28 sierpnia br. w Strzyżowie odbyły się wyjątkowe obchody – 104. rocznica urodzin porucznika Tadeusza Lutaka. Najstarszego żyjącego czołgisty Wojska Polskiego, najstarszego czołgisty z Żurawicy. Nie mogło tam zabraknąć dowódcy 1 Batalionu Czołgów w Żurawicy ppłk. Rafała Kluza.
Porucznik w stanie spoczynku Tadeusz Lutak urodził się, kiedy trwała jeszcze... I wojna światowa, bo 29 sierpnia 1917 r. w Żarnowej koło Strzyżowa. Do wojska zaciągnął się na ochotnika 21 lat później. Gdy Niemcy napadli na Polskę, ani przez moment nie zawahał się, aby chwycić za broń. Był uczestnikiem wojny obronnej w 1939 r., żołnierzem grupy wywiadowczo-dywersyjnej[paywall].
– To ostatni żyjący żołnierz, biorący udział w kampanii wrześniowej w oddziale pułkownika Maczka, ostatni, który brał czynny udział w tych walkach. Ostatni, który może to opowiedzieć i można posłuchać jego niesamowitych wyczynów – powiedział dr Piotr Szopa z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Por. T. Lutak brał udział w ciężkich walkach brygady Maczka m.in. pod Myślenicami i Jordanowem. W Starym Dzikowie dostał się do niewoli. Zdołał uciec. Działał w konspiracji w Związku Walki Zbrojnej, zdobył cenne informacje wywiadowcze dla Armii Krajowej.
W latach 1937 – 1939 służył w jednostce w Żurawicy. Wśród czołgistów. W wojsku miał pseudonim „Pancerz”. Właśnie przez fakt, że był członkiem oddziału ówczesnego 2. Batalionu Wojsk Pancernych w Żurawicy.
T. Lutak wielokrotnie był odznaczany. Trudno wymienić wszystkie ordery, by jakiegoś nie pominąć. Mimo 104 lat, wciąż angażuje się w propagowanie historii walk o niepodległość i tradycji wojskowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze