Swoją „setkę” świętowała w piątek, 28 czerwca, mieszkanka Dynowa Paulina Pustelnik. Piękny jubileusz, choć odrobinę spóźniony – fetowała także tego dnia jej siostra – Józefa Raczycka, która w marcu tego roku skończyła 102 lata. Obie panie mieszkają w Dynowie. Choć los ich nie oszczędzał, zachowały świetną formę i są skarbnicą doświadczeń dla obecnego pokolenia.
W uroczystych urodzinach sióstr uczestniczyli najbliżsi – córka pani Józefy – Helena Wandas i jej mąż Zdzisław, pod których opieką obecnie pozostają. Obie jubilatki są żywymi świadkami historii, bowiem przeżyły pobyt na dalekiej Syberii, stąd na urodzinach nie zabrakło przedstawicieli przemyskiego oddziału Związku Sybiraków – prezes Stanisławy Żak, wiceprezes Joanny Preiss, członka zarządu Mieczysława Tłuczka oraz sekretarza przemyskiego oddziału Mariana Boczara. Ten ostatni – jako członek Zarządu Głównego Związku Sybiraków z siedzibą w Warszawie – przekazał na ręce jubilatki z okazji setnej rocznicy urodzin list gratulacyjny od prezesa wspomnianej organizacji. Dużo zdrowia, szczęśliwych lat w gronie najbliższych oraz Bożego błogosławieństwa na kolejne lata życia życzyli także pani Paulinie burmistrz Dynowa Zygmunt Frańczak oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Dynowie Anna Nowicka-Hardulak.
Setne urodziny Pauliny Pustelnik i 102. rocznica urodzin Józefy Raczyckiej były okazją do wzruszeń, ale też i dramatycznych wspomnień z czasów zsyłki na „nieludzką ziemię”. Siostry razem z rodzicami oraz rodzeństwem w lutym 1940 r. zostały deportowane na Ural, do Swierdłowska, gdzie pracowały w tartaku. Z niedożywienia zmarli tam ich matka i brat. Po około 2 latach pobytu na Sybirze, zostały przesiedlone do Uzbekistanu. Tam, w kołchozie, spędziły kolejne 2 lata. Po 6 latach razem z ojcem wróciły do Polski, osiedlając się w okolicy Lidzbarka Warmińskiego. W rodzinne strony wrócili dopiero w 1958 roku. Zarówno pani Paulina, jak i jej siostra Józefa są członkiniami przemyskiego oddziału Związku Sybiraków.

Również siostra stulatki – Józefa Raczycka – może się pochwalić pięknym wiekiem. W marcu tego roku skończyła 102 lata.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Moja babcia z okolic Dynowa ma 96 lat. Serdecznie pozdrawiamy i życzymy wielu lat w zdrowiu i pogody ducha.
No to 120 lat ! życzymy.
Moja babcia z okolic Dynowa ma 96 lat. Serdecznie pozdrawiamy i życzymy wielu lat w zdrowiu i pogody ducha.