Szkoła w Krzywczy to nie tylko miejsce, w którym młody człowiek ma zdobywać wiedzę. Placówka obrała sobie za cel zmotywowanie uczniów do ruszenia się z kanapy i twórczego działania na rzecz lokalnej społeczności. Dlatego powstał Szkolny Klub Wolontariatu (SKW).
O idei bezinteresownego pomagania głośno zrobiło się szczególnie w roku 2011, który ogłoszono Europejskim Rokiem Wolontariatu. To stało się inspiracją do założenia klubu wolontariatu w szkole w Krzywczy. SKW zaczął działać w krzywieckim gimnazjum, do którego uczęszczali uczniowie ze wszystkich miejscowości gminy.
– Liczba członków się zmieniała, ale zawsze było to 30 – 40 młodych ludzi. Jedni odchodzili, kończąc szkołę, przychodzili młodsi, także z podstawówki, która po reformie oświaty weszła w skład Zespołu Szkół w Krzywczy. Co ważne działaniom wolontariatu przychylni byli i są dyrektorzy szkoły: emerytowany już Zygmunt Sobol oraz obecna dyrektorka Elżbieta Urban. Załatwienie autobusu czy udostępnienie sali na zorganizowanie akcji nigdy nie stanowiło problemu – podkreślała jedna z inicjatorek SKW, nauczycielka chemii i matematyki Renata Zaleska.
Wolontariusze przez lata angażowali się w różne akcje. Niektóre miały charakter cykliczny, choćby akcja „Zapal znicz na zapomnianym grobie”, w ramach której organizują zbiórkę zniczy i sprzątają opuszczone groby na miejscowych cmentarzach. 1 listopada włączają się w kwestę na renowację cennych nagrobków. Systematycznie prowadzą zbiórki plastikowych nakrętek („Rozkręcamy Rehabilitację”) czy makulatury („Makulatura na misje”). Swoimi działaniami wsparli misyjne dzieło Ad Gentes.
– Mając świadomość, jak cenna jest integracja międzypokoleniowa, organizowaliśmy spotkania z seniorami w różnych miejscowościach gminy Krzywcza. Młodzież przygotowywała krótkie występy, poczęstunek, a wspólne rozmowy były okazją do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Tradycją stał się styczniowy wyjazd do Domu Pogodnej Starości im. Brata Alberta w Dynowie – wymienia druga ze współorganizatorek SKW, nauczycielka języka polskiego Maria Amarowicz.
Wolontariusze przygotowywali też stroiki i kartki świąteczne, z którymi odwiedzali samotne osoby starsze. – Rozwijając wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka, organizowaliśmy zbiórki między innymi dla podopiecznych Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci czy Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Nienadowej. Nasi wolontariusze aktywnie włączyli się w Przemyskie Pola Nadziei, aby wesprzeć budowę hospicjum – uzupełnia.
SKW działa w oparciu o plan, jednak nie brakuje akcji spontanicznych, nierzadko zainicjowanych pod wpływem nieszczęśliwych wydarzeń. Ostatni plakat informujący o zbiórce zniczy wykonały wolontariuszki Julia i Amelia Sitnik, które teraz same stały się adresatkami pomocy – po pożarze ich rodzinnego domu w Średniej.
– Nieszczęście, które je spotkało, po raz kolejny zjednoczyło naszą społeczność. Ze względu na panującą sytuację epidemiologiczną, musimy modyfikować swoje działania. Obecnie jednym ze sposobów zebrania funduszy jest internetowa zrzutka (www.zrzutka.pl/f7vbhh) zorganizowana przez nauczyciela informatyki Rafała Włodka – mówi R. Zaleska.
– To doskonała okazja, żeby[paywall] zdobywać nowe doświadczenia, nawiązywać przyjaźnie oraz kształtować własną osobowość. A uśmiech i wzruszenie tych, którzy otrzymali naszą pomoc, są najlepszą zapłatą za poświęcony czas. To, co osiągnęliśmy dla dobra innych, jest wynikiem wspaniałej współpracy całej społeczności szkolnej: nauczycieli, uczniów i rodziców – podsumowuje M. Amarowicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze