– Mam pierwszą grupę inwalidzką. Ważę 45 kilogramów. Walczę o swoje zdrowie od lat. Teraz muszę walczyć także o zdrowie mojego męża Zbigniewa. – rozpoczyna swoją skargę na przemyski szpital Elżbieta Dmytrzyk.
Elżbieta Dmytrzyk z Przemyśla (69 lat) przysłała do redakcji „Życia Podkarpackiego” skargę na przemyski SOR Szpitala Wojewódzkiego im. św. Ojca Pio przy ulicy Monte Cassino. W piśmie skierowanym także do dyrekcji szpitala szczegółowo opisała zdarzenie, dotyczące jej męża Zbigniewa (70 lat). W ocenie pani Elżbiety jej mąż został błędnie zdiagnozowany. Następnie wypisany, by po kilku godzinach ponownie znaleźć się w szpitalu. Tym razem na oddziale neurologii, na intensywnej opiece poudarowej.
– W opiece nad pacjentem personel dochował wszystkich wymaganych procedur medycznych oraz dołożył wszelkich starań, aby poprawić jego stan zdrowia – informuje Paweł Bugira, kierownik Działu Organizacji i Promocji, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu przy ul. Monte Cassino.
– Pierwszego maja 2023, z powodu złego samopoczucia mojego męża Zbigniewa, zadzwoniłam pod numer alarmowy 112 z prośbą o pomoc. Była godzina 22.06 – informuje na wstępie skargi Elżbieta Dmytrzyk.
– Przyjechała karetka. Ratownicy stwierdzili...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 76% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze