Reklama

Założyciel World Central Kitchen José Andrés: Rozwiązanie musi być teraz [WIDEO]

– Kiedy mówisz o jedzeniu i wodzie, ludzie nie chcą rozwiązania za tydzień od teraz, za miesiąc. Rozwiązanie musi być teraz – mówi założyciel World Central Kitchen José Andrés.

Amerykański sen założyciela WCK rozpoczął się od jego przyjazdu do Nowego Jorku z 50 dolarami w kieszeni. Krok po kroku piął się po schodach kariery aż sięgnął momentu, gdzie może gotować i – dzięki wsparciu ludzi dobrej woli – za darmo żywić tych, którzy na daną chwilą znajdują się w tragicznej sytuacji.

– Po katastrofie jedzenie do najszybszy sposób na odbudowanie poczucia wspólnoty – twierdzi amerykański restaurator – Organizacja World Central Kitchen została założona przez niego w 2010 roku po trzęsieniu ziemi na Haiti.

Celem głównym WCK jest dostarczanie posiłków poszkodowanym po klęskach żywiołowych. Jest to swoista pierwsza pomoc, która ma rozwiązać problem głodu jak najszybciej po wystąpieniu katastrofy.

– Nakarmiliśmy wyspę po tym, jak huragan Maria zniszczył Portoryko. Nakarmiliśmy dziesiątki milionów walczących z pandemią Covid-19. Stąpaliśmy twardo po ziemi, gdy wybuch zniszczył Bejrut, pożary buszu rozdarły Australię, a wulkan zmiótł hiszpańską wyspę. Byliśmy pod mostem z tysiącami azylantów w Teksasie, w zniszczonym po brutalnych tornadach mieście w stanie Kentucky, na wybrzeżu Luizjany, kiedy kolejny huragan uderzył w ląd – przybliża historię organizacji José Andrés na oficjalnej stronie WCK.

– Byliśmy świadkami wystarczająco wielu katastrof, by wiedzieć, że pomoc żywnościowa nie wystarczy. Szkolimy kucharzy. Uruchomiliśmy fundusz na rzecz katastrof klimatycznych, przeznaczyliśmy miliard dolarów na wspieranie społeczności dotkniętych kryzysem klimatycznym. Jedzenie nie jest luksusem zarezerwowanym dla nielicznych szczęśliwców. Byłbyś zdumiony mocą talerza z jedzeniem. Może zmienić świat. I Ty też – dodaje Jose Andres. 

Reklama

#ChefsForUkraine

Z racji, że większość ukraińskich uchodźców udaje się obecnie do Polski – zespół WCK utworzył całodobowe punkty dystrybuowania posiłków na wszystkich polsko-ukraińskich przejściach granicznych. Gorące posiłki oraz napoje takie jak kakao, kawa i herbata są wydawane dniem i nocą, by ogrzać uciekających przed wojną ludzi. 

Jak podaje na swoich oficjalnych stronach: od początku inwazji Rosji na Ukrainę, na granicach WCK wydało już ponad milion ciepłych posiłków. WCK dostarcza posiłki również bezpośrednio do Lwowa, z którego magazynów dystrybuowane są posiłki i produkty żywnościowe m.in. do Odessy, Mikołajowa, Złoczowa – oraz jeśli to będzie możliwe – wkrótce do Kijowa.

Na instagramie hasztag #ChefsForUkraine zrzesza wszystkich restauratorów i wolontariuszy którzy mają chęć wspomóc organizację.

Reklama

 

„Będziemy tu, póki będą nas potrzebować”

Przemyska kuchnia ma stać się największym w Europie punktem WCK. W rozmowie z dyrektorem strategii komunikacji: Lisą Abrego, która jest jedną z osób koordynujących działanie nowej kuchni przy ulicy Bohaterów Getta w Przemyślu można usłyszeć:

– Nasza organizacja skupia ludzi z całego świata. Pomóc może każdy. Na stronie internetowej wck.org udostępniony jest formularz dla kandydatów przez który odbywa się rejestracja wolontariuszy. Nie mamy możliwości zapewnienia wolontariuszom mieszkania. Znaczna część, która przyjeżdża tu z całego świata zatrzymuje się w okolicznych hotelach i hostelach. Wielu ludzi przyjeżdża do nas codziennie z Rzeszowa. Mamy dużą pomoc od[paywall] organizacji i firm, które pomagają nam utrzymać zarówno halę, całą kuchnię jak i zapewnić środki, byśmy mieli z czego gotować. Większość środków pochodzi z donacji prywatnych bądź organizacji, które mają chęć wspomóc WCK. Jesteśmy bardzo wdzięczni za entuzjazm i chęć pomocy również osobom prywatnym, aczkolwiek nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co ludzie mogliby nam dostarczyć, czy to na daną chwilę będzie potrzebne. Konkretne produkty spożywcze czy opakowania z pewnością są bardziej potrzebne gdzie indziej. My jesteśmy firmą, która musi się skupić na pieniężnych dotacjach, by usprawnić proces logistyczny – mówi L. Abrego.

– Na tę chwilę (14.03) sporządzamy posiłki dla 10. tysięcy osób dziennie. Docelowo ta liczba może zwiększyć się aż dziesięciokrotnie.  Robimy wszystko i przygotowujemy się na to, by tutaj rozrosnąć i być dostępni przez cały ten czas, kiedy ludzie naszej pomocy będą potrzebować – dodaje.

Reklama

 


MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama