W Samborze działają Dom Polski oraz Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, kultywujące bogatą tradycję i historię, i zrzeszające wokół siebie mieszkających tam Polaków. Od lat Przemyska Kongregacja Kupiecka wspiera ich w tych przedsięwzięciach. Nie inaczej jest w tym roku.
Sambor to miasto kresowe powstałe na prawie magdeburskim, z bogatą historią sięgającą 1390 r. W 1890 r., a więc w 500. rocznicę założenia grodu, powstała tam organizacja Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, stworzona przez tamtejsze elity – burmistrza, jego zastępcę, nauczycieli, lekarzy czy notariuszy. W 1904 r. samborski „Sokół” zyskał piękną, nowo wzniesioną siedzibę, przed którą dwa lata później odsłonięto pomnik Tadeusza Kościuszki[paywall]. Informacje te czerpiemy z piątego tomu Kresowej Atlantydy – Historia i mitologia miast kresowych profesora Stanisława Niciei.
Dziś Sambor to miasto na drodze do Drohobycza, które w dwudziestoleciu międzywojennym było zagłębiem naftowym i miastem polskiego prozaika Brunona Schulza, znanego przede wszystkim ze szkolnej lektury Sklepy cynamonowe. Właśnie tu działa „Dom Polski”, prowadzony przez Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej.
Od lat Przemyska Kongregacja Kupiecka wspiera Polaków mieszkających na Kresach Wschodnich. Aktywny udział w tym przedsięwzięciu bierze wiceprezes PKK Maciej Dębicki, który współpracuje z Marią Ziembowicz, prezes wspomnianego wyżej towarzystwa. To właśnie dzięki niemu 2 czerwca br., na obchody 30-lecia istnienia tej organizacji, do Sambora udała się delegacja kupców. – Towarzyszył nam radny Andrzej Berestecki. Zaproszenie otrzymała również pani wicewojewoda Lucyna Podhalicz, która okazała duże wsparcie dla towarzystwa, przekazując przybory szkolne i nie tylko dla polskiej młodzieży w Samborze. Obowiązki zawodowe nie pozwoliły jej jednak uczestniczyć w obchodach. Reprezentowała ją pełnomocnik wojewody podkarpackiego do spraw mniejszości narodowych i etnicznych Małgorzata Majka-Onyszkiewicz. Sponsorami byli także Krzysztof Kuncelman i Krzysztof Majcher. Dom Polski otrzymał zakupiony przez nas sprzęt AGD i wiele innych darów – powiedział M. Dębicki.
Uroczystości odbywały się w sali widowiskowej dawnej siedziby Towarzystwa Sportowego „Sokół”. W akcje pomocy zaangażował się również starosta przemyski Jan Pączek. Konsulat Generalny RP we Lwowie reprezentował konsul Rafał Kocot.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Widok, jak z posiedzenia rządu. Poproszę o pomoc dla jednej rodziny z Przemyśla, zamiast wyjeżdżać za granicę.
Widok raczej, jak z posiedzenia egzekutywy partyjnej.
No tak, ale w Polsce mamy pomoc na wielu poziomach, MOPS, GOPS itp. A tam jest człowiek zdany na siebie. Dobrze, że są ludzie którzy im pomagają.
Widok, jak z posiedzenia rządu. Poproszę o pomoc dla jednej rodziny z Przemyśla, zamiast wyjeżdżać za granicę.
Widok raczej, jak z posiedzenia egzekutywy partyjnej.
No tak, ale w Polsce mamy pomoc na wielu poziomach, MOPS, GOPS itp. A tam jest człowiek zdany na siebie. Dobrze, że są ludzie którzy im pomagają.