W nocy z 8 na 9 kwietnia zmarł Wiktor Dżochowski – przemyski artysta malarz i rzeźbiarz, członek Związku Polskich Artystów Plastyków. Miał 77 lat.

fot.Jacek Szwic
Wiktor Dżochowski
Dla grona przyjaciół oraz bliższych i dalszych znajomych był po prostu Dżochem.
Wyróżniał się posturą, stylem życia, a przede wszystkim twórczością, która była dla Niego wszystkim. Myślę, że do Dżocha najbardziej pasuje sentencja Hipokratesa „Ars longa, vita brevis” (sztuka długa, życie krótkie), gdyż żył tylko Sztuką, mniej dbając o sprawy doczesne.
Był archetypem przedstawiciela cyganerii z ubiegłego wieku, o którym krążyło wiele prawdziwych i zmyślonych anegdot. Pod maską szorstkiego, nieokrzesanego i twardego mężczyzny kryła się ogromna wrażliwość ujawniająca się dopiero w malarstwie.
Takie też były jego obrazy. Pełne witalności i dzikości, jak w przypadku autoportretów czy cyklu z końmi, albo dla odmiany subtelne, przepojone nostalgią pejzaże.
Żegnaj, Dżochu.
***
Wiktor Dżochowski urodził się w 1944 roku w Delatynie na Huculszczyźnie.
Naukę rozpoczął w szkołach plastycznych w Bielsku-Białej i w Jarosławiu. Studiował w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na wydziale rzeźby w pracowni Jacka Pugeta, a następnie Mariana Koniecznego. Dyplom uzyskał 1973 roku.
Zajmował się malarstwem, rysunkiem, rzeźbą i płaskorzeźbą. Uczestniczył w wielu plenerach, m.in. w: Belgii, Słowacji i Austrii. Brał udział w kilkudziesięciu krajowych i międzynarodowych wystawach zbiorowych. Swoją twórczość pokazywał też na wystawach indywidualnych.
Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych, kościelnych i prywatnych w: Polsce, Szwecji, Austrii, Niemczech, Francji, Belgii, Grecji, Macedonii, Czechach, Słowacji, a także w USA, Kanadzie i Australii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dobrzy i szlachetni ludzie w Przemyślu zbyt szybko umierają .Wielka szkoda i żal kolorowego Ptaka naszego miasta.
Takie jest życie. Rośliny się, aby umrzeć.
Bardzo smutna wiadomość.
Dobrzy i szlachetni ludzie w Przemyślu zbyt szybko umierają .Wielka szkoda i żal kolorowego Ptaka naszego miasta.
Takie jest życie. Rośliny się, aby umrzeć.