To naturalny etap rozwoju dziecka. Wydaje się jednak, że to moment, w którym nasz mały aniołek zmienia się w iście szalonego rozbójnika. Złości się, tupie nóżkami, krzyczy, a jego ulubione słowo brzmi „NIE”. Jak przetrwać ten bunt?
| Jeżeli chciałybyście bądź chcielibyście, tatusiowie, poruszyć kwestie, które Was nurtują, zapraszam do nadsyłania pytań, opinii na adres e-mailowy: monika.x.maj@gmail.com. |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze