Maturzyści większość egzaminów mają już za sobą. Przekonali się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Nauczyciele straszą maturami, a uczniowie z sali wychodzą uśmiechnięci. Czy to tylko dobra mina do złej gry?
– Długo przygotowywałam się do matury, a pierwsze trzy dni minęły tak szybko. Cieszę się, że jestem już po egzaminie z matematyki, bo ten przedmiot zawsze sprawiał mi trudności i chyba właśnie przy matematyce był największy stres. W zasadzie nie było się czego bać, chyba wszyscy robią wokół matury więcej szumu niż jest tego warta. Zostały mi tylko egzaminy ustne, ale zdam je na spokojnie – komentowała Kasia, uczennica Zespołu Szkół Spożywczych, Chemicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu.
Niewielu uczniów zdających matematykę na poziomie rozszerzonym chciało cokolwiek komentować, twierdząc, że po takim egzaminie nie mają siły rozmawiać. Znaleźli się jednak tacy, których matematyka nie zraziła. – Na egzaminach[paywall] nie było niczego, czego nie przerabialibyśmy w szkole. Jesteśmy z klasy o profilu informatyczno-technologicznym, więc bardziej przyłożyliśmy się do nauki przedmiotów ścisłych, ale język polski też napisaliśmy dobrze, mamy nadzieję, że na 100 procent – odpowiedzieli zapytani o wrażenia maturalne. – Jeśli chodzi o język angielski, to w naszej szkole kładzie się na jego znajomość duży nacisk, dlatego o wyniki z matury nie mamy się co martwić – dodali.
Maturzyści po wyjściu ze szkoły porównywali swoje odpowiedzi i analizowali pytania. Większość z nich jest przekonana, że zda maturę bez większego problemu. W końcu pozytywne myślenie to połowa sukcesu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z Kopernika chłopaki są w końcu; a nie, jakiejś tandetnej Geodezji czy Ekonomika ;)
Z Kopernika chłopaki są w końcu; a nie, jakiejś tandetnej Geodezji czy Ekonomika ;)