Reklama

Zarażają żeglarstwem najmłodszych. Za swój pomysł otrzymali prestiżową nagrodę

W przedostatnią sobotę kwietnia, podczas XLVIII Sejmiku Polskiego Związku Żeglarskiego w Warszawie, odbyło się uroczyste wręczenie prestiżowej nagrody Polskiego Związku Żeglarskiego – Błękitny Spinaker 2015. Wyróżnieniem uhonorowano m.in. cykl regat dla dzieci organizowany przez trzy podkarpackie stowarzyszenia żeglarskie, w tym jedno z Przemyśla.

Yacht Klub San z Przemyśla, Klub Żeglarski Orkan z Mielca oraz Jacht Klub Nisko podjęły się zorganizowania cyklu 5 regat dla dzieci, które odbyły się kolejno na Zalewie Podwolina w Nisku, żwirowni Otałęż koło Mielca, w Polańczyku na Jeziorze Solińskim, na żwirowni w Ostrowie koło Przemyśla oraz ponownie na Otałęży. Odbyły się one w ramach Pucharu Optymistrza. To właśnie to wydarzenie doceniono w kategorii „Impreza Roku”. Równorzędną nagrodę przyznano dla XI Festiwalu Sportów Wodnych Osób Niepełnosprawnych.

O żeglarskiej inicjatywie, przygotowanej z myślą o najmłodszych, opowiada jej pomysłodawca Paweł Dorosz, kierownik Sekcji Optymistów przy przemyskim YK San: – Odkryłem, że[paywall] moje dzieci nie chcą pływać na dużych łódkach z dorosłymi, bo najzwyczajniej w świecie się nudzą i nie rozumieją, dlaczego dorośli nie dają im siąść za sterem. Nie chciałem, by zraziły się do żeglarstwa. Postanowiłem, że trzeba posadzić je na małego optymista (łódka regatowa – przyp. red.), który jest w miarę bezpieczny. Mogą na nim pływać dzieci od 6 do 15 lat. Tak zrodził się pomysł zorganizowania regat.


Otałęż. Pamiątkowe zdjęcie po finale cyklu regat.

Reklama

Konceptem w 2014 roku udało się mu zarazić kolegów z przemyskiego klubu, a rok później, we współpracy z Mariuszem Wiąckiem z mieleckiego Orkana i z żeglarzami z Niska, zorganizowali cykl 5 regat. Dwie łódki typu optymist pozyskali dzięki kpt. Ryszardowi Cisowskiemu z likwidowanego klubu żeglarskiego Kliwer.

– Zacząłem uczyć swoich synów, Mateusza i Szymka, jak prawidłowo ustawiać łódkę do wiatru, co robić, kiedy chcą płynąć w określonym kierunku, a wiatr wieje w przeciwną stronę. Po roku takiej zabawy mogliśmy pomyśleć o regatach, oczywiście na poziomie amatorskim. Najważniejsze było to, że spędzamy razem czas, dobrze się przy tym bawiąc. Tak powstały pierwsze plany zorganizowania całego cyklu regat. W urzeczywistnieniu planów pomogli przyjaciele – opowiada Paweł Dorosz.

Reklama

Śródlądowa impreza roku

W pierwszych z cyklu regatach, które odbyły się w Polańczyku, a rozegrane zostały o Puchar Prezesa Przemyskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego kpt. Tomasza Kulawika, wystartowało 11 optymistów z Mielca. Kolejne zorganizowano w Ostrowie, tym razem o Puchar Prezydenta Miasta Przemyśla. 


Zakończenie regat w Ostrowie.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wesg dx - niezalogowany 2016-05-16 14:41:06

    Kto buduje prywatną plażę w Ostrowie k Przemyśla

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kapitan - niezalogowany 2016-06-06 22:49:36

    OMG!  Skład "sekcji optymistów z y/k San" na regatach - P.Dorosz - kierownik, M.Dorosz i Sz.Dorosz. No cóż " działania z myślą o najmłodszych" jakoś hermetyczność środowiska nadal trwa, a poziom szkolenia widać po zajętych miejscach. Może warto wreszcie wyjść do wszystkich dzieci i zaszczepiać żeglarstwo nie tylko w bardzo wąskim gronie rodzin członków. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama