Reklama

Zmowa przetargowa, czyli jak kupowano miejską działkę przy Studziańskiej w Przeworsku

Niebawem miną trzy lata od rozstrzygnięcia przetargu na sprzedaż działki przy ulicy Studziańskiej w Przeworsku, ogłoszonego przez burmistrza miasta Leszka Kisiela, a jeden z jego uczestników wciąż nie może się pogodzić z werdyktem. To szef firmy „Roboty Ziemne i Budowlane” z Rozborza Krzysztof Szul, który był jednym z... uczestników zmowy przetargowej w tej sprawie. Co ciekawsze: sam siebie zgłosił do... prokuratury! Tak zawikłanej, by nie rzec absurdalnej sytuacji ze świecą szukać.

Prezentowanie wszystkich wątków tej sprawy mija się z celem, bo jest ich zbyt wiele. Skupmy się więc na najważniejszych. 16 lutego 2022 r. w Urzędzie Miasta Przeworska odbył się przetarg ustny na sprzedaż działki przy ul. Studziańskiej w Przeworsku. Cena wywoławcza wynosiła 264 tys. 500 zł (brutto). Wadium wynosiło 30 tys. zł. To wniosły dwie firmy – „Roboty Ziemne i Budowlane” Krzysztofa Szula z Rozborza i „Sup-Fol” sp. z o.o. z Przeworska. W dniu przetargu doszło między nimi do zmowy przetargowej. „Porozumienie” zostało podpisane przed notariuszem. W jej wyniku ta druga firma – jako jedyna – przystąpiła do przetargu i zakupiła działkę po cenie wywoławczej. W zamian – zgodnie z „porozumieniem” – miała odsprzedać jej połowę K. Szulowi.

Sprawa trafiła do prokuratury

– Oczywiście z porozumienia firma Mariusza i Krzysztofa Supersonów się nie wywiązała po upływie pół roku od zakupu. Odmówili odsprzedaży połowy działki

Reklama

– powiedział K. Szul.

Ten – mianując się pokrzywdzonym – wniósł 14 lutego 2023 r. zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Przeworsku o popełnieniu przestępstwa „zmowy przetargowej oferentów”, w której sam brał udział. W zawiadomieniu jasno stwierdził, że inicjatorem zmowy byli właściciele spółki „Sup-Fol”.

Wyrok sądowy

W wyniku tego zawiadomienia – jak stwierdził K. Szul – szefowie firmy „Sup-Fol” sp. z o.o. poddali się karze, bez żadnej rozprawy sądowej. W październiku 2023 r. Mariusz i Krzysztof Supersonowie otrzymali wyrok sądowy. Ten brzmiał: zawiesić postępowanie karne w stosunku do obu na okres próbny 1 roku i nałożyć na obu karę pieniężną w wysokości 5 tys. zł. W sentencji wyroku padło stwierdzenie, że obaj działali na szkodę gminy miejskiej Przeworsk. K. Szul, mimo że był uczestnikiem zmowy przetargowej, nie został oskarżony, zmowę ową bowiem ujawnił[paywall].

Reklama

Burmistrz nie odpowie

Takie rozstrzygnięcie nakłoniło K. Szula do podjęcia kolejnych działań. Najważniejszym był wniosek, skierowany 26 lutego 2024 r. do burmistrza Przeworska Leszka Kisiela o unieważnienie przetargu na sprzedaż działki przy ul. Studziańskiej w Przeworsku i ponowne rozpisanie go.

– Wciąż jestem zainteresowany nabyciem tej działki

– zapewnił K. Szul.

Na wniosek nie otrzymał jednak żadnej odpowiedzi.

– Cały czas czekam na oficjalną odpowiedź od burmistrza, ale niedawno się dowiedziałem, że nie przychyli się do mojego wniosku. Burmistrz nie dostrzega żadnego przestępstwa, mimo wyroku sądowego. Uważa, że miasto ze sprzedaży działki uzyskało zaplanowane pieniądze, więc wszystko jest w porządku. A ja sądzę inaczej. Miasto przez zmowę przetargową sprzedało działkę po cenie wywoławczej, przez co straciło kilkaset tysięcy złotych. Mogłem i dalej chcę zapłacić za tę działkę znacznie więcej. Z prawnego punktu widzenia, moim zdaniem, obowiązkiem burmistrza jest unieważnienie przetargu. Przeworsk nie jest bogatym miastem, a kilkaset tysięcy złotych na pewno miałoby znaczenie w budżecie miejskim

Reklama

– stwierdził K. Szul.

Skrajna hipokryzja

– Procedura zbycia działek miejskich została przeprowadzona w naszym urzędzie zgodnie z przepisami prawa. Do ujawnienia zmowy przetargowej przyznał się pan Krzysztof Szul dopiero po zawarciu aktu notarialnego i przeniesieniu praw na nowego właściciela działek, składając doniesienie do prokuratury na siebie i firmę, z którą dokonywał zmowy

– wyjaśniła sekretarz miasta Agnieszka Zakrzewska.

– W związku z tym nie można unieważnić samej procedury wyboru najkorzystniejszej oferty sprzedaży nieruchomości. Można natomiast próbować udowodnić przed sądem, że zawarta umowa sprzedaży była konsekwencją czynu zabronionego, czyli zmowy przetargowej pana Krzysztofa Szula z podmiotem, który wygrał przetarg i stał się właścicielem działek, będących przedmiotem postępowania przetargowego. I w takim kierunku zmierzamy jako gmina miejska Przeworsk, o czym pan Krzysztof Szul został poinformowany poprzez badającą tę sprawę Prokuraturę Rejonową w Przeworsku

Reklama

– dodała.

A. Zakrzewska odniosła się także do „głosów” działania burmistrza na szkodę miasta, kierowanych z ust osoby uczestniczącej w grupie, która dopuściła się zmowy przetargowej w celu osiągnięcia prywatnych korzyści.

– To były właśnie działania na szkodę miasta Przeworska. Notoryczne przekazywanie zaś opinii publicznej – poprzez media – zmanipulowanych i wybielających postawę pana Szula informacji w tej sprawie oceniam jako skrajną hipokryzję. Trzeba mieć naprawdę wielki tupet, dokonując zmowy przeciwko miastu z innym podmiotem, aby teraz nawoływać i pouczać władze miasta i zachęcać do kolejnych działań dotyczących sprzedanych już nieruchomości, oczywiście „w trosce o budżet miasta”

Reklama

– podsumowała.

Co na to „Sup-Fol” sp. z o.o.?

Zapytaliśmy szefów firmy „Sup-Fol” sp. z o.o. w Przeworsku, czy – jak twierdzi K. Szul – oszukali go, nie dopełniając zapisów zmowy przetargowej. M. Superson od razu odrzucił zarzut wprowadzenia w błąd czy użycia podstępu względem gminy miejskiej Przeworsk, jak i osób trzecich.

– Absolutnie nie ma do tego żadnych podstaw

– stwierdził.

Przyznał się natomiast do zawarcia porozumienia, czyli mówiąc inaczej zmowy przetargowej, między spółką, którą jest współwłaścicielem, a K. Szulem.

– Porozumienie, na co wskazuje wola obu stron, miało charakter wyłącznie biznesowy i dotyczyło wyłącznie podziału nieruchomości po jej nabyciu przez spółkę „Sup-Fol”, a następnie odsprzedania części tej nieruchomości, powstałej po podziale, osobie trzeciej

Reklama

– powiedział.

Pytanie więc: dlaczego do tej pory nie doszło do transakcji?

– Nasza spółka umożliwiła osobie trzeciej nabycie nowo powstałej nieruchomości, niemniej ta, z powodów jedynie jej wiadomych, do transakcji nie przystąpiła. Brak jest zatem podstaw do przyjęcia, iż nasza spółka czy osoby ją reprezentujące w związku z tą transakcją kiedykolwiek dopuściły się wprowadzenia w błąd, użycia podstępu względem gminy miejskiej Przeworsk czy osób trzecich czy tym bardziej działań na szkodę gminy miejskiej Przeworsk. Takie twierdzenia są dowolne i naruszają zarówno dobre imię spółki, jak i osób ją reprezentujących

Reklama

– podsumował M. Superson.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/01/2025 19:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama