Podczas ostatniej Rady Miasta Jarosławia, na wniosek burmistrza Marcina Nazarewicza, pod obrany radnych wprowadzony został projekt uchwały w sprawie zamiaru połączenia samorządowych instytucji kultury. I właśnie wokół niego toczyły się najgorętsze dyskusje. Finalnie uchwałę przegłosowano, a to oznacza, że radni dali zielone światło dla tzw. fuzji dwóch ośrodków kultury w mieście.
Połączenie samorządowych jednostek instytucji kultury dotyczyć ma Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki oraz Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu i nastąpić z dniem 1 marca 2025 roku. Jak wyjaśniono w uzasadnieniu do projektu uchwały, zmiana ta podyktowana jest dążeniem do efektywnego wykorzystania zasobów kadrowych i finansowych obu jednostek. Jako plusy takiego kroku wskazano m.in.: ujednolicenie kalendarza imprez kulturalnych w mieście i zintensyfikowanie działań informacyjnych i promocyjnych organizowanych wydarzeń. Taka decyzja ma się również wiązać z korzyściami finansowymi dla gminy miejskiej Jarosław, bo realizacja jednego budżetu połączonych instytucji ma się przełożyć na racjonalizację kosztów administracyjnych i przynieść obniżenie kosztów operacyjnych w stosunku do tych ponoszonych przez każdą instytucję z osobna. A to z kolei ma sprawić, że więcej pieniędzy zostanie na działalność merytoryczną.
W planowanej zmianie upatruje się także korzyści organizacyjnych, jak choćby łatwiejszy i skuteczniejszy nadzór nad jedną instytucją kultury, łatwiejsze uzupełnianie się i wzajemne zastępowanie pracowników czy zwiększenie efektywności posiadanej bazy lokalowej i wyposażenia.
Jak wskazano w uzasadnieniu, obie jednostki kultury w mieście – czyli JOKiS i CKiP – pełnią podobną i uzupełniającą się działalność. Ich fuzja ma doprowadzić do utworzenia jednej instytucji kultury pod nazwą Miejski Ośrodek Kultury w Jarosławiu, a więc jednego, spójnego podmiotu odpowiedzialnego za realizację zadań w zakresie kultury, co z kolei ma się przełożyć – jak to ujęto w uzasadnieniu – na większą skuteczność i efektywność działań realizowanych na niwie kultury. W sprawach formalno-prawnych takie połączenie ma pozwolić na ujednolicenie dokumentacji, zasad i procedur wewnętrznych oraz lepszą koordynację działań i przede wszystkim zmniejszyć koszty utrzymania obu jednostek jako odrębnych placówek kultury.
Długie uzasadnienie nie przekonało wszystkich radnych, m.in. radnego Jarosława Litwiaka. Zauważył, że JOKiS organizuje wydarzenia o bardziej lokalnym charakterze, integrując grupy społeczne, zaś CKiP skupia się na promocji miasta na zewnątrz.
– Uważam że zadania tych jednostek się uzupełniają, ale nie pokrywają, a połączenie obu zwiększa ryzyka zmniejszenia dostępności oferty. Skoro nikt nie straci miejsc pracy, jak zapewniono, to gdzie tu będą oszczędności? Nie zmniejszając oferty kulturalnej da się je wypracować przy zachowaniu aktualnego zasobu ludzkiego? Czy połączenie obu instytucji nie spowoduje chaosu organizacyjnego w zarządzaniu zasobami ludzkimi i finansowymi? Czy nie będzie to miało negatywnego wpływu na wizerunek miasta? – dopytywał, podkreślając jednocześnie zasługi i zaangażowanie obu ośrodków kultury oraz fakt, że i jeden i drugi zasługuje na to, żeby trwać[paywall].
Na koniec dodał, że uchwała intencyjna to początek końca obu instytucji. Do tematu odniósł się burmistrz Marcin Nazarewicz.
– W swoim programie wyborczym otwarcie mówiłem, że w mojej ocenie zasadne jest, by w mieście funkcjonowała jedna jednostka kultury. Obie prowadzą galerie, punkty, w których sprzedają pamiątki, w obu odbywają się wystawy i wernisaże. Mamy więc powtarzalność zadań. Zapewniam, że połączenie nie spowoduje zabrania przestrzeni dla grup artystycznych i stowarzyszeń. Co do oszczędności, połączonymi jednostkami będzie zarządzał jeden dyrektor, a nie dwóch, a roczny koszt utrzymania jednego mieści się w granicach 120 tys. zł. Będę rekomendował dyrekcji, aby zastanowiła się, czy istnieje potrzeba utrzymania księgowości z dwóch jednostek. Tutaj siłą rzeczy na pewno będzie redukcja, jeśli taką wolę będzie miał przyszły dyrektor. Nie wiem, jak będzie wyglądała kwestia administrowania. Jeśli taka będzie wola radnych, dokładną analizę i plan restrukturyzacji przekażemy. W zakładanym planie nie przewidujemy jednak redukcji etatów pracowniczych. Pracownicy merytoryczni mogą spokojnie pracować i wykonywać swoje zadania, które realizują bardzo dobrze – podsumował.
Zaznaczył, że proponowana nazwa dla stworzonego w wyniku połączenia Miejskiego Ośrodka Kultury w Jarosławiu to „Sokół”.
Radny Litwiak wytknął też włodarzowi miasta brak rozmów z dyrektorami i pracownikami obu jednostek na temat planowanych zmian.
– Mamy 3 miesiące na przygotowanie uchwały docelowej. Jeśli rada miasta w uchwale intencyjnej poprze pomysł, to rozpocznę rozmowy i prace nad opracowaniem planu restrukturyzacji – ripostował burmistrz.
Dyskusji było więcej, finalnie jednak uchwała została przegłosowana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze