Kilka policyjnych patroli postawiły na nogi kilkulatki, które niepostrzeżenie oddaliły się z placu zabaw.
14 maja, przed g. 19 stalowowolska policja odebrała zgłoszenie od roztrzęsionej kobiety, która poinformowała o zaginięciu swoich dzieci. 32-latka twierdziła, że jej córki – pięcio- i siedmiolatka – bawiły się na placu zabaw. W pewnym momencie niezauważone oddaliły się. Kobieta najpierw szukała dziewczynek na własną rękę, a w końcu zadzwoniła na policję. Funkcjonariusze natychmiast dotarli na ulicę Wojska Polskiego. Z rozmowy z 32-letnią kobietą i jej 29-letnią znajomą wynikało, że razem z dziewczynkami z placu zabaw oddalił się także 7-letni syn młodszej z kobiet.
Wszczęto poszukiwania. Dołączyły do nich kolejne patrole, przeczesując bloki i place, przystanki, piwnice oraz skwery. Ostatecznie, po informacji, że dzieci mogą przebywać na terenie osiedla Rozwadów, udało się do nich dotrzeć. Znajdowały się około kilometra od placu zabaw, z którego się oddaliły. Były na ulicy Kochanowskiego, u znajomej 29-latki. Okazało się, że szukały zaginionego kotka. Cała trójka została przekazana pod opiekę rodziców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Trzeba uważać na swoje dzieci i je pilnować w dzisiejszych czasach ! http://kolorowesoczewki.zohosites.com
Trzeba uważać na swoje dzieci i je pilnować w dzisiejszych czasach ! http://kolorowesoczewki.zohosites.com