Reklama

Zapałki przechodzą do historii. Szkoda...

Filumenista to człowiek, który zbiera wszystko, co jest związane z zapałkami. Mogą to być etykiety z pudełek po zapałkach, pudełka po zapałkach, reklamowe zapałczane jednorazówki. Niedawno jeden z nich przekazał do Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku ponad ćwierć tysiąca różnych pudełek.

Pierwsze zapałki wynaleźli Chińczycy w 508 r., powlekając sosnowe ogniste patyczki siarką. W Europie pierwsze próby wzniecenia ognia za pomocą substancji chemicznych pojawiły się dopiero w 1805 r.

Przez dekady zapałki były produktem pierwszej potrzeby. Także w Polsce, odbudowującej się i nie w pełni zelektryfikowanej. Po I wojnie światowej na krajowym rynku działały cztery zakłady: w Sianowie, w Częstochowie, Bystrzycy Kłodzkiej i Czechowicach-Dziedzicach. Pierwsze trzy znikły wcześniej, jako ostatni, w 2020 r., zlikwidowany został zakład w Czechowicach-Dziedzicach[paywall].

Reklama

Fabryka została założona w 1919 r., a jej pierwsze linie produkcyjne ruszyły w 1921 r. W 2011 r. 85 procent akcji fabryki odkupiła od Skarbu Państwa warszawska spółka PCC Consumer Products. Czechowickie zapałki są sprzedawane nie tylko w Polsce, ale również w krajach Unii Europejskiej, Afryki czy Ameryki Południowej. Była to najnowocześniejsza wówczas fabryka w Polsce, z największą zdolnością produkcyjną.

Patyczki zapałek wykonywane są głównie z drewna osikowego, topolowego lub świerkowego, natomiast pudełka z olchy, brzozy lub lipy. Zapałki i pudełko, w którym się znajdują, z siarką na zewnętrznej stronie, są nierozłączne. Bez pudełka zapałki nie spełniają swojej funkcji, gdyż nie jest możliwe, aby rozpalić zapałkę bez siarki.

Reklama

Fot. Muzeum Pożarnictwa Przeworsk

Zapałki i pudełka to już rarytas

Kilka dni temu do Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku trafiła niezwykła kolekcja, przekazana przez Gabrielę Brzozowską z Rzeszowa. Zbiory instytucji wzbogaciły się o 252 sztuki pudełek po zapałkach i z zapałkami producentów polskich i zagranicznych.

Pani Gabriela jest filumenistką, czyli osobą, zbierającą wszystko, co związane jest z zapałkami. Mogą to być etykiety z pudełek po zapałkach, pudełka po zapałkach, reklamowe zapałczane jednorazówki.

Rozwój filumenistyki był ściśle związany z dziejami produkcji zapałek. Hobby to dynamicznie rozwijało się w drugiej połowie XIX i na początku XX w.

Reklama

– Kolekcjonowano pudełka oraz etykiety krajowe i zagraniczne. Tematyka przestawiona na pudełkach była podobna do etykiet. Występowały też opakowania zbiorcze, na przykład z kilkoma pudełkami w środku oraz fabryczne zestawy kolekcjonerskie, często wytwarzane dawniej przez zakłady, niekiedy nawet w porozumieniu z ruchem filumenistów

– powiedział Wojciech Kruk z działu historii pożarnictwa przeworskiego muzeum.

– Zapałka na jednym końcu pokryta jest masą ulegającą zapłonowi wskutek tarcia, końcówka ta nazywana jest główką lub łebkiem zapałki. Typowa, spotykana w Polsce zapałka ma długość 43 milimetrów i grubość około 1 – 1,5 milimetra. Najczęściej pakowane są w pudełka po około 40 sztuk. W zależności od producenta od 38 do 45 sztuki w pudełku. Standardowe pudełko z siarką na zewnątrz ma postać tekturowej szufladki, o wymiarach 53 na 35 na 16 milimetrów

Reklama

– wyjaśnił W. Kruk.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości