Mniej więcej w połowie ulicy Kruhelskiej złamało się niedawno pół wierzby. Drzewo wpadło wprost na drogę. Nie dziwi mnie to wcale, bo było spróchniałe. Kilka lat temu zgłaszałem ten fakt i idące za nim ewentualne zagrożenie w urzędzie, ale nie zdecydowano się na żadną ingerencje. Musiało dojść do takiej sytuacji, ze samo się ułamało pod wpływem wiatru. Nieco dalej rosną suche świerki i obawiam się, że w przyszłości również je będzie czekać podobny los
– komentuje mieszkaniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze