcy byli oburzeni całą sytuacją. Ustalili, że niebawem zostanie zwołana wspólna sesja Rady Miasta i Gminy Bircza oraz Rady Powiatu Przemyskiego i Rady Powiatu Bieszczadzkiego.
– Rozumiemy, że każda władza, która wygrywa wybory, ma prawo do realizacji obietnic wyborczych. Problem w tym, że nikt o tym nie poinformował najbardziej zainteresowanych, czyli zwykłych ludzi pracujących w lasach. Nie będą mieli za co utrzymać rodzin. Coś chyba jest nie tak... Jak się kogoś zwalnia z pracy, to ten ktoś ma okres przejściowy, trzy miesiące wypowiedzenia. Tutaj stało się to z dnia na dzień
Reklama
– stwierdził burmistrz G. Gągola.
– Za kilka miesięcy pracę mogą także stracić ci, którzy pracują w tartakach. A takich tylko na terenie naszej gminy jest kilkanaście. Już tworzymy treść petycji, która trafi do najważniejszych osób w naszym kraju. Będą się mogli pod nią podpisać także mieszkańcy. Nad tematem pochyli się także Sejmik Województwa Podkarpackiego
– podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze