Przyczyną śmierci 48-letniej kobiety było utonięcie. Do zgonu nie przyczyniły się osoby trzecie – wykazała sekcja zwłok. Mieszkanka Bolestraszyc zaginęła w sylwestrową noc. Jej ciało znajdowało się w stawie, niedaleko miejsca, gdzie była widziana po raz ostatni.
Mieszkanka Bolestraszyc ostatni raz widziała się z rodziną 31 grudnia rano. Wieczorem bawiła się na imprezie sylwestrowej w miejscowym barze. Tam była ostatni raz widziana. Kobieta wyszła, pozostawiając na miejscu kurtkę. Od tego momentu nie skontaktowała się z rodziną. Poszukiwania rozpoczęły się 3 stycznia rano. Po dwóch dniach ciało kobiety zostało odnalezione w zbiorniku wodnym oddalonym 150 metrów od lokalu, w którym widziana była po raz ostatni. – Z pomocą straży pożarnej woda w stawie została wypompowana i na jego dnie ujawniono zwłoki. Na miejscu śledczy i technicy pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny. Decyzją prokuratora ciało zabezpieczono do badań sekcyjnych – podała sierżant sztabowy Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Kobieta leżała głową w dół, miała przy sobie telefon i zegarek, który zatrzymał się o godz. 2.20. Ciało kobiety zidentyfikował jej syn. Jak poinformowała nas Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu[paywall], sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu było utonięcie. – Brak jest obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Do śmierci doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku – powiedziała.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W przypadku mojego taty również uznali ze zmarł z własnej winy nikt sie do tego nie przyczynił. Gdy ludzie wskazywali policji konkretne ślady tj po tej stronie co leżało cialo jakieś auto zjechało z drogi były ślady! A oni to zlekcewazyli.. może ja ktos pchnął? Przecież na ciele od razu od pchnięciu się śliniaki nie zrobią. Z reszta co opisywać.. . Do nas przyszedł po śmierci taty list z prokuratury o zakończeniu postępowania przed jego rozpoczęciem. Mamie narzucili zeznania, a ona to w szoku podpisałam w dzien pogrzebu pozniej przyszedł list o śmierci Ale nie mojego taty a brata, k tory identyfikowali cialo.... może gdyby ludzie w policji i prokuraturze nie byli zatrudniani po znajomości to działania ich byłyby skuteczniejsze.
Brawo, nakręcaj dalej plotkę... Skoro jesteś niezadowolona z pracy policji, to złóż skargę. Wyżalanie się na stronie "Życia Podkarpackiego" nic w twoim przypadku nie wnosi, oprócz zbędnego zamętu i pożywki dla wiejskich plotek.
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/LYiAathvVYI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> bbb
W przypadku mojego taty również uznali ze zmarł z własnej winy nikt sie do tego nie przyczynił. Gdy ludzie wskazywali policji konkretne ślady tj po tej stronie co leżało cialo jakieś auto zjechało z drogi były ślady! A oni to zlekcewazyli.. może ja ktos pchnął? Przecież na ciele od razu od pchnięciu się śliniaki nie zrobią. Z reszta co opisywać.. . Do nas przyszedł po śmierci taty list z prokuratury o zakończeniu postępowania przed jego rozpoczęciem. Mamie narzucili zeznania, a ona to w szoku podpisałam w dzien pogrzebu pozniej przyszedł list o śmierci Ale nie mojego taty a brata, k tory identyfikowali cialo.... może gdyby ludzie w policji i prokuraturze nie byli zatrudniani po znajomości to działania ich byłyby skuteczniejsze.
Brawo, nakręcaj dalej plotkę... Skoro jesteś niezadowolona z pracy policji, to złóż skargę. Wyżalanie się na stronie "Życia Podkarpackiego" nic w twoim przypadku nie wnosi, oprócz zbędnego zamętu i pożywki dla wiejskich plotek.
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/LYiAathvVYI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> bbb