Dwa lata trwały prace konserwatorsko-renowacyjne przy jednym z dwóch zachowanych słupów telefoniczno-telegraficznych, pochodzących z czasów Twierdzy Przemyśl. Ten tuż przy ruchliwej drodze wojewódzkiej nr 881 Żurawica – Kańczuga przez wiele lat niszczał. Został odrestaurowany i wrócił do „domu”. Stał się częścią zbudowanej w 1902 r. Baterii obrony dalekiej 4 Orzechowce.
Był ranek 19 listopada 2020 r., kiedy na przysiółku Bażantarnia w Żurawicy rozpoczęły się prace przy jego demontażu.
W akcji wzięli udział pracownicy przemyskiego rejonu Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie oraz wolontariusze. Szefowie dwóch przemyskich firm, którzy zadeklarowali bezinteresowną pomoc.
To Zenon Wagiła, który użyczył dźwigu i pracowników oraz Janusz Bator, który z kolei[paywall] oddelegował do zadania pracowników i koparkę.
Ten słup to bezcenny zabytek, więc akcja musiała być przeprowadzona bardzo uważnie, aby nie uszkodzić żadnego elementu. Trwała kilka godzin.
Metalowy słup telefoniczno-telegraficzny o ciekawej konstrukcji – kratownicy został ustawiony przez Austriaków ponad 100 lat temu, na potrzeby ówczesnej Twierdzy Przemyśl.
Jego stan techniczny był fatalny. Stał tuż przy ruchliwej drodze wojewódzkiej nr 881 Żurawica – Kańczuga.
Od dłuższego czasu był w zainteresowaniu... złomiarzy. Nie dali jednak rady wygrać z solidną, austriacką robotą. Ukradli tylko jedną z czterech metalowych płyt u podnóża słupa.
Większe spustoszenie zrobiły rdza i korozja. W Przemyślu i okolicach zachowały się tylko dwa takie słupy. Drugi znajduje obok drogi dojazdowej do Fortu IV „Optyń” w okolicach Pikulic.
Stan słupa był tak zły, że w każdej chwili mógł on spaść na drogę. Ze względów bezpieczeństwa, ale także z powodu tego, że to niezwykle interesujący zabytek, Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl chciał go odrestaurować i przenieść w inne miejsce.
Chciał, ale koszty administracyjne przerosły chęci. Wreszcie się jednak udało. ZGFTP otrzymał zgodę na prace demontażowe od Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie i władz gminy Żurawica.
W sprawę aktywnie włączył się również Piotr Kosiorowski, z zawodu lekarz chirurg, a prywatnie wielki miłośnik twierdzy, niezwykle aktywny, społeczny opiekun zabytków.
W porozumieniu z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Przemyślu oraz po uwzględnieniu sugestii wójta gminy Tomasza Szeleszczuka, dotyczącej tego, że słup ma pozostać na terenie gminy Żurawica, została ustalona jego nowa lokalizacja.
Zanim słup trafił w nowe miejsce, musiał przejść swoje. Po demontażu blisko 7-metrowy maszt został wypiaskowany, uzupełniony o brakujące elementy, pomalowany.
Renowacja takiego obiektu to misterna robota, więc nie ma się co dziwić, że trwała prawie dwa lata. Pod koniec października br. wrócił na teren gminy Żurawica. Ale nie tam, skąd został zabrany, czyli z przysiółka Bażantarnia w Żurawicy.
Zgodnie ze wskazaniem Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beaty Kot znalazł swoje miejsce niedaleko, bo kilkaset metrów od poprzedniej lokalizacji. Obiekt stał się częścią zbudowanej w 1902 r. Baterii obrony dalekiej 4 Orzechowce.

fot.Mariusz Godos
Rankiem, 19 listopada 2020 r., na przysiółku Bażantarnia w Żurawicy rozpoczęły się prace przy demontażu jednego z dwóch zachowanych słupów telefoniczno-telegraficznych, pochodzących z czasów Twierdzy Przemyśl.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze