Jest szansa, aby we Fredropolu dyżur zespołu ratownictwa medycznego był całodobowy. Obecnie jest 16-godzinny, ale perspektywa otwarcia przejścia granicznego w Malhowicach powinna wymóc na osobach decyzyjnych zmianę wymiaru godzin. Podczas ostatniej sesji przemyscy radni przyjęli stanowisko w tej sprawie, pozytywnie ustosunkowując się do całodobowego dyżuru.
– Jak najbardziej. Nigdzie nie powinno być ograniczonych czasowo dyżurów takich zespołów. Zawał, udar czy nieszczęśliwy wypadek nie wybierają pory dnia ani godziny. Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy wszystkie karetki w Przemyślu są w trakcie realizacji zgłoszeń i wówczas to właśnie ta z Fredropola ma najbliżej do miasta i jest dysponowana do pacjentów w Przemyślu. Niestety, obecnie taka możliwość jest tylko w godzinach od 7 do 23. Od stycznia przyszłego roku będzie już czynne przejście graniczne w Malhowicach i karetka z Fredropola będzie najbliższym zespołem ratownictwa medycznego, jeśli chodzi o czas dotarcia do granicy lub do zabezpieczenia na przykład wypadku na drodze do tego przejścia. Obecny, ograniczony czasowo dyżur stwarza sytuację, że choćby podczas odpustu kalwaryjskiego kilkanaście tysięcy pielgrzymów przez osiem godzin jest zabezpieczanych przez ZRM z odległego Przemyśla. Ma to wpływ na czas dotarcia do pacjenta, a czas w przypadku zagrożenia życia odgrywa kluczową rolę[paywall].
– Ze zdecydowanie mniejszą niż karetki w Przemyślu. Ma na to wpływ oczywiście liczba osób mieszkających w bezpośrednim rejonie dysponowania. Mniej potencjalnych pacjentów to także mniej wezwań. Ale czynnikiem kluczowym jest tutaj co innego, czyli wspomniany już czas dotarcia pomocy do pacjenta. Dzięki takiej lokalizacji karetka z Fredropola jest u pacjenta na przykład w Kalwarii Pacławskiej szybciej o około 20 minut od tej jadącej z Przemyśla. Moim zdaniem same statystyki liczby wyjazdów nie mogą być najważniejszym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o czasie dyżurowania karetek. Tutaj kluczowa jest dostępność karetek dla pacjentów i czas ich dotarcia do miejsca wezwania. A to w sytuacji rosnącej z roku na rok liczby wezwań można poprawić tylko i wyłącznie liczbą zespołów ratownictwa medycznego, dyżurujących w trybie 24-godzinnym.
– Stanowiska, opinie przedstawione przez jednostki samorządowe mogą być podstawą do wprowadzenia zmian w Wojewódzkim Planie Działania Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, który jest tworzony przez Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie. Jednak same zmiany w tym planie i dobra wola wojewody nie wystarczą, bo finalnie taka aktualizacja musi uzyskać akceptację ministra zdrowia. Z tym wiąże się, i to jest niestety najważniejsze, ministerialne finansowanie dodatkowych godzin pracy. Bez tego finansowania wojewodowie nie mają możliwości zwiększenia liczby pracujących zespołów lub zwiększenia liczby godzin w ramach tak zwanych dobokaretek.
– Tak, w ostatnich latach pojawiły się nowe zespoły w: Sieniawie, Fredropolu i Stubnie na dyżury 16-godzinne oraz Horyńcu-Zdroju na dyżur 12-godzinny. Od stycznia przyszłego roku ZRM w Sieniawie będzie dyżurować w trybie 24-godzinnym. Z zespołów czasowo dyżurujących mamy jeszcze 12-godzinny ZRM w Jarosławiu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze