Reklama

Dobra nowina już zagościła w Betlejem [ZDJĘCIA]

24/12/2016 17:00

W sobotę wieczorem w Betlejem, małym przysiółku Rudołowic, zebrała się spora grupa ludzi. Czekali na kolędników, którzy od kilkunastu lat przychodzą, by podzielić się dobrą nowiną, złożyć życzenia i przy dźwiękach kolęd wprowadzić w świąteczny czas. Maria z Dzieciątkiem na ręku, Józef, Trzej Królowie, Śmierć, Diabeł z resztą kolędniczych postaci prowadzeni przez Jacka Hołuba, wcielającego się w rolę Osła, wyszli z ciemności, przynosząc magiczny nastrój Świąt Narodzenia Pańskiego.

Trudno nie ulec urokowi miejsca, nie poczuć radości, wzajemnego zrozumienia i chęci bycia razem w szczególnym dniu, w którym gasną spory, a wszystkich łączą przesłania płynące z tej samej religii. W Betlejem świętują wcześniej, ale nie o czas tu chodzi, a o przeżycia, które spotkaniu towarzyszą. Leżący w szczerym polu przysiółek o biblijnej nazwie staje się miejscem, w którym choć przez chwilę spełniają się oczekiwania. Zebrani podchodzą do siebie z ufnością i nadzieją, jaką przynosi przychodzące na świat dzieciątko[paywall].

Reklama

Światełko z ciemności

Przez lata nikt o Betlejem nie wspominał. Początki przysiółka sięgają 1939 r. Wtedy na polach obok Rudołowic osadnicy z Jodłówki wybudowali szopę w miejscu, gdzie mieli zamiar rozpocząć nowe życie. Do tego skromnego, widniejącego za wsią siedliska przylgnęła nazwa Betlejem. Dziś to kilka domów, które w 1999 r. po raz pierwszy odwiedziła grupa jarosławskich przewodników i ludzi z nimi związanych prowadzona przez Jacka Hołuba, przewodnika i ratownika górskiego. Od tego czasu przychodzą corocznie, przemierzając pieszo kilometry bezdroży. Orszak wychodzi z Jarosławia. Kieruje się w stronę Cieszacina. Potem przez Zmyślówkę do Betlejem. Gdy kilkudziesięcioosobowa grupa przebrana w kolędnicze stroje przedziera się przez pola, w przysiółku przy wcześniej przygotowanej szopce  zbierają się ludzie. Płonie ognisko. Jedni kolędują. Inni przygotowują ciepły posiłek.

Wyłaniające się z ciemności światełka, kolorowe stroje i gwar kolędników kończy oczekiwanie. Na przekór biblijnym podaniom niosąca nowo narodzone dzieciątko Maria z Józefem i towarzyszący im orszak przyjmowani są z radością i goszczeni. Spotkanie rozpoczyna się od kolędy. Potem odczytywany jest fragment Pisma Świętego. Zebrani dzielą się opłatkiem i przekazują Betlejemskie Światło Pokoju.

Reklama

Wysłali nadzieję

Nad organizacją betlejemskiej wigilii czuwają panie z miejscowego koła gospodyń oraz Stowarzyszenie Miłośników Historii i Tradycji Rudołowic z Mariuszem Baranem, szefem stowarzyszenia i dyrektorem Szkoły Podstawowej w Rudołowicach. W przygotowanie spotkania włączają się wszyscy uczestnicy, a na orszak od lat czekają najstarsi mieszkańcy przysiółka. W tym roku w Betlejem było sporo ludzi. Trudno powiedzieć, czy były ich dziesiątki, czy setki, bo wielu kryło się w ciemności. Były zorganizowane grupy m.in. z Przemyśla i Markowej. Przy kolędach i dźwiękach akordeonów wysłali w świat nadzieję, jaką przyniósł Jezus ponad dwa tysiące lat wcześniej.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości