Od czterech kolejek są niepokonani. Po siedmiu meczach mają na swoim koncie 11 punktów i zagościli w czołówce tabeli. Niektórzy mogą utyskiwać na styl, ale ten nie ma żadnego znaczenia, jeśli cyferki po stronie zysków się zgadzają. To Pogoń-Sokół Lubaczów w erze trenera Andrzeja Paszkiewicza.
Gospodarze mieli więcej argumentów, ale należało je jeszcze pokazać na murawie. I od pierwszych minut ekipa A. Paszkiewicza zaczęła to robić. Była zdecydowanie lepsza. Lubaczowianie mogli w pierwszych 45 minutach zamknąć mecz. Rywal miał jednak w swoich szeregach kapitalnie dysponowanego, młodziutkiego, 19-letniego bramkarza Jakuba Jamroza, który trafił do Naprzodu z rezerw kieleckiej Korony. Skapitulował raz, w 17. min. Skapitulował przed Oskarem Majdą, dla którego był to szósty gol w ósmym meczu tego sezonu. Precyzyjną asystą w tym wypadku popisał się Adam Imiela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze