Reklama

– Sufit może się nam zawalić na głowę w każdej chwili. Znikąd pomocy

10/07/2015 12:45

– Część drewnianego sufitu spadła jeszcze przed rokiem. Reszta ledwie się trzyma. Przebywanie w mieszkaniu jest ryzykiem. Kładę się spać z nadzieją, że jeszcze tej nocy mnie nie pogrzebią – narzeka rencista z Jarosławia. – Na żadną pomoc nie mogę liczyć. Nikt się tym nie interesuje, chociaż zgłaszam, gdzie tylko można – dodaje.

Pan Mieczysław zajmuje mieszkanie w zabytkowej kamienicy, leżącej przy jednej z głównych ulic Jarosławia. Zniszczony z zewnątrz budynek, w środku wygląda tragicznie. Pękające ściany, a na nich wszechobecny grzyb, w ciemnym korytarzu unoszą się też nieprzyjemne zapachy. Kilka mieszkań lokatorzy już opuścili. W siedmiu nadal mieszkają. Budynek od pięciu lat należy do prywatnej osoby. Wcześniej był pod zarządem miasta. 

Szczury, muchy i dziura w suficie

– Obudził mnie hałas, trzask łamanych desek. Obok lóżka leżał kawałek sufitu. Przez dziurę widać było dziurawy dach. Byłem obsypany tynkiem – wspomina lokator. Tej nocy już się nie zdrzemnął. Czekał z obawą, że sytuacja może się powtórzyć. W dzień znalazł kawałki desek i zrobił z nich prowizoryczne wsparcie. O spadającym suficie poinformował właściciela. – Co z tego, on nawet nie przyszedł zobaczyć, co się stało – mówi mieszkaniec. Był też u burmistrza. Tam dowiedział się, że nie tylko on ma ciężkie warunki mieszkaniowe i musi czekać, tak jak inni. 


fot.Roman Kijanka
Zacieki są wszędzie.

Z pierwszą ulewą przyszedł kolejny problem. Woda, która wcześniej ściekała po ścianach, teraz wlewała się przez dziurę w suficie. – Postawiłem pojemniki. Trochę złapałem do nich, reszta poleciała do mieszkania niżej. Tak jest do teraz, bo dostępu na strych nie ma. Właściciel zamknął wejście i nawet gdybym chciał, dziur w dachu nie uszczelnię – wyjaśnia lokator. Wiosenne ocieplenie przyniosło następny kłopot. – Wróciłem rano z pracy. Otwieram drzwi do mieszkania, a tam miliony much. Trudno było wejść. Dostały się przez tę dziurę – opowiada. Niedługo później pojawiły się w mieszkaniu szczury. – One chodzą po całej kamienicy, ale udawało się je utrzymać z dala od mieszkania. Teraz wykorzystały dziury w suficie i zagnieździły się pod łóżkiem. Że mam dzikich lokatorów, zauważyłem, gdy ciastka zostawione na ławie znikły razem z pojemnikiem. Przeszukałem pokój i okazało się, że słodycze są schowane za szafą. Sprawdzając dalej, namierzyłem dwa szczury. Długo je trułem. Ten większy, chyba samiec, był na tyle bezczelny, że potrafił w środku dnia wyjść i zabrać coś do zjedzenia – mówi pan Mieczysław. Zajmowany przez niego pokój z kuchnią wygląda tragicznie. W oczy rzucają się brązowe zacieki, a ściany ze złuszczoną farbą i spękanym tynkiem dają wrażenie niezamieszkałej rudery. Lokator zapewnia, że niedawno wszystkie pomieszczenia odmalował. Po pierwszych opadach zacieki wyszły ponownie.

Reklama

Znikąd pomocy

– Z góry woda. Z dołu grzyb. Właściciel kupił kamienicę z lokatorami i teraz czeka, aż się wyprowadzimy. Nic w budynku nie robi, bo im gorzej dla nas, tym lepiej dla niego. Miasto powinno pomóc, ale podobnych do nas ma więcej, więc trzeba czekać w kolejce latami. Co z tego, że na bieżąco płacę czynsz i wszystkie opłaty. Nikt nas nie uważa za ludzi. Jesteśmy tylko przeszkodą – narzeka lokator.

Jarosławianin narzeka, że nie dość, iż znikąd nie może spodziewać się pomocy, to jeszcze sam nic nie może zrobić. Na wszystko potrzeba zgody właściciela, a z nim nie ma kontaktu. Zmiana mieszkania jest w najbliższych latach niemożliwa, bo miasto praktycznie nie ma lokali komunalnych.

Reklama

Lokator prosi o anonimowość, ponieważ nie chce, by znajomi dowiedzieli się, w jakiej norze przyszło mu mieszkać. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Titek - niezalogowany 2015-07-10 17:07:03

    W takiej sytuacji to tylko do Nadzoru budowlanego - im napewno uda sie skontaktować z właścicielem 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do Titka - niezalogowany 2015-07-11 14:13:34

    Nie znasz sytuacji więc się nie wymądrzaj ! Ten Pan dobrze wie dlaczego mu się ... leje. A właścicielom wyrządził przysługę... nawiasem są właścicielami ledwie od miesiąca. He he, i na ile ich znam to już zacierają ręce, za ten artykuł. Z pewnością są uchachani, że redakcja dała to na forum - "na bank" przez swoją kancelarię lubelską wyciągną od naczelnego i od wydawcy niezłą kasę za pomówienia opublikowane jednostronnie. I słusznie; niech ŻP wróci do dawnych czasów rzetelności dziennikarskiej, bo teraz się... delikatnie mówiąc lekko opuścili w tym zakresie.Będę kibicować właścicielom - a Panu Mieczysławi podpowiadam, by poszedł do wydawcy Życia Podkarpackiego z prośbą o mieszkanie - ale takie prawie gratis, jak ma w Jarosławiu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do Titka cd. - niezalogowany 2015-07-11 14:16:08

    Uzupełniam... do Titka. Pan Kijanka to super dziennikarz ! Wie, jak obniżyć poziom gazety - po prostu opisać sytuację z jednej - i to nieobiektywnej - strony. Gratulacje dla Pana Naczelnego i wydawcy ŻP za zatrudnienie Pana Kijanki. Ale się będzie działo...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości