Ekolodzy z Inicjatywy Dzikie Karpaty 3 sierpnia br. powiadomili Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie o zrzucie ścieków na terenie rezerwatu przyrody „Turnica”. Szambo wpada nieopodal cieku wodnego, zasilającego Jamninkę płynącą w kierunku Birczy.
„W związku z ujawnieniem w pobliżu Hotelu Arłamów, miejscowość Arłamów, gmina Ustrzyki Dolne, zrzutu ścieków na terenie rezerwatu przyrody „Turnica” (współrzędne geograficzne miejsca: 49°3549.492"N, 22°3746.527"E) zwracamy się z prośbą o przeprowadzenie kontroli jakości odprowadzanej cieczy. Podejrzewamy, że ścieki odprowadzane są z sąsiedniego obiektu, gdyż w pobliżu nie ma żadnych innych budynków. Znana nam jest treść pozwolenia na zrzut oczyszczonych ścieków wydanego przez Wody Polskie (znak RZ.ZUZ.3.4210.309.2020.IH). Nasza subiektywna ocena organoleptyczna wykazuje niezadowalający stan odprowadzanych ścieków. Zapach wylewanej cieczy jest nieprzyjemny, a wygląd wskazuje na jej znaczne zanieczyszczenie. Nie jesteśmy w stanie przeprowadzić badań laboratoryjnych wylewanej cieczy, stąd nasza prośba do PGW „Wody Polskie” o przeprowadzenie kontroli i sprawdzenie, czy odprowadzane ścieki spełniają kryteria, na które zostało wydane pozwolenie” – napisali ekolodzy do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.
Zawiadomienie ekolodzy wysłali na drugi dzień po przypadkowym odkryciu w czasie wędrówki. Jego treść[paywall] przesłali także do wiadomości „Życia Podkarpackiego”. W dolinie między Kiczorą, Turnicą a wzgórzem, na którym stoi Hotel Arłamów, odkryli wysłużone studzienki przepływowe. – Zobaczyliśmy pofałdowany wąwóz i mocno meandrujący potok. Poczuliśmy smród. Podeszliśmy tam. Woda miała szaro-zielonkawy kolor i bordowe wykwity na brzegu. I ten smród przede wszystkim. Zaczęliśmy krążyć po terenie. Zobaczyliśmy trzy betonowe studzienki przepływowe z żeliwnymi pokrywami. Przyciągnął nas dziwny szum. Woda wyraźnie szumiała wewnątrz studzienek.
Około pięćdziesięciu metrów od studzienek zaczynał się potok i tam wystawała metalowa rura o średnicy około 20 centymetrów, z której intensywnie wylewała się woda. Przed tą rurą potok miał krystalicznie czystą wodę, a poniżej zaczynało się przebarwienie i smród nieprawdopodobny. Zapach przypominał połączenie pralni i szamba. Nie widzieliśmy gęstych frakcji, raczej spienione. Stojąc tam jakiś czas, poczuliśmy podrażnienie gardła i musieliśmy stamtąd na chwilę odejść – opisują swoje odczucia organoleptyczne osoby, które odkryły studzienki. Ekolodzy pobrali próbki zrzutu i zrobili dokumentację zdjęciową miejsca. – To nas zszokowało. W tak pięknej przestrzeni przyrodniczej taka instalacja? Ona funkcjonuje tutaj prawdopodobnie od dłuższego czasu, na co wskazują pordzewiałe metalowe elementy i omszałe kręgi betonów – dodają ekolodzy.
Poprosiliśmy o komentarz Hotel Arłamów. Oto jego treść: „Hotel Arłamów informuje, że działa zgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym wydanym przez „Wody Polskie” i jest pod stałą kontrolą oraz opieką Inspekcji Sanitarnej w temacie jakości odprowadzanych ścieków bytowych. Jesteśmy po kontroli Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” – zarząd zlewni w Przemyślu, która miała miejsce w maju 2022 roku i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie Delegatura w Przemyślu, która zrealizowana została w marcu 2022. Stosowne zlecenia pokontrolne zostały wykonane. Hotel Arłamów informuje, że jest na etapie przygotowań do budowy nowej oczyszczalni, która rozpocznie się po uzyskaniu wymaganych pozwoleń”.
Zapytaliśmy również Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, jakie kroki podejmie w związku z przesłanym zawiadomieniem ekologów z Inicjatywy Dzikie Karpaty.
„ 5.08.2022 r. rzeszowskie „Wody Polskie” otrzymały zgłoszenie dotyczące możliwości nielegalnego odprowadzania nieczystości w miejscowości Arłamów. Sprawa jest nam znana. RZGW w Rzeszowie już w maju br. podjęło stosowne kroki w celu zlikwidowania wykrytych nieprawidłowości.
10.05.2022 r na terenie Hotelu Arłamów S.A przeprowadzono przegląd pozwolenia wodnoprawnego. W trakcie przeprowadzonego przeglądu ustalono m.in. niezgodność zapisów ww. pozwolenia wodnoprawnego ze stanem rzeczywistym w zakresie schematu oczyszczania ścieków bytowych wprowadzanych do potoku bez nazwy (dopływ potoku Jamninka). Dodatkowo przeprowadzono wizję w terenie wylotu odprowadzanych ścieków. W obrębie ww. wylotu nie zlokalizowano innych źródeł zanieczyszczenia, tj. innych wylotów.
Zgodnie z ustaleniami z przeglądu podmiot odprowadzający ścieki (Hotel Arłamów S.A.) zobowiązał się m.in. do przebudowy hotelowej oczyszczalni ścieków, uporządkowania terenu wokół wylotu, wyczyszczenia koryta z namułów, złożenia wniosku o zmianę pozwolenia wodnoprawnego oraz regularnego przekazywania wyników z pomiarów ilości ścieków wprowadzanych do potoku. W chwili obecnej w Zarządzie Zlewni w Przemyślu procedowane jest postępowanie w zakresie zmiany przedmiotowego pozwolenia wodno-prawnego”– informuje ZRGW.
– Dlaczego dopiero teraz, po długich latach, sprawa nabrała tempa? – pytają ekolodzy.

– To nas zszokowało. W tak pięknej przestrzeni przyrodniczej taka instalacja? Ona funkcjonuje tutaj prawdopodobnie od dłuższego czasu, na co wskazują pordzewiałe metalowe elementy i omszałe kręgi betonów – dodają ekolodzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze